Rosyjskie dowody osobiste pozostaną papierowe. Rosjan nie stać na plastikowe dokumenty przez wojnę na Ukrainie

Andrzej Pisalnik
Andrzej Pisalnik
Wojna na Ukrainie i sankcje Zachodu sprawiły, że perspektywa otrzymania przez Rosjan nowoczesnych dowodów osobistych oddaliła się na czas nieokreślony
Wojna na Ukrainie i sankcje Zachodu sprawiły, że perspektywa otrzymania przez Rosjan nowoczesnych dowodów osobistych oddaliła się na czas nieokreślony fot.: digital.ac.gov.ru
Udostępnij:
Rosyjski minister cyfryzacji Maksut Szadajew ogłosił zawieszenie realizacji w kraju programu wymiany papierowych paszportów wewnętrznych na plastikowe dokumenty tożsamości. Rozpoczęcie reformy kilkakrotnie przenoszono, a teraz, wobec rozpoczętej przez Władimira Putina inwazji na Ukrainę i wprowadzonych przez Zachód sankcji przeciwko Rosji, reformę zawieszono na czas nieokreślony.

- Na razie odłożyliśmy tę sprawę, gdyż aktualnie istnieją poważniejsze problemy – tak tłumaczył w rozmowie z agencją RIA Nowosti przyczynę zawieszenia reformy paszportowej rosyjski minister cyfryzacji Maksut Szadajew. Urzędnik dodał, że powróci do zawieszonej na nieokreślony termin kwestii, kiedy aktualne problemy „zostaną rozwiązane”.

„Aktualnym problemem”, który nie pozwala Ministerstwu Cyfryzacji Rosji w przeprowadzeniu reformy paszportowej przygotowywanej przez resort od 2013 roku, jest wojna na Ukrainie. Nałożone z powodu inwazji na teren sąsiedniego państwa zachodnie sankcje gospodarcze sprawiły, że na rosyjskim rynku powstał ostry deficyt układów scalonych, czyli – chipów, a także zbyt drogi koszt produkcji plastikowego dokumentu, za który większość ubożejących z powodu sankcji Rosjan nie zgodziłaby się zapłacić.

Prowincjuszy nie stać na opłatę plastikowych dowodów

Jak pisał na początku czerwca rosyjski "Forbes" Ministerstwo Cyfryzacji oszacowało, iż odczuwalny przez Rosję deficyt chipów nie pozwoliłby nawet na wykonanie pilotażowego etapu reformy, który obejmowałby wymianę dokumentów dla około 100 tysięcy obywateli, którym wydatki na nowy dokument częściowo pokryłoby państwo. Potem, jak uznali specjaliści resortu cyfryzacji, reforma najprawdopodobniej napotkałaby bojkot i niechęć ze strony obywateli, którym zaproponowano, by zapłacić za nowy dokument około 1000 rubli (niecałe 18 dolarów według obowiązującego obecnie w Rosji kursu rubla, sztucznie zawyżonego względem waluty „nieprzyjaznego kraju”). Tymczasem koszt produkcji paszportu papierowego jest trzykrotnie niższy, wobec czego Rosjanie masowo mogliby zignorować jego wymianę na współczesny dokument tożsamości.

- Duże niezadowolenie wśród mieszkańców prowincji mógłby wywołać koszt wymiany dokumentu – mówił dziennikarzom jeden z urzędników rosyjskiego Ministerstwa Cyfryzacji. Przyznawał, że wydatek „byłby do przyjęcia przez mieszkańców Moskwy”, zarabiających nawet kilkakrotnie więcej od współobywateli mieszkających w reszcie kraju. Ponadto sens wydatku na prowincji nie byłby uzasadniony, gdyż w odróżnieniu od stołecznych mieszkańców prowincjusze w Rosji są często odcięci od zdobyczy cywilizacji, na korzystanie z których pozwalałoby posiadanie nowoczesnego plastikowego dokumentu, wyposażonego w chip, zawierający informacje o jego właścicielu.

Według założeń reformy paszportowej rosyjski plastikowy dowód osobisty poza tym, że zawierałby podstawowe informacje o właścicielu, także biometryczne, mógłby na życzenie posiadacza zastępować prawo jazdy oraz szereg innych dokumentów, niezbędnych, na przykład, do rejestrowania działalności gospodarczej. Umożliwiałby także składanie elektronicznego podpisu.

Deficyt chipów

Plastikowe paszporty rosyjskie miały być wyrabiane z wykorzystaniem chipów rosyjskiej produkcji. Jedyna rosyjska firma „Strana Kart”, produkująca układy scalone, odmówiła rządowi wykonania zlecenia, gdyż wcześniej zobowiązała się przed sektorem bankowym, iż całą swoją moc produkcyjną skieruje na wyrób kart płatniczych.

Dyrektor „Strana Kart” Konstantin Deriszew tłumaczy, że przed wojną na Ukrainie, rynek dostaw chipów oraz plastiku do produkcji kart był w Rosji podzielony, a większość części składowych do ich produkcji była importowana z krajów Europy. Resztę potrzeb rynku zaspakajały dostawy z Chin oraz produkcja firmy Deriszewa.

Po zerwaniu współpracy z rosyjskimi odbiorcami przez firmy europejskie rosyjscy producenci kart plastikowych musieli ich części składowych szukać u producentów w Chinach oraz w Indiach.

Globalny deficyt układów scalonych

Lata 2020 – 2022 są jednak okresem globalnego deficytu chipów, które spowodowała pandemia i wywołany przez nią gwałtowny wzrost światowej produkcji urządzeń elektronicznych, wykorzystujących układy scalone. Na tle wzrostu globalnego zapotrzebowania na układy scalone chińscy producenci chipów nie byli wstanie zadowolić nawet potrzeb wewnętrznych. Wobec tego w roku 2021 Chiny importowały chipów na ogólną kwotę, wynoszącą około 300 miliardów dolarów amerykańskich.

Chodzi o chipy, niezbędne do produkcji samochodów, komputerów, telewizorów oraz wielu innych urządzeń. W Rosji ich produkcja też zostaje albo zamrażana, albo – jak w przypadku samochodów – wyroby są produkowane bez podstawowych funkcji, czyli bez systemów ABS i ESP, jak zaczął to robić rosyjski gigant samochodowy Autovaz.

Rosjanie strzelają sobie w stopę

Na domiar złego pogłębianie się globalnego deficytu chipów prowokują, wykonując przysłowiowy „strzał w stopę”, sami Rosjanie. Rzecz w tym, iż w ramach zemsty za nałożone przez Zachód sankcje nieco ponad tydzień temu rząd Rosji wprowadził ograniczenia na eksport gazów szlachetnych, odgrywających kluczową rolę przy wyrobie półprzewodników, wykorzystywanych do produkcji układów scalonych.

Przypadająca na Rosję część światowego rynku dostaw gazów szlachetnych wynosi 30 procent. Kolejnym dużym światowym dostawcą gazów szlachetnych jest Ukraina, która przerwała jednak eksport tego kluczowego w branży elektronicznej surowca i zrobiła to z winy tejże Rosji.

Ukraińska produkcja gazów szlachetnych była bowiem skoncentrowana w zniszczonym przez rosyjskiego najeźdźcę Mariupolu oraz w zagrożonej atakiem i okupacją Odessie. Przed wojną ukraiński eksport neonu, na przykład, był szacowany na 50 procent światowego rynku.

Reszta światowych producentów gazów szlachetnych to Chiny i Japonia. Nie eksportują one jednak tej produkcji, gdyż zainteresowani nią są wewnętrzni producenci elektroniki.

Dziesięcioletnia perspektywa naprawy

Rosjanie za mgliste perspektywy reformy paszportowej w swoim kraju i postępujące zacofanie cywilizacyjne oraz gospodarcze mogą podziękować swojemu przywódcy Władimirowi Putinowi, Według wielu, nawet lojalnych wobec Kremla ekspertów, inicjując inwazję na Ukrainę cofnął on swój kraj w rozwoju na co najmniej 10 lat.

Tyle według rosyjskiego ekonomisty, prezydenta największego w Rosji banku „Sbierbank” Germana Grefa, będzie potrzebować gospodarka rosyjska, aby powrócić do stanu z 2021 roku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

EcoBike

Ecobike X City Cappuccino 28 2022

6 699,00 zł6 199,00 zł-7%
miejsce #3

MBM

MBM E1200 Karios U16 Czarny 27.5 2022

12 599,00 zł
miejsce #4

Indiana

Indiana E4000 Czarny 26 2021

3 499,00 zł
miejsce #5

Torpado

Torpado Era Czarny 28 2022

6 799,00 zł
miejsce #6

Esperia

Esperia Bretagne D18 Czarny 26 2022

4 199,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rosyjskie dowody osobiste pozostaną papierowe. Rosjan nie stać na plastikowe dokumenty przez wojnę na Ukrainie - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie