W Fijałkowie uroczyście obchodzono Hubertusa

Beata Dzwonkowska
Piękne stroje, tradycyjna gonitwa na koniach za "lisem", pyszna grochówka i zabawa do późnych godzin nocnych- tak obchodzono Hubertusa w Stajni u Romanów, gospodarstwie agroturystycznym w Fijałkowie.

Gminny Przegląd Pieśni Legionowej i Żołnierskiej

- Dzień naszego patrona to dla nas bardzo ważne święto, staramy się, aby odbyło się w tradycyjny sposób- mówi nam Tadeusz. Po raz szósty organizuje u siebie Hubertusa- czyli święto myśliwych, leśników i jeźdźców, obchodzony 3 listopada. W tym przypadku uroczystości mogły się odbyć dopiero w sobotę, 7 listopada. Miłośnicy koni i jeździectwa zjawili się w Fijałkowie na zaproszenie gospodarza.

- Wszyscy uczestnicy biorący udział w gonitwie za lisem ubrani są odświętnie, w jeździecki strój- opisuje pan Tadeusz. Tym razem w gonitwie brało udział 8 jeźdźców.- Niektórzy przyjechali z własnymi końmi, inni wzięli konie z mojej stajni. Ważne jest to, że w zabawie biorą udział różni ludzie, nie tylko hodowcy. Na przykład Ryszard Michalski na co dzień zajmuje się firmą transportową, ale od kilku już lat interesuje się jeździectwem.

Zabawa rozpoczyna się w samo południe.

- Polega to na tym, że ściga się tzw. lisa, jeźdźca z ogonem przypiętym do lewego ramienia. Ten, kto go zerwie, wygrywa, a za rok sam ucieka jako lis- wyjaśnia pan Tadeusz...

Cały artykuł w papierowym wydaniu TO.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie