Eko, znaczy lepiej. Choć może nie zawsze taniej

Wojciech Jarząbek
archiwum
szef ostrołęckiego stowarzyszenia Ekomena

Eko, znaczy lepiej. Czasem może wydawać się, że drożej, ale to tak nie jest, gdy popatrzymy na efekty działalności proekologicznej. Korzyści dla nas, którzy żyją na określonym terytorium w danym czasie są ewidentne i policzalne. No i przede wszystkim nie tylko dla nas, którzy żyjemy tu i teraz, ale w skali globalnej i w perspektywie wielu pokoleń, którym przyjdzie żyć na Ziemi po nas.

Jak jest z tym poczuciem, by przede wszystkim nie szkodzić lepiej? Moim zdaniem wśród ostrołęczan tak. Także wśród naszych rodaków poziom zainteresowania ekologią rośnie. Sądzę, że wynika to z jednej strony ze wzrostu poziomu życia.

Tak to już niestety jest, że by dokonywać wyboru pomiędzy tym co dobre i tym co lepsze trzeba liczyć się z większym wydatkiem. Z drugiej strony efekt przynosi działalność edukacyjna, i pewna presja ze świata, by stanąć po postępowej części i mniej truć siebie i innych. Tak, zdecydowanie sprawa ochrony środowiska to nie jest rzecz lokalna. Zanieczyszczenie Wisły ściekami. Nazwijmy to po imieniu, to katastrofa ekologiczna, której skutki odczują mieszkańcy dolnej Wisły. Zobaczymy, jak rzeka poradzi sobie z tym, bo na szczęście, jest jeszcze naturalną rzeką i ma takie zdolności samooczyszczania się, ale…

W innej skali interesujemy się zjawiskami takimi jak pożary na Syberii, czy zjawisku wypalania tropikalnych lasów Amazonii. Pojawiła się świadomość tego, że nie żyjemy na samotnej wyspie pod kloszem. Jesteśmy częścią większej wspólnoty i jesteśmy współodpowiedzialni za nasz los.

Cieszy mnie to, że jest coraz więcej ludzi chętnych do sprzątania po tych, co śmiecą. Raduje mnie każda inicjatywa zmierzająca do tego, by ograniczyć zużycie jednorazowych plastikowych wyrobów. Ostatnio stanąłem pod presją by pomóc w akcji promocji używania wielorazowych torebek, szytych ze starych firanek, mającą na celu ograniczenie używania tzw. zrywek. Oczywiście, że nasze stowarzyszenie postara się pomóc. Będziemy także organizować zbieranie śmieci. Po raz kolejny my a po raz jubileuszowy, bo po raz 25. w Polsce.

Tak, akcje tę zapoczątkowano wiele lat temu a inicjatywa przywędrowała do nas z Australii. W 1984 roku w Sydney 40 tys. Australijczyków wysprzątało port z inicjatywy żeglarza In Kiernana. W Polsce akcję zainicjowała Mira Stanisławska Meysztowicz i od 1994 roku trwa. Po dwudziestu pięciu latach odbędzie się w Ostrołęce. Hasło : Sprzątanie świata – Polska = razem możemy więcej podoba mi się bardzo. Tak jest, razem możemy więcej. To jest również przewodnie hasło kadencji zarządu Stowarzyszenia Ekomena.

Nie myślałem o tym przed dwoma laty, gdy je wymyśliłem, że stanie się tak aktualne w tym roku, który jest rokiem wyborczym. Wyjątkowo teraz, gdy my wyborcy, jesteśmy podmiotem politycznym i możemy wybierać. Wybierajmy więc EKO.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie