Śmiertelny atak rekina w Australii. To pierwszy taki przypadek od niemal 60 lat

OPRAC.:
Hubert Rabiega
Hubert Rabiega
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Diego Delso, licencja CC-BY-SA
Udostępnij:
W środę u wybrzeży Sydney rekin rozszarpał mężczyznę, który w wyniku ciężkich obrażeń zmarł na miejscu. Według świadków w chwili makabrycznego zdarzenia w wodzie znajdowało się w sumie kilkanaście osób. Jak donoszą media, to pierwszy tego typu przypadek od 1963 roku.

Do tragicznego zdarzenia doszło w Buchan Point (dzielnica Malabar), we wschodniej części Sydney. Służby otrzymały wezwanie około godziny 16:35 czasu lokalnego. Policja zamknęła plażę.

Służby medyczne, które przybyły na miejsce, nie były już w stanie pomóc poszkodowanemu mężczyźnie, który odniósł bardzo poważne obrażenia.

Według świadków, w miejscu, w którym rekin zaatakował pływającego mężczyznę, w wodzie przebywało w tym samym czasie także kilkanaście innych osób.

Jedna z osób, która widziała zdarzenie, relacjonowała, że rekin miał około 4,5 metra długości i zaatakował mężczyznę pionowo. Tragedia miała się rozegrać tuż przy skalistym brzegu, we wzburzonej wodzie.

Źródło: smh.com.au, polsatnews.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Śmiertelny atak rekina w Australii. To pierwszy taki przypadek od niemal 60 lat - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie