Jest pierwszy prawomocny wyrok w sprawie kredytu frankowego po orzeczeniu TSUE. Wątpliwości są nadal

Grzegorz Skowron
Grzegorz Skowron
Piotr Smolinski
Udostępnij:
Zapadł pierwszy po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrok sądowy dotyczący kredytu we frankach szwajcarskich. Wyrok jest ważny dla frankowiczów, choć nie rozwiązuje problemu kredytów frankowych.

WIDEO: Krótki wywiad

„Po wykreśleniu niedozwolonych zapisów w sprawie indeksacji do franka szwajcarskiego umowa kredytowa nadal może obowiązywać, tyle że jest to już kredyt w złotych” - uznał Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Co orzekł TSUE?

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu odpowiadał na tzw. pytania prejudycjalne, skierowane przez polski sąd rozpatrujący jedną indywidualną sprawę polskiego małżeństwa. Pozwało ono Raiffeisen Bank w związku z zaciągniętym kredytem hipotecznym indeksowanym do franka. Zdaniem pozywających, bank zastosował niedozwoloną klauzulę indeksacyjną przez stosowanie kursów franka wg specjalnie stworzonej dla siebie tabeli.

TSUE orzekł, że takie klauzule niedozwolone należy usunąć z umowy, a jedynym kryterium oceny ich niezgodności z prawem jest interes kredytobiorcy. Stwierdził też, że jeśli usunięcie z umów kredytowych takich klauzul zmieni „charakter i główny ich przedmiot”, prawo unijne nie stoi na przeszkodzie, by takie umowy unieważnić. Trybunał podkreślił, iż polskie prawo nie pozwala na to, by po wykreśleniu z umowy klauzuli niedozwolonej powstałą w ten sposób lukę w umowie uzupełnić inną regulacją.

Wielu frankowiczów oczekiwało, że TSUE rozwiąże definitywnie problem kredytów frankowych w Polsce. Okazało się, że wyrok z 3 października 2019 roku daje jedynie wskazówki sądom w Polsce, jak mają postępować w sporach między frankowiczami a sądami.

Co zrobił polski sąd?

Na ten wyrok powołał się właśnie warszawski Sąd Apelacyjny.

Rozstrzygana sprawa dotyczyła kredytu zaciągniętego w Getin Banku. Kredytobiorcy żądali unieważnienia umowy i zwrotu wszystkich kwot, które wpłacili bankowi.

Pierwsze orzeczenie - Sądu Okręgowego - mówiło o unieważnieniu umowy kredytowej z uwagi na zamieszczenie w niej niedozwolonego mechanizmu indeksacji do franka szwajcarskiego. Bank odwołał się od takiego wyroku.

Sąd Apelacyjny stwierdził wprawdzie, że umowy kredytowej, której zapisy podważano, nie można uzupełnić ani kursem rynkowym, ani też kursem średnim NBP, ale samej umowy nie unieważnił. Nakazał jednak bankowi zwrot 28 tysięcy franków pobranych jako raty płacone w szwajcarskiej walucie.

Wciąż bez recepty

Wyrok polskiego sądu też nie daje prostej recepty, co zrobić z umowami kredytowymi we frankach. Sąd nie zajął stanowiska, np. co do ewentualnego oprocentowania i jak ma być obliczana rata kredytu po usunięciu zapisu o indeksacji.

Zdaniem wielu prawników, jeśli sąd umowy nie unieważni, kredyt z braku mechanizmu indeksacji do szwajcarskiej waluty stanie się kredytem w złotówkach, oprocentowanym wskaźnikiem LIBOR (oprocentowanie dla waluty szwajcarskiej na rynku międzybankowym, obecnie procenty ujemne). Są też opinie, że bank może całkowicie unieważnić umowę i na przykład zażądać natychmiastowego zwrotu pożyczonych pieniędzy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Jest pierwszy prawomocny wyrok w sprawie kredytu frankowego po orzeczeniu TSUE. Wątpliwości są nadal - Dziennik Polski

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kk

Cel i zamiar umów bez klauzul nie istnieje, więc i umów też nie ma, to takie proste, a ci w togach znów maja kłopot.

g
gościu

po co takie dziwne kombinacje znowu? tak żal banków? a może lepiej ludzi? tsue powiedział , że niedozwoloną klauzulę się wykreśla a reszta zostaje taka sama w umowie. to o co chodzi z tymi kombinacjami z oprocentowaniem? dziwne

Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie