Wojciech Stefański wyjaśnia przyczyny konfliktu z dyrektorką szkoły w Rostkowie

Beata Dzwonkowska
Po artykule "Źle zarządza szkołą?", który ukazał się 19 stycznia tego roku, dotyczącym zarzutów złego gospodarowania szkołą w Rostkowie przez obecną dyrektorkę, Sylwię Suchodolską Jakóbiak, poprosił nas na rozmowę radny, Wojciech Stefański. To on uparcie stara się, aby, jak twierdzi, w szkole dzieci były bezpieczne, był wysoki poziom nauczania i aby rodzice nie zabierali swoich pociech z tej szkoły zapisując je do sąsiednich. A przede wszystkim, że to nie on wywołał konflikt między dyrektorką a rodzicami.

- Kiedy przeczytałem w ostatnim artykule, że jestem konfliktowym człowiekiem, wydało mi się to bardzo niesprawiedliwe- mówi poruszony radny.- Do tej pory milczałem, jednak postanowiłem się obronić i wyjaśnić przyczynę konfliktu.

Radny Stefański twierdzi, że konflikt zrodził się kilka lat temu, kiedy to rodzice wybrali go na przewodniczącego Komitetu Rady Rodziców szkoły w Rostkowie.

- Podejrzewam, że wszystko zaczęło się od organizowanej przez komitet rodzicielski choinki w 2007 roku- wspomina początek konfliktu z dyrektorką Stefański.- Rodzice płacili za przygotowanie choinki. Pani dyrektor inaczej wyobrażała sobie organizację imprezy, zaprosiła ponad 60 osób, a nas, rodziców, nie było na to stać, ponieważ przejęliśmy komitet z zerowym kontem. W 2006 roku nie było nic robione w naszej szkole, a pieniądze zginęły. Po drugie pieniądze z komitetu nie są po to, żeby robić gościnę na tyle osób. Od tego czasu było tylko gorzej i trudno nam było się porozumieć w najdrobniejszych kwestiach, wszystko musieliśmy wywalczyć z panią dyrektor. A już chyba najbardziej irytowało ją to, że to Rada Rodziców zarządzała pieniędzmi, a nie pani dyrektor.

Przez dwa lata działalności Komitetowi Rodzicielskiemu udało się zintegrować społeczność lokalną rodziców, Ochotniczą Straż Pożarną w Rostkowie i pozyskać kilku sponsorów.

- Dzięki temu mogliśmy zorganizować imprezy charytatywne, z których dochód zasilił konto Rady Rodziców- wyjaśnia Wojciech Stefański.- W związku z tym kupiliśmy do szkoły DVD oraz mogliśmy zorganizować dzieciom wiele imprez i wyjazdów. Współpraca ze sponsorami zaowocowała tym, iż otrzymywaliśmy darmowe pączki, bułki i słodycze na organizowane przez Radę Rodziców imprezy szkolne. Otrzymaliśmy także radiomagnetofon i kamerę. Tym bardziej nie rozumiem, skąd atak na moją osobę i zarzuty, że jestem konfliktowy, skoro potrafiłem współpracować z tak dużą grupą ludzi?

Radny przechodzi także do ataku.

- Zadaję tylko pytanie czy brak mojej reakcji po tym jak próbowano skrzywdzić mojego syna poprzez obniżenie sprawowania na podstawie sfałszowanego dziennika, w którym znalazła się uwaga, co do której żaden nauczyciel się nie przyznał, czy też nagrodzenie go na koniec szóstej klasy za najwyższą średnią ocen używaną książką z biblioteki szkolnej tejże szkoły można nazwać konfliktem?

Więcej na ten temat w papierowym wydaniu TO.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

V
VIVAT
To o synusiu to święta prawda Chcą z niego zrobić geniusza i muzykanta. Ale to i to się im nie uda...
m
majka311
to nia prawda o pani dyrektor ,tu chodzi o synusia ,oni nie mogą zrozumieć że on nie jest żadnym geniuszem i jak ktoś może myśleć inaczej B)
G
Gość
Znam Sylwię ze szkoły.Jest za inteligentna żeby pisać coś w brukowcach albo na jakimś forum.Także o zupach to tym bardziej by nic nie napisała.To jakieś g.... .
W
WladcaPoscieli
Wam to chyba się nudzi i tylko ośmieszacie Rostkowo. Pani Sylwia jest już dyrektorką tyle lat i jest cały czas tak samo,w tej szkole a dopiero teraz na nią piszecie. Każdy widział jak jest to mogliście zniesć Panią Dyrektor. Odpowiadało wam to wiec teraz nie przesadzajmy! Jak ludzie maja korzyść to wchodzą sobie w tyłek , a potem obrzucająsie miesem. Pan Stefański tak świetnie z Panią Dyrektor żył, organizator i wogóle, a teraz na nią piszę nie wiadomo co, bo urażono jego syna dając mu używaną książkę. Hehehe jakie to dziecinne Uczymy sie dla siebie nie dla jakies książki. Patrze tak na to z boku z śmiać mi się chce. Jesteście dorosłymi ludzmi i podajcie sobie recę. Wkońcu mieszkacie w Świętym miejscu Wina jest po obu stronach, ale nie można tak sie zachowywać. Co do szkoły w Rostkowie to poziomu za duzego tu niema i zawsze tak było ,że niektorzy byli wyróżniani, ale tak jest wszedzie. Najgorsze jest to jak ludize potrafią być zlośliwi. Moim zdaniem wina jest po obu stronach, bo Pani Dyrektor jest fajną kobietą, ale nie wiem czy az tak dobrą dyrektorką. Pokój z Wami i nie ośmieszajcie rostkowa :)Dziekuje
R
Rodzice
Chciałam powrócić do sprawy zup.Przecież to pani dyrektor publicznie na zebraniu ogólnym ogłosiła że jest tak wspaniała i dobra i dlatego gdy przywożą zupy z Czernic to ona gotuje wodę sypie do niej kucharka i dolewa do zupy. BRAWO!!!!!!!!!!!!!! Tylko ciekawe czy sobie bierze zupę przed dolaniem wody ??? Na pewno NIE!!!!!!!!! To dlaczego nasze dzieci karmi zlewkami????Ja bym bała się ogłosić coś takiego na zebraniu publicznym.I dlatego "zupę"wylewa do kibla jak napisała .
H
Henry
Bardzo mnie ciekawi dlaczego ta osoba co tak tu wpisuje te głupoty nie komentuje artykułu związanego z książką ? Czyżby miała coś jeszcze na sumieniu???????????????
A
Anka
Bardzo mnie ciekawi dlaczego wszyscy chcą ,żeby wójtem został p. S ? a nie p. dyrektor widać na to nie zasłużyła HA HA HA
O
Obiektywny
A może Pan Stefański powinien zostać wójtem? Wybory przecież już niedługo, a z niego podobno taki dobry organizator?
Dodaj ogłoszenie