Pomnik odsłonięto bez udziału prezydenta. Lech Kaczyński do Wyszkowa nie przyjechał (zdjęcia)

Ewelina Przygoda
Fot. E. Przygoda
Do tej pory pomordowani przez komunistyczny reżim na ziemi wyszkowskiej nie mieli swojej mogiły.

Odsłonięcie pomnika w Wyszkowie

Pomnik pamięci pomordowanych przez reżim komunistyczny w latach 1944-52 został odsłonięty i będzie stałym elementem krajobrazu Wyszkowa. Wprawdzie w uroczystości nie wziął udziału prezydent Lech Kaczyński, ale pojawiło się wiele osób, dla których pamięć o poległych bohaterach jest bardzo ważna.

Do Wyszkowa przybył Sekretarz Stanu Kancelarii Prezydenta Paweł Wypych, który przywiózł ze sobą list od Lecha Kaczyńskiego.

Uwolnić się od nienawiści

Elementem uroczystości odsłonięcia pomnika była msza św. w kościele św. Idziego, którą odprawił ks. biskup Stanisław Stefanek. W czasie nabożeństwa Paweł Wypych podarował ryngraf dla świątyni, zaś burmistrz Grzegorz Nowosielski i wieceburmistrz Teresa Trzaska - kielich. W kazaniu biskup podjął temat śmierci w sensie ofiarny za wolność, prawdę i zasady życiowe.

- Można zastosować dwa myślenia. Jedno to nie widzimy sensu umierania za wolność. Można być niewolnikiem, byle być sytym. Po, co stawiać opór, skoro można zniszczyć zabytek czy doprowadzić do śmierci niewinnych ludzi. To trudny problem społeczny - mówił.
Stanisław Stefanek dodał, że czasy po II wojnie światowej nie były proste.

- Jesteśmy słabi. Często kieruje nami zdrada, zemsta i nienawiść. Program uwalniania od nich powinien być w wychowaniu obywatelskim - podsumował.

W kościele kilka słów powiedział Kazimierz Krajewski z Fundacji Pamiętamy, dzięki której pomnik powstał. Krajewski jest współautorem książki "Żołnierze wyklęci ziemi wyszkowskiej 1944-52". Przypomniał sylwetki bohaterskich partyzantów Polski powojennej.

Panteon bohaterów

Uroczystości przed pomnikiem poprowadził aktor Jerzy Zelnik.
- Nie ma takiej siły, która zabroniłaby nam być wolnymi. Pomnik upamiętnia, największe z możliwych, świadectwo heroicznego przywiązania do wysokich wartości, jakim jest wolność jednostki. Świadectwo dane w najgłębszym mroku terroru komunistycznego. Świadectwo dane w czasach, gdzie za czynne wystąpienie w obronie wolności i niepodległości płaciło się życiem. Bracia nasi, których dzisiaj wspominamy, z chwilą, w której złożyli ofiarę z życia, weszli do panteonu bohaterów Polski. Pomnik niech będzie dowodem pamięci o nich i szacunku dla ich ofiary - powiedział.

Odsłonięcia pomnika dokonała Marianna Włodarczyk - siostra Jana i Franciszka Kmiołków, minister Paweł Wypych oraz burmistrz Grzegorz Nowosielski. Obelisk poświęcił ks. biskup Stanisław Stefanek.

Sprzeciwiali się totalitaryzmowi

Grzegorz Nowosielski przyznał, że odsłonięcie pomnika to ważne wydarzenie.
- Zebraliśmy się, aby uczcić tych, którzy postanowili walczyć do końca o swoją wizję wolnej Polski i zapłacili za to cenę najwyższą. Uczcijmy również tych, którzy nie walcząc aktywnie, byli przez narzucony reżim prześladowani i też zapłacili najwyższą cenę - powiedział.
Burmistrz stwierdził, że mieszkańcy ziemi wyszkowskiej mogą szczycić się tym, że od samego początku sprzeciwiali się próbom narzucania im obcych totalitarnych rozwiązań ustrojowych.

- W tych pierwszych latach po II wojnie światowej nowa władza w sposób brutalny instalowała tu swoich przedstawicieli. Powojenni bohaterowie byli gotowi walczyć i rozniecili ducha walki o wolność, który pozwolił nam jako pierwszym na świecie przeciwstawić się i zwyciężyć imperium zła - tłumaczył.

Działania na rzecz niepodległości Polski

W czasie uroczystości odbyło się wręczenie odznaczeń nadanych przez prezydenta.

Poprowadził je Adam Kwiatkowski z kancelarii prezydenta. Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Odrodzenia Polski pośmiertnie - za wybitne zasługi na rzecz niepodległości Polski - otrzymali Zygmunt Dąbkowski, Jan Kmiołek, Władysław Grudziński i Stanisław Łanecki. Z kolei Franciszek Ampulski, Krzysztof Ampulski, Franciszek Kmiołek, Stanisław Kowlaczyk, Bolesław Kulesza i Julian Nasiadko zostali pośmiertnie odznaczeni Krzyżami Oficerskimi Orderu Odrodzenia Polski. Marian Czajkowski osobiście z rąk Pawła Wypycha odebrał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski za wybitne działania na rzecz niepodległości Polski i na rzecz środowisk kombatanckich.

Paweł Wypych podsumował wręczenie odznaczeń.
- Mam nadzieję, że te odznaczenia są dla nas wszystkich takim znakiem, że pamięć buduje się od rodziny. Pamięć o bohaterach nigdy nie zostanie wymazana - stwierdził.

Symboliczna mogiła

Marian Czajkowski - jeden z żołnierzy oddziału braci Kmiołków - wypowiedział się w imieniu poległych kolegów.

- Dziękuję Bogu, że doczekałem chwili, że mogę stanąć przy pomniku upamiętniającym moich towarzyszy z partyzanckiego szlaku walki o wolność ojczyzny. Doskonale pamiętam te okrutne czasy terroru komunistycznego. Widziałem bezkarność i bezwzględność komunistów i nie wahałem się dołączyć do oddziału Jana Kmiołka. Wspólnota losów z kolegami z oddziału pozwoliła mi ich dobrze poznać. Głośno dziś mówię, że byli to wspaniali ludzie.
Skromni, głęboko wierzący, odpowiedzialni, oddani bez reszty sprawie niepodległości ojczyzny i wolności człowieka. Pomnik to przypomnienie dla młodzieży, że o wolność trzeba walczyć. Niekoniecznie z bronią w ręku, ale kulturą i pamięcią o tych, którzy walczyli o wolność i nigdy nie będą mieli własnych grobów. Niech pomnik będzie taką symboliczną mogiłą - wyjaśnił.

Listy gratulacyjne dla kombatantów

Apel poległych przeczytał por. Rafał Szadura z kompanii honorowej wojsk lądowych, która oddała kilka salw po przeczytaniu listy. Pod pomnikiem znalazło się kilkadziesiąt wieńców.

Później w Urzędzie Miejskim odbyło się krótkie spotkanie Pawła Wypycha z mieszkańcami. Minister mówił o tym, że warto wiedzieć, że nie wszystko wygląda tak dobrze, jak przedstawia to obecny rząd. Przyznał, że samorządy będą miały niższe budżety i będzie problem z inwestycjami. Spotkanie było też okazją do wyróżnienia kombatantów. Zrobił to Edmund Muszyński - prezes Światowego Związku Żołnierzy AK okręgu Warszawa - Wschód. Przywiózł listy gratulacyjne dla członków organizacji. Otrzymali je: Danuta Rytel, Alfred Składanowski, Kazimierz Pióro, Genowefa Widlicka, Jan Estkowski oraz Tadeusz Balcerkiewicz.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michal
Kolejny raz Ruską ujdzie następny mord i zamach. Najpierw załatwili nam gen. Sikorskiego. Później zamach na papieża Jana Pawła II. I tym razem Lech Kaczyński chciał powiedzieć prawdę na temat ludobójcy i zbrodniarza wojennego jakim był Stalin. Zabolałoby to Putina który nie zamydli mi oczów i moim zdaniem to on stoi za tym zamachem. Putin nie chciał usłyszeć tej prawdy, bo na pewno jego ojciec był jednym z wykonawców z Katynia, a Kaczyński naciskał na listę. Było to sprytne posunięcie Rosji. Teraz zostaje nam fałszywa Polska z Tuskiem na czele. I nie mówcie mi że nie widzieliście jak w Katyniu Tusk tłumaczył się z uśmiechem Putinowi. Kolejnym dowodem jest to że prezydent Rosji powołał Putina do komisji śledczej. Dlaczego Polaków odseparowali od tej katastrofy. Dlaczego naszemu dziennikarzowi który był pierwszy na miejscu wypadku i mówił że nie było takiej mgły? Kolejne tuszowanie to że przyłożyli Ruski pistolet do skroni naszego polskiego dziennikarza i kazali mu oddać kamerę i aparat. Następnie były dwa wybuchy przed katastrofą. Nie zdziwiłbym się nawet jak nasz samolot został zestrzelony lub miał podłożoną bombę. Ruski to zatuszują, bo nasz fałszywy rząd pozwoli im na to. A jeżeli chodzi o samolot to przeszedł gruntowną renowację więc niech nie mówią że samolot ma winę. Współczuję narodowi polskiemu i ich rodziną ofiar kolejnych manipulacji Rusków. Szkoda że zginęła ta uczciwa elita rządu polskiego. Teraz fałszywy rząd nam zostaje. Musimy się zmobilizować i cały naród niech idzie głosować na nowych, zupełnie nowych polityków, bo ci co rządzą to kradną od lat 90-tych. Każdy mówi to nie moja sprawa, ale jeżeli coś ma sie zmienić to musimy iść głosować w całości. To jest moje zdanie i mam nadzieję że mnie nie wykasują, bo prawda wyjdzie na jaw, a jak ktoś ja ukrywa (Rosja) to z takim krajem nie można budować przyszłości...
j
jola
pomnik i obelisk to jednak nie to samo.
Dodaj ogłoszenie