Andrzejewo miało udane, kukurydziane dożynki (foto + video)

Mirosław Dylewski
M. Dylewski
W nocy i rano deszcz a wieczorem piękna, słoneczna pogoda, dzięki której dożynki w gminie Andrzejewo były bardzo udane. 23 sierpnia, już po raz dziewiąty, Urząd Gminy oraz Mazowiecki Ośrodek Doradztwa Rolniczego zorganizowali kukurydziane dożynki. Przybyli na nie niemalże wszyscy mieszkańcy Andrzejewskiej gminy oraz kilkudziesięciu okolicznych miejscowości. Było tłumnie, głośno, wesoło, konkursowa i tanecznie.
Juz po raz 10 w Andrzejewie odbyly sie Dni Kukurydzy. Byly szkolenia, festyn, zabawa, oglądanie nowoczesnego sprzetu rolniczego.

Dni Kukurydzy w Adnrzejewie

- Organizowane przez nas już po raz dziewiąty Dni Kukurydzy to z założenia impreza, która ma służyć pogłębianiu znajomości problematyki uprawy i wykorzystaniu kukurydzy przez rolników - mówił ze sceny Antoni Cymbalak, wójt gminy Andrzejewo. - Jednocześnie jest to okazja do licznych spotkań i miłego spędzenia czasu przez mieszkańców naszej jak i ościennych gmin, oraz wielu zaproszonych tutaj gości. Chciałbym, aby pomimo głębokiego kryzysu, który już wszyscy dostrzegamy, dzisiejszy dzień był świętem wszystkich naszych mieszkańców, świętem, które pozwoli na chwilę zapomnieć o codziennych troskach. Mam nadzieję również, że obok poszerzonej po południu wiedzy fachowej zainteresowanym rolnikom przyniesie on również wiele nowych wrażeń i doznań estetycznych.

Celem corocznej imprezy w Andrzejewie jest promowanie uprawy kukurydzy oraz wskazywanie rolnikom najlepszych technik jej siewu, pielęgnacji i zbioru, a także zapoznanie ich z nowymi rozwiązaniami ekonomicznymi. Każdy, kto tylko chciał mógł taką wiedzę zdobyć w rozmowie ze specjalistami z Ośrodka Doradztwa Rolniczego. Można było pooglądać najnowszy sprzęt rolniczy ułatwiający pracę z kukurydzą, poznać ponad 30 nowych odmian tej rośliny.

- Impreza była naprawdę bardzo udana gdyby nie kilka niedociągnięć organizacyjnych - mówili nam uczestnicy festynu. - Najbardziej zdenerwowało nas parkowanie samochodów na tzw. "partyzanta" wzdłuż głównej ulicy prowadzącej do Ostrowi, a przebiegającej kilka metrów od miejsca festynu. Ludzie po parkowali sobie po obu stronach dość ruchliwej jezdni i tym samym uniemożliwili płynny ruch ta ulicą. Przez kilka godzin trwania festynu tworzyły się ogromne korki. Kierowcy się denerwowali, krzyczeli, a wystarczyło przecież wprowadzić czasowy zakaz parkowania na odcinku kilkuset metrów co najmniej po jednej stronie drogi i problemu by nie było. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku organizatorzy poradzą sobie z tym małym niedociągnięciem.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie