Strach przed świńską grypą! Epidemia A/H1N1 w naszym regionie

red
Epidemia grypy A/H1N1 na Ukrainie - Lwów
Epidemia grypy A/H1N1 na Ukrainie - Lwów Fot. Dziennik Wschodni
Ostrołęka, Ostrów Mazowiecka, Maków Mazowiecki, Przasnysz...

Zakatarzeni, kaszlący, zachrypnięci i osłabieni gorączką ostrołęczanie sztrumują przychodnie. Niektórzy w taki sposób reagują na docierające za pośrednictwem mediów informacje o epidemii grypy w sąsiednich krajach.

Do niedawna przeziębienia leczyli domowymi sposobami, teraz wolą skonsultować się z lekarzem. Chuchają na zimne. W szkołach, zwłaszcza podstawowych, frekwencja w niektórych klasach nie przekraczała w ostatnich dniach 60 proc. W Makowie, Przasnyszu i Ostrowi sytuacja wygląda zupełnie inaczej...

Tłumy w przychodniach

Ponad 375 przypadków grypy lub chorób grypopodobnych odnotował w listopadzie ostrołęcki sanepid. W ubiegłym roku o tej porze nie było ani jednego zgłoszenia!

- Ale nie ma powodów do paniki - podkreśla Sylwia Nakielska z sanepidu. - To typowe, sezonowe zachorowania.

Przychodnie lekarskie przeżywają oblężenie. Gdy w czwartek, 12 listopada, odwiedziliśmy kilka, ciężko było nam przedrzeć się przez tłumy ostrołęczan. W przychodni przy ulicy Gorbatowa 10, na wizytę u lekarza czekało około 40 osób.

- 5 listopada mieliśmy 274 pacjentów, 6 listopada - 359, 9 listopada - 358, a 10 listopada - 323 osoby - wyliczają panie z rejestracji.

Pełne ręce roboty mieli też lekarze z przychodni przy ulicy Gorbatowa 5a.
- Prawdziwy koszmar przeżyliśmy w poniedziałek - przyznaje lek. med. Sabina Angielczyk. - Codziennie są kolejki. Chorują zarówno dzieci, jak i dorośli. Najczęstszą przyczyną pogorszenia ich stanu zdrowia są niewątpliwie infekcje wirusowe.

Szkoły zagrożone

Sezon grypowo-przeziębieniowy wyraźnie widać w szkołach, zwłaszcza podstawowych. W niektórych klasach nie było w ubiegłym tygodniu nawet połowy uczniów!
- Ostatnie dwa tygodnie były fatalne - informuje dyrektor SP nr 1 Alina Jabłonowska. - Zdarzało się, że w klasach nie było piętnastu czy dziesięciu osób. Ale sytuacja się poprawia. Podobnie było w SP nr 10

- Po 11 listopada frekwencja wyraźnie wzrosła. W klasach brakuje teraz średnio czterech osób - mówi dyrektor Krystyna Mierzejewska
W SP nr 5, brakowało w ostatnich dniach od 30 do 40 proc. uczniów.
- Jeżeli frekwencja będzie wynosiła poniżej 50 proc., to pomyślimy o czasowym odwołaniu w danej klasie zajęć - mówi dyrektor Marek Niedziółka.

W ostrołęckich aptekach najbardziej chodliwym towarem nie są bynajmniej szczepionki przeciw grypie.

W aptece "Alfa" przy ulicy Gorbatowa 5c szczepionki można kupić bez problemu, za to brakuje... maseczek ochronnych. Na szybie apteki rodzinnej przy ul. 11 listopada wisi plakat z informacją o możliwości zakupu szczepionek przeciw grypie.
- Nie zauważyliśmy większego zainteresowania szczepionkami. Zamówiliśmy więcej wcześniej, dlatego teraz nie mamy problemu z ich dostępnością. Tak, jak inni nie mamy maseczek, zawsze był z nimi problem, a teraz jest podwójny, bo przez nagłaśnianie informacji o chorobach, grypach i infekcjach, ludzie zaczęli masowo je wykupywać.

Makowianie robią zapasy… leków

W Makowie grypa nie szaleje, ale mieszkańcy przygotowują się do jej ewentualnego ataku.
- Po pierwszych informacjach o grypie na Ukrainie z naszej apteki wykupione zostały wszystkie maseczki i szczepionki przeciw grypie - mówi Wiesława Dobrosielska, właścicielka apteki na pasażu 1 Maja. - Poza tym ruch jest taki sam, jaki na ogół panuje o tej porze roku. Chociaż ostatnio mam wrażenie, że ludzie zaczynają robić zapasy leków przeciwgrypowych.

Co radzą aptekarze swoim klientom, by zminimalizować możliwość zachorowania na grypę ?
- Przede wszystkim unikać kontaktu z chorymi - mówi Danuta Packo. - Myć często ręce, i to nie tylko dłonie, ale całe, do łokci. Zdrowo się odżywiać, dużo spać, zażywać rutinoscorbin lub podobne leki, które uszczelniają naczynia krwionośne i utrudniają przenikanie wirusów. Jeśli już zachorujemy, nie lekceważmy tego, przy pierwszych objawach należy zgłosić się do lekarza pierwszego kontaktu.

Więcej o strachu przed epidemią grypy A/H1N1 przeczytacie w najbliższym papierowym wydaniu Tygodnika Ostrołęckiego.

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Olga
Ale co z tym pylkiem zrobic....rozsypac po dywanie i skakac po nim jak pszczolka Bez cwiartuchny to ja tego nie widze he he
[/quot

Jeżeli chcesz skakać to skacz już jak truteń,ale pamiętaj, że żywot jego niedługi. Tylko ćwiartka? Co za porządne chłopisko.Pij na zdrowie.
a
agent_orange

Ale co z tym pylkiem zrobic....rozsypac po dywanie i skakac po nim jak pszczolka Bez cwiartuchny to ja tego nie widze he he

O
Olga
W dniu 20.11.2009 o 18:38, Fallenangelv napisał:

A nie lepiej pójść na kompromis.Miód połączyć z bimberkiem i POWER IS BACK



Połącz pszczeli pyłek kwiatowy z samogonem,wtedy pójdę na kompromis.Najpierw zrób próbkę z małą ilością,aby nie popsuć całości.Smacznego.
F
Fallenangelv

A nie lepiej pójść na kompromis.Miód połączyć z bimberkiem i POWER IS BACK

O
Olga

Ja polecam pyłek pszczeli,który działa skuteczniej niż miód-tak systematycznie przez trzy miesiące.Po krótkiej przerwie kurację proszę powtórzyć.Bimberek przez ten okres może zadziałać w przeciwnym kierunku.

m
mieszkaniec gminy

mój sposób jest cudowny udowodniony naukowo i potwierdzony własnymi doświadczeniami . bimber pół litra bimbru tygodniowo zawsze przed snem kieliszeczek działa jak szczepionka

F
Fallenangelv

Żeby nie zachorować(nie jest to może dla niektórych smaczne ale czy lekarstwa muszą smakować? )-czosnek,albo cebula i czasem wypić z sąsiadem ćwiartuchnę.

Dodaj ogłoszenie