Prądzona. Kobieta zaorała boisko, bo było na jej działce (wideo)

Andrzej Gurba / Głos Pomorza
Zaorane boisko w Prądzonie
Zaorane boisko w Prądzonie Fot. Andrzej Gurba / Głos Pomorza
Barbara Ginter, mieszkanka wsi w gminie Lipnica, zaorała część wiejskiego boiska. - Gmina wybudowała je na mojej działce - tłumaczy kobieta.

Sprawa ciągnie się od 2007 roku. Mieszkańcy wsi przy pomocy gminy i sponsorów wybudowali duże piłkarskie boisko w miejscowości Prądzona (woj. pomorskie).

- Już wtedy mówiłam im, że budują częściowo na prywatnej ziemi. Nic sobie z tego nie robili - twierdzi Ginter. Chodzi prawie o 7000 metrów kwadratowych gruntu. - Orka była konieczna na wiosenne siewy - zaznacza właścicielka.

Próbował temu zapobiec miejscowy radny, który nawet swoim samochodem zastawił ciągnikowi drogę. Rafał Narloch, wójt Lipnicy, przyznaje że część boiska jest na prywatnym gruncie.

- Chętnie kupimy ten grunt - oznajmia wójt. Spór dotyczy też drogi dojazdowej do boiska. To też własność pani Ginter. Od kilku miesięcy stoi przy niej znak z zakazem wjazdu.

Źródło: Głos Pomorza Mieszkanka wsi zaorała piłkarskie boisko. - Gmina wybudowała je na mojej działce - tłumaczy (wideo)

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
szuwar217
tak naprawdę co jej to boisko przeszkadzało?? Nie chodziło o to że wiosną będzie tam siała tylko o to że ma nie równo pod sufitem i tyle
G
Gość
Odważna kobieta
G
Gość
Zgadzam się z przedmówcą. Gmina, która powinna świecić przykładem robi wykroczenie mając plan działek w zasięgu ręki. Zlekceważyła uwagi właścicielki gruntu uważając, że się uda, a kobieta, może niewykształcona, ale mądra pokazała urzędasom co potrafi. Tylko takiej postawy pogratulować. Własność to świętość i już. Druga rzecz to unijne dopłaty, nie może być innego przeznaczenia ziemi jak to wykazane do ARiMR. Czyżby o tym gmina zapomniała?
J
Jajo-ma
Kobieta zaorała boisko, pisze dziennikarz stawiając pod pręgierzem opinii publicznej właścicielkę gruntu, na którym to boisko pobudowano. Wójt - urzędnik państwowy dopuścił się bezprawia i z całym spokojem zeznaje, że wiedział, iż część tego gruntu należy do kobiety. Jeśli tak, to powinien odpowiadać przed sądem za marnotrawstwo sił i środków publicznych. Tymczasem radny - miejscowy Rejtan - własnym samochodem próbuje przerwać orkę prowadzoną na prywatnym gruncie. Sobiepaństwo i indolencja władzy jest na pewno bardzo groźnym zjawiskiem nękającym niestety wszystkie kręgi władzy w Polsce. Co z tego wynika? Nic i żebyśmy tylko zdrowi byli!
Dodaj ogłoszenie