MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pogromca Hurkacza Dimitrow się nie zatrzymuje. Ograł w ćwierćfinale Miami Open zdecydowanego faworyta Alcaraza

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
EPA/PAP
W Miami odbył się ćwierćfinałowy mecz turnieju gry pojedynczej mężczyzn serii ATP 1000 pomiędzy Carlosem Alcarazem i Grigorem Dimitrowem. Reprezentant Bułgarii odniósł sensacyjne zwycięstwo w dwóch setach 6:2, 6:4.

Najpierw Hurkacz, a potem Alcaraz

Rozstawiony z numerem 11 w Miami Open Grigor Dimitrow, który w walce o ćwierćfinał rozprawił się z turniejową „ósemką” Hubertem Hurkaczem 3:6, 6:3, 7:6(3) podchodził do spotkania z „jedynką” Carlosem Alcarazem jako zdecydowany autsajder. Bułgar jednak potrafił się wznieść na wyżyny i pokonać Hiszpana w dwóch setach.

Mecz trwał godzinę 33 minuty. Dimitrow zaliczył cztery asy, nie popełnił ani jednego podwójnego błędu, a także wykorzystał trzy z siedmiu break pointów. Alcaraz wykonał cztery asy, popełnił trzy podwójne błędy i wykorzystał jeden break point z pięciu zdobytych.

„Czasem prostota jest genialna”

– Myślę, że aby pokonać Carlosa Alcaraza, musisz dać z siebie wszystko. Tak też się dzisiaj stało. Podszedłem do meczu bardzo skoncentrowany i jasno zrozumiałem, co muszę zrobić. Czasem prostota jest genialna. Bardzo trudno jest wygrać i grać, jak mówią, po prostu. Jest to szczególnie trudne przeciwko takiemu przeciwnikowi. Ale właściwie byłem w stanie dyktować i czytać grę lepiej niż ostatnim razem. Ogólnie uważam, że był to bardzo dobry mecz. Cieszę się, że po raz pierwszy pokonałem Carlosa w prostych setach

– powiedział Dimitrow w rozmowie na korcie.

„Dzięki niemu, poczułem się jak trzynastolatek”

– Myślę, że zagrałem dobrze. Opuściłem kort z myślą, że powinienem był zmienić grę nieco wcześniej. Jednak moim zdaniem pokazałem dobry tenis. Nie idealny, ale dobry. Teraz jestem zły, bo dzięki niemu poczułem się jak trzynastolatek (uśmiech). To szaleństwo. Powiedziałem teamowi, że nie wiem, co robić. Nie mogę znaleźć słabego punktu. Chcę zobaczyć statystyki. Jego występ oceniłbym na 10 lub 9,9 (uśmiech). A kiedy wychodzisz na kort, znalezienie rozwiązań jest jeszcze trudniejsze. Prawdopodobnie spróbuję wielu różnych rzeczy w następnym meczu. Zobaczmy jakich. Ale kiedy Grigor jest na tym poziomie, trudno z nim cokolwiek zrobić

– skomentował spotkanie Alcaraz.

Dimirtow może wrócić do Top 10 po sześciu latach

Dla Bułgara jest to 40. zwycięstwo nad tenisistą z Top 10. Po raz pierwszy od 2017 roku w dwóch meczach z rzędu pokonał dwóch przeciwników z pierwszej dziesiątki. Po raz jedenasty dotarł do półfinału „tysięcznika”. Teraz osiągnął ten etap w 8 z 9 turniejów tego poziomu.

W półfinale florydzkiego Masters 32-letni Dimitrow zmierzy się z piątą rakietą świata, niemieckim tenisistąrosyjskiego pochodzenia Alexandrem Zverevem, który w ćwierćfinale pokonał zajmującego obecnie 57. pozycję w rankingach ATP, Węgra Fabiana Marozsana 6:3, 7:5.

Dimitrow pierwszy raz od 2018 roku może wrócić do czołowej 10 rankingu ATP. Aby tego dokonać, musi pokonać w półfinale Miami Open Zvereva.

Fatalny bilans Dimitrowa ze Zverevem

W osobistych pojedynkach z „Sascha” Dimitrow ma fatalny bilans 1-7. Ostatni raz wygrał w 2014 roku, a potem Zverev pokonał Grigora siedem razy z rzędu. W zeszłym roku Niemiec wygrał wszystkie cztery mecze.

– Zverev? W tej chwili jest po prostu kolejnym moim rywalem. Chcę najpierw przyjrzeć się temu, co zrobiłem dzisiaj, aby przygotować się do następnego meczu. To jest teraz mój cel. Nie chcę za dużo myśleć. Nie chcę myśleć: „O mój Boże, grałem z nim tyle razy”. To po prostu kolejny mecz. Bardzo się cieszę, że udało mi się dostać do półfinału. Szczerze mówiąc, sprawia mi to wiele radości

– stwierdził Grigor.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Pogromca Hurkacza Dimitrow się nie zatrzymuje. Ograł w ćwierćfinale Miami Open zdecydowanego faworyta Alcaraza - Sportowy24

Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki