Ostrołęka. Dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych Jacek Karczewski złożył rezygnację

Piotr Ossowski
Piotr Ossowski
Jacek Karczewski złożył rezygnację z funkcji dyrektora Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce
Jacek Karczewski złożył rezygnację z funkcji dyrektora Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce Archiwum
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Ostrołęka. Dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych Jacek Karczewski złożył rezygnację ze stanowiska. Zrobił to 1 sierpnia 2019.

Jacek Karczewski był dyrektorem ostrołęckiego Muzeum Żołnierzy Wyklętych od chwili powołania tej placówki. Rezygnację ze stanowiska złożył 1 sierpnia 2019. Poinformował o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Jacek Karczewski kierował Muzeum Żołnierzy Wyklętych od samego początku. Był też współzałożycielem i prezesem Stowarzyszenia Historii Ziemi Ostrołęckiej im. kapitana Aleksandra Bednarczyka „Adama”. Jest też wiceprezesem ostrołęckiego oddziału Światowego Związku Żołnierzy AK.

Dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych rezygnuje

To Jacek Karczewski kierował ostrołęckim MŻW podczas jego budowy. Przypomnijmy, że inwestycja jest już zakończona, trwa przygotowywanie wystawy stałej.

1 sierpnia Jacek Karczewski poinformował na swoim profilu na Facebooku, że złożył rezygnację ze stanowiska. Nie podał powodów tej decyzji.

- Drodzy przyjaciele, znajomi, darczyńcy i sympatycy Muzeum, W dniu dzisiejszym kończy się pewien etap w moim życiu. Nie sądziłem, że nastąpi to już teraz, ale wierzę, że czasem zmiany są potrzebne. Złożyłem dziś rezygnację z pełnienia obowiązków dyrektora Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce. Tworzyłem to Muzeum przez ponad 6 lat. To były lata treściwe, pełne wytężonej pracy. Poznałem dziesiątki ludzi w całym kraju, przeprowadziłem setki godzin rozmów, pożegnałem kilka ważnych dla mnie osób z pokolenia, które bezpowrotnie odchodzi. Kierując tworzoną od zera instytucją kultury i nadzorując sporą inwestycję budowlaną zdobyłem nadspodziewanie rozległą wiedzę i doświadczenie, które zabieram w dalszą drogę – napisał Jacek Karczewski.

I dalej:

Gdy zaczynałem pracę jako pełnomocnik prezydenta, byłem zupełnie sam. Dziś w Muzeum pracuje zespół świetnych ludzi, którym jestem ogromnie wdzięczny za to, że razem ze mną współtworzyli to miejsce.
Zakończyliśmy przebudowę i rozbudowę dawnego więzienia. Zgłębiliśmy historię tego miejsca odnajdując wątki, których nikt do tej pory nie poruszał. Tematyka, którą się zajmowaliśmy, nie należy do łatwych ani lekkich. Ale staraliśmy się pokazywać, poprzez spotkania, wykłady, lekcje, filmy, że historia wojny i podziemia antykomunistycznego to nie tylko akcje zbrojne i daty, ale przede wszystkim zwykli ludzie, którzy próbowali żyć w niewyobrażalnych czasach, to nasi dziadkowie i babcie, których opowieści warto wysłuchać, bo odchodzą. Każdego dnia. Cokolwiek przyjdzie, wiele pamiątek, relacji przetrwa dla potomnych dzięki naszej pracy. W archiwum Związku Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę, które ocaliłem od zniszczenia, odkryliśmy niezwykłe, unikatowe dokumenty, jak choćby listy z obozów koncentracyjnych. Chciałbym, aby wystawa czasowa, nad którą pracuje Dział Naukowo-Badawczy, mogła wkrótce ujrzeć światło dzienne.
Niedługo ukaże się książka dotycząca działalności ważnej dla mnie postaci. To jeden z ostatnich moich projektów pod szyldem Muzeum.
Chcę przy tym wyraźnie zaznaczyć, że nie przestaję zajmować się historią. Wręcz przeciwnie, mam zamiar działać na tym polu dużo aktywniej niż mogłem do tej pory. Chcę dokończyć rozpoczęte dawno projekty, na które w natłoku spraw zabrakło czasu, a w planach mam kolejne. Jestem też otwarty na propozycje współpracy.
Nie brakowało przez te lata przygód, przeszkód, odkryć, czasem zachwytów a czasem absurdów … ale to temat na dużo dłuższy tekst. Może nawet na książkę?

Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce: przekazanie kluczy [...

Jacek Karczewski nie łączy – w swoim wpisie – decyzji o rezygnacji ze zmianą władzy w mieście. Co nie zmienia faktu, że MŻW było – do wczoraj – jedną z nielicznych miejskich jednostek, w której nie dokonała się po ostatnich wyborach zmiana szefostwa.

Karczewski zresztą nie był – w momencie powoływania na to stanowisko – kojarzony z rządzącą wówczas władzą. Między innymi o tym rozmawialiśmy z nim w zeszłym roku – publikując na łamach Tygodnika Ostrołęckiego wywiad z Jackiem Karczewskim.

Oto fragment:

Wydaje się, że ta działalność, w związku żołnierzy AK i w stowarzyszeniu im. Aleksandra Bednarczyka, naturalnie predestynowała Pana do kierowania muzeum. To jednak jednostka miejska. A nie ma co ukrywać, w tej mierze nominacje mają też wymiar polityczny. Pan, ani z polityką, ani z samorządem kojarzony wcześniej nie był. Bezpartyjny fachowiec?
Nigdy nie należałem i nie należę do żadnej partii czy opcji politycznej. Kiedy powstała idea powołania Muzeum Żołnierzy Wyklętych, szukano kogoś, kto - mówiąc najogólniej - zajmuje się tym, orientuje w działalności niepodległościowego podziemia zbrojnego na naszym terenie. Zaproszono mnie na rozmowę. Z pewnością moja działalność w związku i stowarzyszeniu miała na to wpływ.

Cały wywiad z Jackiem Karczewskim - sprzed ponad roku – można przeczytać pod poniższym linkiem:
Jacek Karczewski: Nigdy nie należałem i nie należę do żadnej partii

Zobacz inne materiały

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie