Bombowy alarm w Makowie! Przyjechali pirotechnicy i znaleźli… flaszkę po gorzale

(ar)
Fot. J. Sender
Udostępnij:
Mieszkaniec bloku przy ul. Witosa powiadomił w nocy policję o podejrzanym pakunku wiszącym na jego balkonie

Mieszkańcy Makowa po wybuchu bomby w ubiegłym tygodniu stali się wyraźnie ostrożniejszy. I reagują na apel policji, która przestrzegała przed niezidentyfikowanymi pakunkami, torbami i bagażami w sklepach, w klatkach schodowych, na podwórkach czy na ulicy.

Wczoraj, około godz. 22.00 na policję zadzwonił właściciel mieszkania z bloku przy ul. Witosa 6a z informacją, że na jego balkonie zaczepiona jest jakaś reklamówka, która na pewno do niego nie należy.

Makowska policja o podejrzanym pakunku powiadomiła pirotechników z Komendy Stołecznej Policji. Okazało się, że w torbie są… pozostałości po libacji - flaszka po wódce i butelki po popitkach.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie