Ulica do zamknięcia. W zamian kładka przez Czeczotkę [ZDJĘCIA]

Piotr Ossowski
Przeciwko planom miasta protestowało środowisko wędkarzy. Wydaje się, że znaleziono kompromis.

Wszystko wskazuje na to, że na mapie Ostrołęki nie będzie wkrótce ulicy Sowińskiego. To ślepa ulica biegnąca wzdłuż Narwi – w swojej większej części za terenem Stora Enso. Dziś przy Sowińskiego nikt już nie mieszka, polna droga jest już częściowo zarośnięta. Korzystają z niej jednak wędkarze, którzy chodzą i jeżdżą rowerami tędy w okolice tak zwanej starej ciepłej.

Miasto już cztery lata temu chciało zlikwidować ulicę Sowińskiego. Cztery lata temu rada miasta nie zdecydowała jednak o likwidacji ulicy. Sprawa wróciła na ostatniej sesji. Jako, że była to sesja nadzwyczajna, sprawę skierowano do procedowania w komisji technicznej. Jej wyjazdowe posiedzenie (na ul. Sowińskiego) odbyło się w tym tygodniu. I wydaje się, że znaleziono kompromis.

Trzeba dodać, że sprawa wróciła, bo do ratusza wpłynęło pismo od Stora Enso. Firma, w związku z planowaną inwestycją, jest zainteresowana częścią terenu będącego dziś formalnie drogą publiczną.

Na wspomnianym posiedzeniu komisji technicznej zjawiła się też grupa wędkarzy.

- Chciałbym zapytać osoby zaangażowane w obronę tej ulicy, jaki jest związek jej planowanej likwidacji z dostępem do rzeki? – mówił prezydent Janusz Kotowski. Pytanie to kierował do wędkarzy, ale przede wszystkim do radnego Macieja Kleczkowskiego, który poparł protest tego środowiska.

Pytanie prezydenta jest w pełni zasadne, bo ulica Sowińskiego nie prowadzi do rzeki. Żeby dojść na tak zwaną starą ciepłą i tak trzeba (skręcając w pewnym momencie z Sowińskiego) przejść przez prywatne działki, część z nich należy do Stora Enso, część do innych właścicieli. Tyle, że właśnie w ciągu ul. Sowińskiego jest mostek nad Czeczotką.

- Poważny zakład występuje z prośbą i następuje dziwna blokada tego pomysłu – mówił dalej prezydent. – Przecież czy ta droga będzie, czy jej nie będzie, to i tak nie ma tu dostępu do rzeki. Wędkarze i tak korzystają z terenów prywatnych. Żeby nie musieli mieć świadomości, że przekradają się przez czyjeś działki, trzeba wynegocjować ze Storą Enso, albo z właścicielami innych działek możliwość przejścia nad rzekę i wybudować kładkę przez Czeczotkę – mówił prezydent.

Nie był to jednak jego autorski pomysł, lecz podsumowanie wcześniejszej dyskusji.

Wędkarz sprawę skomentowali krótko:

- Właśnie o to nam chodzi. O jakąkolwiek możliwość przejścia nad rzekę.

Ostateczną decyzję podejmie rada miasta – podczas sesji 29 września. Pozostaje jednak kwestia formalna – rozmowy z właścicielami działek i budowa kładki. Wstępnie zgodziła się w tym pomóc Stora Enso. Kiedy pomysł zostanie sfinalizowany – na to pytanie nikt nie zna jeszcze odpowiedzi.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie