Zabił trzy osoby. Już nigdy nie zasiądzie za kierownicą

Elwira Kosewska
Seat został kompletnie zmiażdżony. Zginęły w nim trzy osoby
Seat został kompletnie zmiażdżony. Zginęły w nim trzy osoby KP PSP Wyszków
Trzy osoby zginęły na miejscu, czwarta została ciężko ranna. Ofiary wracały z grzybobrania.

10 lat więzienia dla kierowcy hummera, który zabił trzy osoby. Warszawski sąd wydał surowy wyrok w sprawie makabrycznego wypadku, który wydarzył się we wrześniu 2008 roku w Ojcowiźnie, w powiecie wyszkowskim. Pijany kierowca opancerzonego hummera czołowo zderzył się z osobowym samochodem. Trzy osoby zginęły na miejscu, czwarta została ciężko ranna. Ofiary wracały z grzybobrania.

Sąd skazał sprawcę wypadku, mieszkańca Słupna - Jacka K., na karę 10 lat więzienia i dożywotnio odebrał mu prawo kierowania wszelkimi pojazdami. Wyrok, który zapadł 3 września w Warszawie, nie jest prawomocny.
- O taki wymiar kary wnioskowaliśmy i jesteśmy usatysfakcjonowani, że jest on tak wysoki - mówi Ewa Michałowska z Prokuratury Rejonowej w Wyszkowie.

Przypomnijmy, do tragicznego wypadku doszło w południe 27 września 2008 roku na drodze krajowej nr 8 w Ojcowiźnie. Jacek K. jechał hummerem w stronę Ostrowi Mazowieckiej. Stracił jednak panowanie nad pojazdem. Najpierw zjechał do rowu a potem wyjechał na przeciwległy pas ruchu. Uderzył czołowo w nadjeżdżającego z naprzeciwka seata cordobę. Auto zostało niemal kompletnie zmiażdżone.

Seatem podróżowały dwa małżeństwa z Warszawy. Znajomi wracali z grzybobrania. Na miejscu zginęły trzy osoby - kierowca Janusz N., jego żona Krystyna N. i Konrad P. Druga pasażerka, Alicja P., w bardzo ciężkim stanie z połamanymi żebrami, pękniętą miednicą i krwotokiem wewnętrznym trafiła do wyszkowskiego szpitala. Obrażenia odniósł także kierowca hummera, ale nie tak ciężkie. Jak się okazało mężczyzna był kompletnie pijany. Po wypadku świadkowie opowiadali na forach internetowych, że "wężykiem" jechał dłuższy odcinek trasy.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kierowca
Słusznie, ja też nigdy nie zostaję obojętna jak widzę że ktoś wsiada po pijaku za kierownicę. Dlaczego mam patrzeć spokojnie jak potencjalny zabójca wyjeżdża na drogę i zagraża mnie albo innym postronnym osobom? To nic złego zadzwonić wtedy na policję a wręcz obowiązek!
L
Lowca Piratow
Polactwo nie reaguje na nietrzezwych za kolkiem i jak ktos wiezie dziecko skuterem bez kasku tudziez samochodem wyprzedza na przejsciu uwazajac ze to nie ich sprawa. Nie ich faktycznie, dopoki nie stanie sie tragedia dotykajaca obojetnych dotychczas luydzikow. W tym roku nagralem wyczyny 26 sprawcow wykroczen w tym 25 zostalo ukaranych mandatami na kwote lacznie 7 tys
k
kikin
Jeśli wężykiem jechał dłuższy odcinek trasy to dziwi, że nikt nie zadzwonił na policję. Gdyby wtedy ktoś wykazał się myśleniem i zadzwonił tych troje ludzi, którzy zginęli żyli by. Bo niby tylu ludzi widziało a nikt nie był w stanie zadzwonić i powiedzieć, że ktoś jedzie wężykiem i może się to źle skończyć. Przestańmy mylić donosicielstwo z dobrym uczynkiem. Ukarany wówczas byłby tylko pijak a nie niewinni ludzie.
Dodaj ogłoszenie