Skierkowizna. Samowystarczalna staruszka z "blaszaka"

Małgorzata Jabłońska
Ma 85 lat. Od 9 lat mieszka w kontenerze. I tak się jej podoba

20 września spłonęło 6 metrów kwadratowych płyt pilśniowych i paździerzowych. Płyty te stanowiły kontener mieszkalny, jedyne schronienie 85-letniej Elżbiety.

Przyczyną pożaru była nieszczelność przewodu kominowego piecyka typu koza.
Oficer prasowy PSP w Przasnyszu Jarosław Andruszkiewicz tłumaczy:
– W momencie naszego przybycia mieszkanka kontenera znajdowała się na zewnątrz i dzięki temu uniknęła zatrucia dymem. Przed naszym przyjazdem, przy udziale sąsiadów, z kontenera została wyniesiona butla z gazem. Z naszego punktu widzenia najkorzystniejszym aspektem tego nieprzyjemnego wydarzenia był fakt, że wszelkie tzw. media zagrażające zostały wyniesione z wnętrza, co znacznie ułatwiło naszą pracę.
Płomienie zniszczyły jedną z wewnętrznych ścian kontenera. Niby straty były niewielkie, ale bez remontu nie dało się tam dalej mieszkać.

Kierowniczka GOPS-u informuje:
– Elżbieta Kłokocka mieszka samotnie. Wcześniej była w posiadaniu około 50 ha ziemi i lasu, ale zdaje się, że grunty kupił od niej siostrzeniec. Obecne miejsce zamieszkania jest jej wyborem. O zdarzeniu dowiedzieliśmy się już w dniu pożaru. Natychmiast wysłaliśmy do pani Elżbiety naszych pracowników, aby dokonali oceny jej potrzeb. Nie chciała od nas żadnej pomocy, mamy jej oświadczenie w tej sprawie. Zresztą wcześniej pani Elżbieta także nie korzystała z pomocy finansowej GOPS, nie życzyła sobie także wsparcia opiekunki środowiskowej. Świadczyliśmy jej natomiast usługi wsparcia okazjonalnego. Należały do nich kwestie poradnicze i prawne.

Faktycznie, starsza pani nie chce słyszeć o przeprowadzce. Zwróciła się jedynie do wójta z prośbą o fizyczną pomoc ludzi, którzy pomogliby jej w odbudowaniu miejsca zamieszkania – dodaje kierownik GOPS.
Z informacji, którą otrzymaliśmy z urzędu gminy wynika, prace przywrócenia kontenera do warunków umożliwiających zamieszkanie już si ę zakończyły. Zostały zamontowane niepalne płyty gipsowe oraz specjalna rura dymowa zabezpieczająca kontener przed ponownym pożarem.

Pani Kłokocka, mimo że porusza się o lasce, wygląda na osobę dynamiczną, stanowczą i dumną. Twierdzi, że od nikogo nie potrzebuje pomocy, a o tym co się stało chciałaby jak najszybciej zapomnieć.
– Co mi potrzeba to już moja w tym głowa, jestem samowystarczalna. Na swoje potrzeby mnie stać, od nikogo niczego nie potrzebuję –mówi dobitnie.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

I takiej samowystarczalności powinni się niektórzy uczyć, a nie tylko mieć często pretensje do całego świata i wymagania. Tylko wymagania nic od siebie innym nie dając jakby świat był stworzony tylko dla nich.

Dodaj ogłoszenie