Powiat ostrołęcki. Kolejna próba oszustwa metodą „na policjanta” i „na członka rodziny”. Policja przypomina jak się nie dać oszukać.

Piotr Ossowski
Piotr Ossowski
Powiat ostrołęcki. Kolejna próba oszustwa metodą „na policjanta” i „na członka rodziny”. Tym razem przestępcom na szczęście się nie udało.

Wciąż nie brakuje takich, którzy padają ofiarą bezwzględnych przestępców, wykorzystujących naiwność i dobre serce starszych osób. Niedawno pisaliśmy o przypadku, w którym mieszkanka Przasnysza tak została omotana w rozmowie telefonicznej przez oszustów, że udostępniła im kody i hasła do swojego konta. Straciła 130 tys. zł!

Przeczytaj: Mieszkanka Przasnysza podała oszustom wszystkie hasła i kody do konta w banku! Straciła 130 tys. zł

W poniedziałek 7 października oszuści zaatakowali w Ostrołęce.

- Próbowali oszukać metodami „na wnuczka” i „na ,policjanta” 81-letnią mieszkankę Ostrołęki. Pod pretekstem wypadku drogowego jednego z członków jej rodziny oszust próbował oszukać seniorkę na kwotę 40 tysięcy złotych. Na szczęście Kobieta zachowała trzeźwość umysłu i nie pozwoliła się oszukać. Jednak dalej prosimy o ostrzeganie naszych najbliższych przed tego rodzaju zagrożeniem. Nawet krótka rozmowa przy niedzielnym obiedzie z naszą babcią, czy dziadkiem może uratować ich przed utratą oszczędności całego życia – komentuje Tomasz Żerański, rzecznik prasowy KMP w Ostrołęce.

I dokładnie opisuje próbę oszustwa:

- Przestępcy połączyli dwie najczęściej spotykane metody, czyli ,,na wnuczka” i ,,na policjanta”. Około południa na telefon stacjonarny 81-letniej mieszkanki Ostrołęki zadzwonił na telefon stacjonarny mężczyzna, który powiedział, że jest policjantem. Fałszywy funkcjonariusz powiedział, że ktoś z rodziny rozmówczyni miał poważny wypadek, po czym połączenie zostało zakończone. Jednak po chwili na jej telefon komórkowy z numeru zastrzeżonego zadzwoniła kobieta podająca się z jej córkę, twierdząc, że jej mąż miał poważny wypadek drogowy i transportem lotniczym jest właśnie przewożony do kliniki w Niemczech. W związku z tym jest potrzebna duża kwota pieniędzy na jego leczenie. Rozmówczyni namawiała seniorkę do pobrania jak największej ilości gotówki z konta. W rozmowie padła kwota 40 tysięcy złotych. Po jej odbiór miał przyjechać ktoś z kancelarii prawnej. Na szczęście seniorka zachowała zdrowy rozsądek i zorientowała się, że w opisanej przez oszustów sytuacji coś nie gra. Skontaktowała się z członkami swojej rodziny i zweryfikowała prawdziwość usłyszanej od przestępców informacji – opisuje Tomasz Żerański.

Oszustwa "na wnuczka" i "na policjanta". Jak się obronić?

I przypomina:

Przede wszystkim gdy otrzymamy taki telefon powinniśmy zachować zimną krew i zdrowy rozsądek. Nigdy nie przekazujmy pieniędzy obcym osobom bez względu na to jakie historie będą nam opowiadać.

Skontaktujmy się z naszymi bliskimi czy taka sytuacja miała miejsce, ale nie pod numer, który podaje nam fałszywy wnuczek, ale ten, który mamy do niego zapisany od wielu lat.

Przed telefonem na policję zawsze DOKŁADNIE rozłączmy poprzednie połączenie.

Często stosowaną przez przestępców metodą jest ta ,,na policjanta”. Oszuści podając się za funkcjonariuszy różnych służb mundurowych pod pretekstem prowadzenia np. akcji przeciwko oszustom proszą nas o przelanie gotówki. Argumentują to tym, że wtedy pieniądze będą bezpieczne. Dlatego chcemy podkreślić, że żaden policjant nie ma prawa żądać od nas jakichkolwiek pieniędzy. Jeśli to robi, to znak, że mamy do czynienia z oszustem i jak najszybciej powinniśmy zawiadomić policję.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie