Dylematy Agaty: Groził, że pokaże moje nagie zdjęcia

red
sxc.hu
Droga Agato! Jestem u kresu wytrzymałości. Z „dorodnej”, z pięknym biustem i błyszczącymi włosami, stałam się chudą jak szczapa starą babą, która kopci papierosa za papierosem i jest coraz bardziej szara i zgorzkniała.

- A wszystko zaczęło się tak pięknie… - pisze Ewa. - Miałam 20 lat, powodzenie u chłopaków, ale chciałam kogoś szczególnego. No i w końcu się znalazł - Łukasz. Był dziesięć lat ode mnie starszy, dobrze sytuowany i to nie za sprawą pieniążków rodziców, tylko własnego sprytu. Traktował mnie jak księżniczkę, nie ciągnął na siłę do łóżka, ciągle powtarzał jak bardzo mnie kocha, jak cudowna i piękna jestem. Czy jest coś dziwnego w tym, że się zakochałam?

Szybko co prawda okazało się, że mój „książę” miewa humory, podczas których nie odzywa się po kilka dni, albo na mnie warczy, jednak to wszystko składałam na karb stresu w pracy, problemów, etc. Zresztą przepraszał mnie na początku często. Później już coraz rzadziej, a coraz częściej zwalał winę za swoje grubiańskie zachowanie na mnie.

Kiedy zaczęliśmy ze sobą mieszkać, konfliktów nagle stało się jeszcze więcej. Ja miałam do niego żal, że moje życie nie przypomina w najmniejszym stopniu bajki, którą mi obiecywał, On, że ciągle zrzędzę, że po pracy nie może odpocząć, że chociaż zarabia na mnie pieniądze, to ja tego nie doceniam...etc. Po awanturach zwykle zasypiał na kanapie przed telewizorem. Czy muszę dodawać, że seks uprawialiśmy coraz rzadziej? A przecież widziałam, że ciągle zwraca uwagę na dziewczyny.

Zrobiłam się zazdrosna i przeszłam na ostrą dietę. Ciągle byłam głodna i coraz bardziej rozdrażniona. Kłóciliśmy się, potem oboje płakaliśmy i obiecywaliśmy sobie, że to już ostatni raz, a potem było to samo. W końcu On postanowił to skończyć. Byłam zaskoczona, ale nie miałam wyboru - wystawił mi walizki za drzwi. Bolało, ale jakoś zaczęłam się z tego podnosić, kiedy Łukasz zaczął mnie nękać mailami, smsami. To były jakieś absurdalne rzeczy. Chciał, żebym oddała mu pieniądze za ostatnie wakacje, na których byliśmy razem (a wiedział, że studiuję i nie mam dochodów).

Groził, że pokaże moje nagie zdjęcia znajomym, obrażał mnie, wbijał w poczucie winy etc. Kiedy przestałam mu odpisywać, pisał do mojej siostry albo przyjaciółki. Sprawa przycichła i myślałam, że to koniec. Teraz jednak znowu pojawił się w moim życiu, tym razem twierdząc, że mnie kocha a to wszystko robił z miłości! Nic z tego nie rozumiem, wiem że miał ciężkie dzieciństwo, może On potrzebuje jakiegoś psychologa albo psychiatry, może to się da ogarnąć lekami, albo terapią?

Agata odpowiada:

- Droga Czytelniczko! Nie zastanawiaj się zbyt długo nad tym, z jakiej przyczyny Twój były chłopak zachowuje się tak, a nie inaczej. Sednem sprawy jest to, że nie byliście dobrą parą. To ewidentne, daj więc szansę i sobie, i jemu na stworzenie dobrego, harmonijnego związku, w którym nie będzie ciągłych kłótni, pretensji ani wyzwisk. Związku z kimś innym. Mimo całej fascynacji, podobieństw, zauroczenia, niektórzy ludzie po prostu nie powinni być razem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie