Ostrołęka. Co z kupcami z dworca po likwidacji PKS?

Redakcja
Udostępnij:
Przypomnijmy, że 30 czerwca swój żywot zakończy spółka PKS Ostrołęka.

Jej właściciel, firma Mobilis, tłumacząc się nierentownością biznesu i spadającą liczbą klientów, zwija się nie tylko z naszego miasta: także z Ciechanowa i Mińska Mazowieckiego.

I zostawia z problemem nie tylko pasażerów, którzy do tej pory korzystali z jej usług, lecz także przedsiębiorców handlujących w pawilonach znajdujących się wokół dworca.

- PKS Ostrołęka powiadomił nas, że umowy najmu naszych lokali zawarte ze spółką zostaną rozwiązane - powiedział nam jeden z przedsiębiorców. - Nie wiemy więc, co od 1 lipca z nami będzie.

Nie wiedzą, bo póki co nie mają żadnych wiadomości w sprawie swojej przyszłości od właściciela terenu, na którym znajduje się dworzec PKS i pawilony. Jest nim parafia św. Antoniego. Mobilis dzierżawił jedynie od niej działkę i wynajmował przedsiębiorcom pawilony.

- Nie wiemy czy dalej będziemy mogli tu handlować, a jeśli tak, to na jakich warunkach - mówi nasz rozmówca. - Jest cisza.

Diecezja łomżyńska powiadomiła nas, że wszyscy handlujący wokół dworca przedsiębiorcy, którzy zgłosili się do parafii w tej sprawie, zostali o wszystkim poinformowani.

- Do tej pory zgłosiły się do księdza kanonika dwie osoby - powiedział nam rzecznik kurii ks. kan. Jan Krupka. - Szczegółów ustaleń jednak nie możemy zdradzić.

Można jednak przypuszczać, że wiele zależeć będzie od tego, kto - i czy w ogóle - zajmie miejsce PKS w Ostrołęce. Jeśli dworzec wydzierżawi inny przewoźnik, to pewnie on będzie układać się z przedsiębiorcami.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie