W jakie dni będzie czynne targowisko?

Targowisko będzie czynne w każdy piątek i wtorek (od maja), z wyjątkiem świąt i dni wolnych od pracy, w godzinach 5.00-13.00. Targowisko przeznaczone jest do handlu artykułami spożywczymi, przemysłowymi, płodami rolnymi oraz zwierzętami. Uprawnionymi do handlu są osoby fizyczne, osoby prawne i jednostki nieposiadające osobowości prawnej, rzemieślnicy, twórcy ludowi - muszą jedynie wnieść opłatę targową.

Czym nie wolno handlować?

Na różańskim targowisku nie można handlować m.in.: spirytusem i napojami alkoholowymi, wyrobami tytoniowymi bez akcyzy, naftą, benzyną, środkami farmakologicznymi i medycznymi, kamieniami i metalami szlachetnymi, zagranicznymi banknotami lub papierami wartościowymi, bronią i amunicją, grzybami bez atestu, psami, kotami, gołębiami.

Kontrolę targowiska prowadzą osoby upoważnione przez burmistrza, a także policja, pracownicy sanepidu, inspekcja weterynaryjna, straż pożarna inspekcja handlowa.

Ile wynosi opłata targowa?

Dzienna stawka opłaty targowej wynosi: przy sprzedaży z wozu konnego, przyczepy ciągnikowej - 3 zł, samochodu osobowego - 5 zł, samochodu dostawczego do 3,5 tony - 10 zł, innej przyczepy - 10 zł, samochodu ciężarowego do 15 ton - 15 zł, samochodu ciężarowego powyżej 15 ton - 20 zł; przy sprzedaży zwierząt gospodarskich od każdej sztuki (z wyjątkiem ptactwa i małych zwierząt futerkowych): konie - 10 zł, bydło, jałowizna, cielęta - 5 zł, trzoda chlewna - 2 zł; przy sprzedaży ptactwa i małych zwierząt futerkowych od każdej sztuki - 1 zł; przy sprzedaży z zajęciem stołu (za każdy stół): o wymiarach 3,75 m kw - 7 zł, o wymiarach 5,5 m kw - 10 zł; przy drobnej sprzedaży z ręki, kosza, wiadra - 2 zł.

W przypadku, gdy dla danej sprzedaży właściwa jest więcej niż jedna stawka opłaty targowej, stosuje się stawkę wyższą. Opłatę uiszcza się u inkasenta, którym jest Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Różanie. Inkasent zyskuje 30 proc. od zainkasowanej kwoty.

Jak się podoba nowy plac targowy?

Handlarze, o dziwo, rozstawili się nie pod wiatami, a obok na placu. Powodów było kilka.
- Stoły pod wiatami są za szerokie, ciężko coś podać klientowi, wydać resztę, trzeba przechodzić wkoło. Poza tym nie ma gdzie powiesić ubrań na wieszakach, a tylko w takiej formie są one dobrze widoczne dla klienta. Nie możemy też rozłożyć pod wiatą swoich namiotów, bo się nie mieszczą. Dlatego wolałem rozłożyć namiot na placu obok, nie pod wiatą - tłumaczył mężczyzna handlujący ubraniami.

Klientka: Parking za daleko

Wygląd nowego targowiska klienci chwalą, ale wskazują mankament: parking znajduje się za daleko (patrząc od ul. Królowej Bony).
- Parking dla klientów znajduje się na samym końcu. To utrudnienie, bo dla osoby starszej przejście takiej odległości to nie lada wyzwanie - mówi nam starsza pani. Narzekali także klienci, którzy chcieli kupić większe ilości produktów, a nie mogli wjechać na plac, gdzie handlowano produktami dla rolników. Mimo to niektóre samochody wjeżdżały na plac. Burmistrz gminy zapowiedział jednak, że wjazd na plac handlowy jest zabroniony, w przeciwnym razie z tej możliwości chcieliby korzystać wszyscy kupujący.

Sprzedawca: Jest o wiele lepiej

- Jeżeli ktoś narzeka na dach lub brak sznurków, gdzie można zawiesić towar, to nie powinien handlować na targu. Przecież targi funkcjonują na innych zasadach niż sklepy. Do tej pory targ w Różanie był bez żadnych udogodnień, teraz jest kostka, mamy toaletę, wiaty, stoły. Zgadzam się, że stoły może są za szerokie, ale to wszystko jest kwestią przyzwyczajenia i zagospodarowania swojego stoiska - mówi nam jeden z nielicznych handlujących pod wiatą. - Ja handluję od wielu lat i w porównaniu do tego co było kiedyś to teraz nie mamy powodów do narzekania.
Zobacz galerię