Powiat ostrowski. Nie tylko policyjne patrole. Także kamery odstraszają złych ludzi

Mieczysław Bubrzycki
Mieczysław Bubrzycki
Udostępnij:
Takie debaty o bezpieczeństwie odbywają się co roku w każdym powiecie, ale także w niektórych gminach.

Powiatową debatę o bezpieczeństwie zorganizowano w Ostrowi Mazowieckiej po raz czwarty.

Organizatorem debat jest policja. Z informacji przedstawionej na ostrowskiej debacie przez nadkom. Mirosława Olszewskiego – komendanta powiatowego policji wynika, że nad bezpieczeństwem mieszkańców powiatu czuwa prawie 140 policjantów.

Na debacie przed rokiem padł wniosek dotyczący rozbudowy monitoringu ulicznego w Ostrowi, zwłaszcza w okolicach ulic Kościuszki i Ks. Sobotki. Jak powiedział komendant, w mieście rozpatrują możliwość rozbudowania monitoringu, a centrum obserwacyjne ma być przeniesione z komendy do sąsiedniego budynku.

- Jesteśmy przed poważną renowacją systemu monitoringu, który działa już od wielu lat – dodał burmistrz Jerzy Bauer.

O monitoringu mówiono także podczas tegorocznej dyskusji. Krzysztof Listwon – radny powiatu zwrócił uwagę, że za poprzedniego komendanta policji z monitoringu korzystano rzadko. Jego zdaniem, chuligani o tym wiedzą i dlatego pod ratuszem z masztu zdjęli flagę unijną i sprawca do dziś jest nieznany. Natomiast na głowie wysokiego pomnika ks. Anny Mazowieckiej – też monitorowanego przez uliczne kamery - ktoś postawił butelkę po piwie.

O monitoringu mówił także Dariusz Chmielewski – sekretarz gminy Małkinia Górna, w której przymierzają się do założenia kamer w newralgicznych miejscach Małkini, ale już wiedzą, że problemem będzie obsługa systemu. Komendant Olszewski powiedział, że nie może obiecać, że policjanci będą go obsługiwać, bo mają sporo innych, ważnych obowiązków. Dał jednak przykład Łochowa, gdzie centrum monitoringu jest w siedzibie komisariatu, ale obsługują go pracownicy zatrudniani przez gminę.

- W monitoring warto inwestować, bo nie zdarzyło się nigdy, aby pogorszył on stan bezpieczeństwa – powiedział komendant Olszewski.

- Można powiedzieć, że po roku od założenia monitoringu wizyjnego liczba zdarzeń w jego zasięgu prawie zawsze spada o połowę, a po dwóch latach jest ich już bardzo niewiele – uzupełnił mł. insp. Tomasz Cybulski, naczelnik wydziału prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu.

Więcej o debacie przeczytasz w najbliższym papierowym wydaniu TO

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie