Brodowe Łąki. Święto Przemienienia Pańskiego na Kurpiach, 6.08.2020

Aleksandra Zdanowicz
Aleksandra Zdanowicz
Brodowe Łąki. Ważnym dniem świątecznym okresu letniego w Kościele katolickim jest święto Przemienienia Pańskiego (6 sierpnia), podczas którego w wielu parafiach kurpiowskich odbywają się odpusty.

W kulturze kurpiowskiej wciąż obecny jest zwyczaj składania symbolicznych ofiar proszalnych podczas odpustu 6 sierpnia. Tak było i tym razem. Do kościoła przyniesiono ulepione ręcznie woskowe wota – ofiary (w gwarze kurpiowskiej osiary). W wierzeniach ludowych wosk pszczeli był substancją szlachetną, czystą, świętą, dobroczynną, cenną jak złoto. Od średniowiecza zyskał znaczenie religijne. Czyniono więc z niego świece na ołtarz, a także przynoszono do kościoła wota błagalne i dziękczynne. Na Kurpiach, regionie o rozwiniętych tradycjach bartniczych i pasiecznych, wosk był tworzywem, które mogło godnie zastąpić szlachetne kruszce takie jak złoto czy srebro.

Początkowo wota wykonywali sami ofiarnicy. Z czasem kościelni na Kurpiach, nazywani brastewnymi, zaczęli wypożyczać wiernym na dziedzińcu kościoła, za drobną opłatą lub za produkty spożywcze (najczęściej jajka). Zebrane pieniądze przekazywano jako ofiarę na potrzeby kościoła. Brastewni – najczęściej członkowie rady parafialnej – lepili wota własnoręcznie z wosku pszczelego, schematycznie, bez detali w tradycyjnej na terenie Kurpiowszczyzny konwencji plastycznej.

Zobacz też

Zwyczaj ten podtrzymują wierni w Brodowych Łąkach w gminie Baranowo. Jak co roku w parafii pw. Świętego Michała Archanioła w Brodowych Łąkach rozpoczęły się doroczne uroczystości odpustowe. Początki tradycji obchodzenia ołtarza w parafii sięgają połowy XIX wieku. Ołtarz w Brodowych Łąkach posiada ambit, czyli przejście za ołtarzem, umożliwiające wotywne procesje wokół ołtarza.

Brodowe Łąki. Święto Przemienienia Pańskiego na Kurpiach, 6.08.2020

Wśród woskowych figur przeważały wizerunki koni, krów, owiec oraz kur i kogutów. Zdarzały się także wyobrażenia świń oraz psów. Każdy z proszących wybierał to, o co prosił i jeśli chciał się modlić o powodzenie w hodowli bydła, wybierał figurkę krowy, jeśli zależało mu na tym, by jego stadko drobiu chowało się jak najlepiej, wybierał przedstawienie gęsi czy kury: „…brastewny, dajcie ni sinie…”, „…dajcie cizioka i kunia, i krowę…”, „…cemu ta krowa taka chuda, musieliście to załować wosku?”, „…coście ni dali, przecie to nie sinia!”. Brastewny odpowiadał: „…idźcie jus, idzcie, Pan Bóg i tak was wysłucha, niech tylko wasa modlitwa będzie scera…”.

W tym roku Kurpiowskie Bractwo Bartne, po uroczystej mszy z procesją, zorganizowało warsztaty lepienia woskowych figur wotywnych - "byśków". Każdy mógł własnymi rękami stworzyć swoje dzieło, niekoniecznie byśka, a jak się okazuje nie takie to proste. Jednak silne ręce i ciepła woda pozwala na tworzenie dzieł sztuki. Było też zajęcia wspinaczki pod okiem bartnika, który "migiem do barci bryka"...

Zobacz inne materiały

Ostrołęka. Piesza Pielgrzymka Łomżyńska na Jasną Górę wyrusz...

Wypadek w gminie Czerwin. Dwa poważne wypadki w ciągu dwóch ...

Zobacz inne materiały

Łyse. Wypadek podczas prac polowych. 28-latkowi amputowano rękę

Mazowsze. Dwie fabryki nielegalnych papierosów zlikwidowane ...

Potwierdzone: szczepionka Moderny działa na mutacje koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie