Tajemnicze morderstwo. Kto i dlaczego zabił Hannę? (zdjęcia)

Mieczysław Bubrzycki
Zwłoki kobiety odkryli robotnicy pracujący na dachu jej domu. To mógł zrobić mąż, wczoraj zatrzymano go koło Biłgoraja.

Mężczyzna pracujący przy pokrywaniu dachu domu zajrzał przez okno. Właścicielka domu leżała na podłodze, nie dawała znaków życia.

Leżała na podłodze

Przedwczoraj, po godzinie 13.00, w Grądach k. Ostrowi Mazowieckiej, doszło do zabójstwa. Ofiarą była 49-letnia kobieta. Zauważył ją pracownik firmy budowlanej, która pokrywała dach jej domu. Właścicielka domu leżała na podłodze swego domu, nie dawała znaków życia. Wokół panował spory nieład.

Robotnik zaalarmował pogotowie ratunkowe. Po kilkunastu minutach pod dom zajechała karetka. Lekarz nie mógł nic zrobić, kobieta już nie żyła. Wkrótce do Grądów przyjechała ekipa policyjna z prokuratorem. Dokonali oględzin, przesłuchali robotników i sąsiadów.

Hanna D. jeszcze kilka miesięcy temu mieszkała w Ostrowi Mazowieckiej. Zajmowali z mężem niewielkie mieszkanie w bloku. Ona była krawcową, mąż dojeżdżał do Warszawy, gdzie pracował jako ochroniarz.

W Grądach stała pusta posesja po matce Hanny D., która zmarła kilka lat temu. Postanowili przeprowadzić się na wieś. Najpierw zaadaptowali na dom budynek gospodarczy, a potem rozbudowali go.

On to musiał zrobić

Na początku września przenieśli się do Grądów.

- Mało o nich wiedzieliśmy, bo krótko tu mieszkali - mówią ludzie.

W rozmowach z najbliższymi sąsiadami pojawia się jednak wątek nieporozumień małżeńskich. Jeden z sąsiadów twierdzi, że mąż kobiety przyjechał do domu we wtorek wieczorem. Potem już nikt go we wsi nie widział.

- Na moje oko to on musiał to zrobić - spekuluje starszy mężczyzna, który ma na myśli męża zabitej.

Wczoraj, o godz. 6.00 rano, policja zatrzymała podejrzanego o zabójstwo. To Mieczysław D., mąż ofiary. Zatrzymano go w pobliżu Biłgoraja na Lubelszczyźnie, skąd pochodzi.

- Mężczyzna złożył na policji obszerne wyjaśnienia - powiedział nam Andrzej Krystosiak, prokurator rejonowy. - Nie mogę powiedzieć, czy przyznał się do popełnienia czynu. Dziś zostanie przesłuchany przez prokuratora i prawdopodobnie usłyszy zarzuty. Przeprowadzimy też zapewne wizję lokalną, a potem zwrócimy się do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.

Ze wstępnych ustaleń sekcji zwłok wynika, że Hanna D. zmarła wskutek uduszenia. Do tragedii doszło nocą z 4 na 5 listopada, ale dokładnej godziny śmierci jeszcze nie ustalono.

Imię ofiary zostało zmienione.

O tragedii w Grądach przeczytasz dużo więcej w najbliższym papierowym wydaniu Tygodnika Ostrołęckiego.

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Olga
W dniu 16.11.2009 o 10:13, hm napisał:

wiele niezadowolonych kobiet?może dlatego jej często nie było? bo tylko wtedy miała chwile wytchnienia od natrętnych kobiet, które cały czas ja nachodziły?



Klient nasz pan.
h
hm
W dniu 13.11.2009 o 13:17, Nicola napisał:

Nie wypada mówić źle o zmarłych, ale poznałam tą Panią pare miesięcy temu - zawodowo, szyła mi pewną rzecz. Przykro mi to mówić, ale umawiała się na spotkania i nie pojawiała się a jak już udało mi się ją zastać była pod wpływem... Nie jest to tylko moje zdanie, spotkałam pod drzwiami Jej pracowni wiele niezadowolonych kobiet. Może miała już wtedy problemy...


wiele niezadowolonych kobiet?może dlatego jej często nie było? bo tylko wtedy miała chwile wytchnienia od natrętnych kobiet, które cały czas ja nachodziły?
k
kazia
W dniu 13.11.2009 o 13:17, Nicola napisał:

Nie wypada mówić źle o zmarłych, ale poznałam tą Panią pare miesięcy temu - zawodowo, szyła mi pewną rzecz. Przykro mi to mówić, ale umawiała się na spotkania i nie pojawiała się a jak już udało mi się ją zastać była pod wpływem... Nie jest to tylko moje zdanie, spotkałam pod drzwiami Jej pracowni wiele niezadowolonych kobiet. Może miała już wtedy problemy...


Byłą solidna a że miała wadę kto jej nie ma
N
Nicola

Nie wypada mówić źle o zmarłych, ale poznałam tą Panią pare miesięcy temu - zawodowo, szyła mi pewną rzecz. Przykro mi to mówić, ale umawiała się na spotkania i nie pojawiała się a jak już udało mi się ją zastać była pod wpływem... Nie jest to tylko moje zdanie, spotkałam pod drzwiami Jej pracowni wiele niezadowolonych kobiet. Może miała już wtedy problemy...

m
milcia

Tak.wielkie kondolencje dla synów.Była superową kobietą i kumpelą.Zawsze szczera i uśmiechnieta.

M
Miłka
W dniu 06.11.2009 o 20:08, d..... napisał:

brak słów ....niby zna się ludzi a jednak nic się o nich nie wie... ale czy nie uważacie że tam się musiało zdarzyć coś więcej.....? nie można tak oceniać i oskarżać bez mocnych dowodów... A co czuje rodzina...?



Tak,to prawda.My gadu,gadu...a tam rozpacz.Trzymajmy język na wodzy zanim palniemy jakąś głupotę.
d
d.....

brak słów ....niby zna się ludzi a jednak nic się o nich nie wie... ale czy nie uważacie że tam się musiało zdarzyć coś więcej.....? nie można tak oceniać i oskarżać bez mocnych dowodów... A co czuje rodzina...?

W
WILK
W dniu 06.11.2009 o 14:48, saba napisał:

Dokładnie fajna kobitka wesoła uśmiechnięta, ale bawić się też lubiła. Całe życie mieszkaliśmy z nią w jednym bloku i kto by pomyślał ,że ten mąż taki buc mógł to zrobić. Dla synów kondolencje.



Ludzie myślą,że morderstwo rozwiąże problem,a on dopiero się zaczyna.Jakaś nieobliczalna siła musi w danym momencie zawładnąć,że co niektórzy posuwają się do takich czynów.Była rodzina,pełna rodzina,a teraz smutek i żal.Chłopy co wy wyprawiacie,czy trzeba aż tak?
s
saba

Dokładnie fajna kobitka wesoła uśmiechnięta, ale bawić się też lubiła. Całe życie mieszkaliśmy z nią w jednym bloku i kto by pomyślał ,że ten mąż taki buc mógł to zrobić. Dla synów kondolencje.

X
XXX

Co za deb***??!!
Jak tak można??

h
hm

to była bardzo fajna kobietka..

Dodaj ogłoszenie