Bartek ma jeszcze szansę w "Szansie na sukces"

  • Tygodnik Ostrołęcki

Anna Suchcicka

Produkt finalny "Szansy na sukces" to blisko godzinne nagranie, emitowane w telewizyjnej "Dwójce" w niedzielne popołudnie.

Tymczasem nad samą rejestracją programu pracuje sztab ludzi przez cały dzień. Jedno z takich nagrań podglądaliśmy 11 stycznia. Gwiazdą programu była debiutująca w połowie lat 60. Stenia Kozłowska. Naszą gwiazdą startującą w konkursie - Bartosz Kuśmierczyk, licealista z Chorzel. Zarejestrowany program można było obejrzeć w telewizji w niedzielę 15 stycznia.

Pączki przetargowe

11 stycznia. Warszawa. Woronicza 17. Blok F. Godz. 12.00 - próby. Godz. 15.00 - nagranie. Taką informację dostało pod koniec grudnia dziewięć osób w Polsce. Wraz z terminem i rozpiską godzin otrzymali płytę z ośmioma utworami Steni Kozłowskiej. Na rozgryzienie nagrań mieli dwa tygodnie. Były to szczególne tygodnie, bo pocięte świętami i Nowym Rokiem. Na naukę śpiewania utworów mało znanej wokalistki z połowy lat 60. uczestnicy "Szansy na sukces" czasu mieli więc nie tak dużo. Mimo to 11 stycznia przybyli w komplecie. Jedni zmęczeni po długiej podróży, prosto z autobusu czy pociągu, inny wyspani i odświeżeni wprost z hotelu. Jedni w wygniecionych ciuchach rzucali się w bufecie na bułkę i herbatę, inni wyelegantowani rozważali swoje szanse i wypatrywali telewizyjnych sław w zadymionej kafejce. Nerwy nie opuszczały ani jednych, ani drugich.
Każdemu z uczestników towarzyszyli bliscy - rodzice, sympatie, przyjaciele... Największą, bo aż 19-osobową ekipę kibiców przywiózł ze sobą Bartek Kuśmierczyk, licealista z Chorzel. Niebieski bus z Chorzel, którym kierował ostrołęczanin Stefan Koncewicz - wyruszył do stolicy ok. godz. 8.00. Po 10.00 mercedesa zatrzymał szlaban wjazdowy do Telewizji Polskiej.
- Nie ma mowy o wjeździe, tylko osobowe, na autobusy trzeba mieć specjalną zgodę - strażnicy byli stanowczy. Stanowcza i energiczna okazała się także Anna Jesionek, dyrektorka Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych z Chorzel, która przekonała strażników do podniesienia szlabanu... pączkami własnej roboty.

Wejścia i wyjścia Skrętkowskiej

Godz. 12.00. W Studio nr 1 zaczynają się próby. Ktoś sprawdza listę uczestników, ktoś rozdaje uczestnikom dokumenty do wypełnienia i podpisania. Uczestnicy na pierwszej stronie skrobią swoje dane, sprawdzają, czy dobrze wpisali numer swoich kont.
- Zapłacą mi za śpiewanie 200 zł - cieszy się 18-letni Bartek. Tyle realizatorzy programu płacą za udział w Szansie. Jedni traktują to jako zwrot kosztów podroży, inni jako honorarium. Kolejnych kilkunastu stron nikt nie czyta. - To taki kontrakt, coś o prawach autorskich i prawach do publikowania naszych wizerunków - tłumaczy mi jedna z dziewczyn, stawiając na ostatniej stronie swój podpis.
- Na razie w studio możecie być wszyscy. Na próbie wchodzicie na scenę parami. Każdy z was zaśpiewa zwrotkę każdego utworu. Podczas nagrania będziecie czekać na swoją kolej w korytarzu. Ktoś po was przyjdzie - tłumaczy drobna blondynka i wskazuje uczestnikom dziewczyny, do których należy się zgłosić na makijaż i poprawki garderoby. Blondynka nie zdradza jednak, że jeden z uczestników w czasie prób odpadnie. W programie może przecież wystąpić tylko ośmiu wokalistów, na nagrania przyjechało dziewięciu. Odpada gospodyni domowa, która nie potrafi zapanować nad mikrofonem.
W czasie próby po planie kręcą się kamerzyści, dźwiękowcy i spece od oświetlenia. Na chwilę pojawia się też Elżbieta Skrętkowska, autorka programu. Wita się z uczestnikami i szybko znika.
- Dobrze wygląda - słyszę komentarz. - Wygra ta blondynka, z którą najdłużej rozmawiała Skrętkowska. Ten program jest ustawiony od początku, o wszystkim decyduje Skrętkowska - dowiaduję się z szeptów sprzed studia nagrań.

Gwiazdy przedawnione

Godz. 14.30. Koniec próbowania. Uczestnicy rozbiegają się, by zapiąć "ostatni guzik". Puder na twarz, spódnica z wieszaka zastępuje spodnie, ostatnie przyłożenie żelazka do koszuli, łyk wody, biegiem do toalety.
Nagranie zaczyna się bez bicia w gongi. Wchodzi Wojciech Mann, prowadzący Szansę i coś bardzo niewyraźnie mówi.
- To już? - zastanawia się publiczność.
- Próba mikrofonu - informuje jakiś głos z góry. - Próba braw - kontynuuje.
- Bardzo uprzejmie i uroczyście witam państwa w kolejnym wydaniu programu "Szansa na sukces". Dzisiaj z wielką przyjemnością chciałem powitać bohaterkę tego wydania "Szansy na sukces", panią Stenię Kozłowską. Pani Steniu, została pani przewodniczącą jury. Moje decyzje są niepodważalne. Tak musi być - słowa Manna od czasu do czasu przerywają spontaniczne oklaski. Gwieździe z lat 60. towarzyszy równie nieznany młodemu pokoleniu Janusz Rzeszewski, autor wielu programów telewizyjnych i filmów muzycznych.
- Jestem już przedawniony. To, że mnie tu wpuścili, to zupełnie wyjątkowa sprawa - wyznaje Rzeszewski.
Mann zabrania jeszcze jurorom wydawania jakichkolwiek opinii w trakcie programu i zaprasza na scenę pierwszego uczestnika.

Każdy śpiewa jak umie

Pojawia się zdenerwowana Magdalena Gołębiowska z Bydgoszczy, studentka logopedii. Magda, podobnie, jak wszyscy kolejni wokaliści, wchodzi na scenę dwa razy. Po raz pierwszy razem z dźwiękowcem, który ustawia jej mikrofon. Po raz drugi wchodzi sama.
- Czy w Bydgoszczy nadal są same jednokierunkowe ulice? - pytał Mann i za chwilę wgłębia się w tajniki logopedii. Magda losuje "Zorbę" - utwór, którego obawiali się wszyscy uczestnicy. Dziewczyna sypie się na samym początku. - Mogę od nowa? - dopytuje. Odpowiada jej martwa cisza. Śpiewa więc nadal. Schodząc z planu szpetnie przeklina i przełyka łzy.
Kolejny śpiewa pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego Grzegorz Skrabek, redaktor warszawskiej gazety dla bezdomnych "Homo Mizerus", wydawanej przy mokotowskim Hospicjum Świętego Krzyża. Rozmowa Manna z Małgorzatą Jamroży, 14-latką spod Stargardu Szczecińskiego z muzyki schodzi na psy. Dzieje się tak, gdy okazuje się, że Tomek, brat Małgosi to maszer, tegoroczny mistrz świata psich zaprzęgów. Po Małgosi jest Grzegorz Polański, wodzirej i wokalista kapeli weselnej ze Szczecina. Potem Agnieszka Klisik, instruktorka fitness z Białogardu.
- Brzuszki to ciekawe zajęcie, jakoś ostatnio nie robię tego - przyznaje się Mann, czym wzbudza głośny śmiech. Rozmowy z kandydatami, skracane w emisji telewizyjnej do minuty - dwóch, w trakcie nagrania trwają czasem i dziesięć minut. Podobnie długie są rozmowy z jurorami. Publiczności czas się dłuży. Nagranie ósemki wokalistów trwa dwie godziny. Po Agnieszce śpiewa urodzony w Nowy Jorku Joe Delerzyński, poszukujący pracy absolwent dziennikarstwa. Potem przychodzi czas na Bartka Kuśmierczyka z Chorzel. Pytania Manna są coraz bardziej standardowe: Gdzie mieszkasz? Co robisz? Czym się interesujesz?

Werdykt w blasku reflektorów

Gdy przychodzi czas na werdykt Wojciech Mann zarządza przerwę. Zaprasza jurorów do utajnionego pokoju. W rzeczywistości jurorzy nie ruszą się z miejsc. Narada odbywa się na oczach publiczności. 5-10 minut przerywanych rozmowami przez komórki i werdykt gotowy. Ten z 11 stycznia wszystkich zaskoczył. Najbardziej chyba zwycięzcę.
Wyróżnienie zdobyła 14-latka spod Stargardu Szczecińskiego. Pierwsze miejsce Joe Delerzyński, który niezbyt dobrze mówi po polsku.
- Teraz będzie finał. Panie wpinają pióra - po werdykcie zapowiada Mann i... opuszcza studio nagrań. Z rejestracji finału publiczność jest wyproszona. Zostają tylko finaliści, jurorzy i Skrętkowska. Zanim drzwi w Studio 1 zamykają się na dobre, Skrętkowska podchodzi do Bartka. Zapewnia, że zostanie zaproszony na kolejne nagranie Szansy, z repertuarem bardziej współczesnym.

Szansa numer dwa

Bartek Kuśmierczyk z Chorzel spróbował swoich sił w eliminacjach do "Szansy na sukces" 4 grudnia. W budynku telewizji w Szczecinie zaśpiewał dwie piosenki: "Natalie" Ryszarda Rynkowskiego i "Wehikuł czasu" Dżemu. O tym, że zakwalifikował się dalej, dowiedział się od razu. Potem potoczyło się wszystko już bardzo szybko. 11 stycznia w telewizyjnej przygodzie Bartka współuczestniczyło 19 osób z Chorzel, dziewczyna Bartka - Olga Kostrzewa, cały teatr z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Chorzelach (Marta Orzoł, Elwira Kucka, Karolina Humięcka, Katarzyna Borkowska, Magdalena Walc, Nina Tymińska, Sandra Młynarska, Kamil Stypiński, Wojciech Gotard, Rafał Wojtas) oraz nauczyciele: Joanna Brodzińska, Elżbieta Konarska, Krzysztof Drężek, Anna Jesionek, Teresa Kołakowska.
Po werdykcie jurorów przyjaciele i nauczyciele Bartka nie kryli zdumienia.
- Jestem rozczarowana, że nasz Bartek nie wygrał - mówiła nauczycielka angielskiego Joanna Brodzińska.
- Jestem zszokowana, że wygrał Joe - tak brzmiała opina uczennicy Karoliny Humięckiej. Zdaniem koleżanki Bartka Niny Niskiej i Sandry Młynarskiej program był ustawiony, piosenki były losowane nieprzypadkowo i od razu było wiadomo, kto wygra.
Na gorąco tylko Wojciech Gotard zdawał się dostrzegać światełko w tunelu: - Bartek nie wygrał, ale dostał szansę uczestniczenia w kolejnym programie. Moim zdaniem ta dzisiejsza porażka tylko go wzmocni. Trzymamy za niego kciuki - podkreślił.

Wideo

polecane: FLESZ: Zwierzęta na drodze - jak uniknąć wypadku?

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3