MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wybuch w domu pod Żaganiem. Kobieta otworzyła paczkę, ta eksplodowała w obecności jej dzieci. Cała trójka trafiła do szpitala

Aleksandra Łuczyńska
Aleksandra Łuczyńska
Siecieborzyce. Posesja, na której terenie doszło do wybuchu leży na uboczu. ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ >>>
Siecieborzyce. Posesja, na której terenie doszło do wybuchu leży na uboczu. ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ >>>Aleksandra Łuczyńska
W poniedziałkowy poranek mieszkańcami Siecieborzyc wstrząsnęła informacja o wybuchu tajemniczej paczki na terenie jednej z posesji. 31-latka i dwójka jej dzieci trafili do szpitala. Konieczna była operacja kobiety oraz jednego z maluchów. Prokuratura w Żaganiu prowadzi postępowanie pod kątem usiłowania zabójstwa kilku osób.

Otworzyła paczkę, doszło do wybuchu

To historia jak z kryminalnego filmu. W poniedziałek 19 grudnia około 7 rano, na terenie jednej z posesji w Siecieborzycach w powiecie żagańskim, na zewnętrznym parapecie okna, jedna z mieszkanek znalazła tajemniczą paczkę. Kiedy wniosła ją do domu i zaczęła otwierać, doszło o wybuchu. 31-letnia kobieta, otworzyła paczkę w obecności swoich dzieci w wieku 2 i 7 lat i to ona najbardziej ucierpiała na skutek eksplozji. Ranną przetransportowano śmigłowcem LPR, a dwójkę jej dzieci karetką do szpitala. Kobieta trafiła na stół operacyjny. Jak podaje Polsat News, straciła dłoń i może stracić także wzrok. Operowano także jedno z dzieci, siedmioletnią dziewczynkę. W domu mieszkają także rodzice poszkodowanej kobiety, którzy w wyniku wybuchu nie doznali żadnych obrażeń.

Siecieborzyce. Posesja, na której terenie doszło do wybuchu leży na uboczu. ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ >>>

Wybuch w domu pod Żaganiem. Kobieta otworzyła paczkę, ta eks...

Służby wciąż pracują

- Wszystkie poszkodowane osoby w chwili udzielania im pomocy przez medyków były przytomne. Najciężej ranna została kobieta, którą śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zabrał do szpitala w Zielonej Górze. Jej dzieci pojechały tam w karetkach - informował przed południem rzecznik lubuskiej policji, podinsp. Marcin Maludy.

W godzinach popołudniowych na miejscu wciąż pracowali technicy kryminalistyki i pirotechnicy pod nadzorem prokuratury, która wszczęła postępowanie w tej sprawie.

Usiłowanie zabójstwa?

- Prokuratura w Żaganiu prowadzi postępowanie w sprawie usiłowania zabójstwa kilku osób. Nie ma jeszcze żadnych zatrzymań, trwają czynności - poinformowała Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Tragedia tuż przed świętami

Siecieborzyce to niewielka miejscowość mająca około 850 mieszkańców. Zimą wygląda, jak uśpiona w letargu, trudno uwierzyć, że ktoś mógłby znaleźć tutaj przed własnym domem ładunek wybuchowy. O tym, co się wydarzyło, wielu dowiedziało się z mediów.

- No słyszałam, że coś tam wybuchło, ale to po drugiej stronie wsi, oni tam mieszkają w takim domu na uboczu - mówi nam jedna z mieszkanek. - Nikt tu nie mógł uwierzyć, że to jakaś bomba, wszyscy myśleli, że to gaz wybuchł. Ale nikt tutaj huku nie słyszał, najwięcej to z mediów się dowiedzieliśmy. Biedna dziewczyna, i to jeszcze przy dzieciach to otworzyła, tragedia na same święta. Kto mógł jej takie coś zrobić? - pyta.

Nikt nic nie wie

Dom, w którym doszło do wybuchu faktycznie stoi na uboczu, kilkadziesiąt metrów od głównej drogi oraz pobliskiego gospodarstwa. W poniedziałkowe południe przed posesją roiło się od pracowników służb, wjazdu na drogę prowadzącą do posesji, blokował policyjny bus z włączonymi sygnałami świetlnymi. W oddali widać było karetkę, wóz strażacki i kilka nieoznakowanych samochodów. Wciąż nie wiadomo, jaki ładunek wybuchowy umieszczono w paczce, i przede wszystkim, kto go podrzucił. Jedna z sąsiadek przyznaje, że o niczym nie wiedziała i nic podejrzanego nie zauważyła. - Rano, jak zawsze odwiozłam dziecko do przedszkola, potem poszłam do taty, kiedy wróciłam patrzę, a tam tyle ludzi u sąsiadów. Ja tak nie znam tej dziewczyny, nie wiem, co robi, bo sama nie jestem stąd. Ma dwójkę dzieci, ten młodszy synek nie raz chodził tutaj niedaleko z babcią latem, to ich tak kojarzę. Normalna rodzina jak każda. Nikt teraz nie wie, co tam się wydarzyło. Do mnie policja przychodziła i pytali, czy mamy kamery zainstalowane na budynku, ale nie mamy, to nic nie widać - mówi nam mieszkanka Siecieborzyc.

Do tematu wrócimy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wybuch w domu pod Żaganiem. Kobieta otworzyła paczkę, ta eksplodowała w obecności jej dzieci. Cała trójka trafiła do szpitala - Gazeta Lubuska

Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki