Błaszczykowski środkowym pomocnikiem, czyli jeszcze o meczach z Portugalią i Włochami. Dariusz Dziekanowski o decyzjach Jerzego Brzęczka

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
Zaktualizowano 
Jakub Błaszczykowski udowodnił, że wciąż jest potrzebny reprezentacji Karolina Misztal
- Mówimy cały czas, że zaletą Kuby ma być doświadczenie, spokój i rozwaga. Ma być taką osobą, przy której młodsi gracze poczują się pewniej - podsumowuje mecze z Portugalią i Włochami w Lidze Narodów były reprezentant Polski Dariusz Dziekanowski, który jest również zdania, że można wypróbować Jakuba Błaszczykowskiego na środku pomocy. - On już nie da rady tyle szarżować po skrzydle co kiedyś, ale dlaczego nie może wykorzystać swojego doświadczenia w środku pola. Bo do tej pory grał na boku? Ja jako nominalny napastnik wiele razy grałem w reprezentacji Antoniego Piechniczka na prawej pomocy. Zagrałem na niej choćby w meczu z Włochami w Chorzowie, w 1985 roku, w którym strzeliłem gola - argumentuje były asystent Leo Beenhakkera.

Reprezentacja Polski w kiepskim stylu żegna się z Dywizją A Ligi Narodów po porażkach z Portugalią i Włochami. Selekcjoner Jerzy Brzęczek ma o czym myśleć przed rozpoczynającymi się w marcu 2019 roku eliminacjami Euro 2020. „Musimy wyciągnąć wnioski” - mówią zazwyczaj po takich meczach piłkarze i trenerzy. Banalnie, ale nie bez racji, bo takiego rozstrzygnięcia obu spotkań w Chorzowie nie przewidzieli chyba najwięksi pesymiści.

2:3 w czwartek z Portugalią (którą bez Cristiano Ronaldo mieliśmy ograć jak w 2006 roku - tego przynajmniej oczekiwali kibice), a w niedzielę 0:1 z Włochami (z którymi miesiąc temu omal nie wygraliśmy na wyjeździe po najlepszym, jak na razie, meczu za kadencji Jerzego Brzęczka) sprawiły, że atmosfera wokół reprezentacji znów nie jest - delikatnie mówiąc - najlepsza.

Czy uda się ją poprawić do początku eliminacji i jakie wnioski powinien wyciągnąć (lub już to zrobił) selekcjoner? My wybraliśmy pięć, w czym pomógł nam Dariusz Dziekanowski.

Szczęsny znów w grze

Pierwszy wydaje się banalny albo wręcz dziwaczny w odniesieniu do jednego z bohaterów pamiętnego meczu z Niemcami w 2014 roku. Po mundialu w Rosji (gdzie w dwóch pierwszych meczach bronił Wojciech Szczęsny) nie brak było jednak opinii, że numerem jeden w polskiej bramce powinien być Łukasz Fabiański - mniej może efektowny, ale zapewniający obrońcom więcej spokoju niż golkiper Juventusu. A Jerzy Brzęczek wydawał się je podzielać, stawiając na bramkarza West Hamu w pierwszym meczu z Włochami.

Po meczach w Chorzowie ma więc o czym myśleć, bo Fabiańskiemu ten z Portugalią nie wyszedł. Za to gdyby nie Szczęsny, nasza poraża z Włochami byłaby bardziej dotkliwa. - Bronił bardzo dobrze, jego trzy parady w pierwszej połowie były naprawdę wysokiej klasy. Myślę, że selekcjoner powinien zdecydować na wiosnę, kto jest numerem jeden, bo taka żonglerka nie może trwać wiecznie - mówi były reprezentant Polski Dariusz Dziekanowski, którego zdaniem do poprawy jest na pewno...

Defensywa

- Na mundialu w Rosji widzieliśmy, jaką taktykę na mecz z Hiszpanią wybrał selekcjoner gospodarzy Stanisław Czerczesow. Wiedział, że otwarta gra nie ma szans powodzenia, więc postawił na destrukcję - podkreśla Dziekanowski. - My też powinniśmy bazować na solidności, zaczynać budowę drużyny od tyłu. Myśleć o tym, żeby przede wszystkim zremisować, bo Lewandowski, Zieliński i Grosicki z Milikiem są w stanie stworzyć jedną czy dwie akcje, po których dostaniemy szansę na to, żeby wygrać. Tymczasem te dwa mecze pokazały, że gdybyśmy nie mieli szczęścia w tym nieszczęściu, to byśmy przegrali z Portugalią sześcioma, a z Włochami nawet siedmioma bramkami. U siebie coś takiego jest nie do przyjęcia - uważa były asystent Leo Beenhakkera.

Kuba do środka

Dobra gra w destrukcji zależy również od postawy środkowych pomocników. Dziekanowski nie ma wątpliwości, że dwóch defensywnych to konieczność. Jest również zdania, że Brzęczek powinien wypróbować na tzw. ósemce Jakuba Błaszczykowskiego.

- Mówimy cały czas, że zaletą Kuby ma być doświadczenie, spokój i rozwaga. Ma być taką osobą, przy której młodsi gracze poczują się pewniej. Więc niech to robi. On już nie da rady tyle szarżować po skrzydle co kiedyś, ale dlaczego nie może wykorzystać swojego doświadczenia w środku pola. Bo do tej pory grał na boku? Ja jako nominalny napastnik wiele razy grałem w reprezentacji Antoniego Piechniczka na prawej pomocy. Zagrałem na niej choćby w meczu z Włochami w Chorzowie, w 1985 roku, w którym strzeliłem gola - argumentuje.

Dodaje, że na środku pomocy wcale nie mamy aż takich kłopotów bogactwa, jak się niektórym wydaje. - W pierwszym meczu z Włochami nieźle radził sobie jako „ósemka” Klich, ale w niedzielę widać było, że mamy problemy. Nie poradzili sobie ani Góralski, ani Szymański, ani Linetty. Krychowiak z kolei zagrał słabo z Portugalią - podkreśla Dziekanowski.

Skrzydła potrzebne pilnie...

W tym punkcie również wyważamy otwarte drzwi, bo zarówno piłkarze (Lewandowski, Glik), jak i Brzęczek przyznali w niedzielę, że eksperymenty z ustawieniem drugiej linii się nie udały i trzeba wrócić do systemu 4-4-2 (lub 4-4-1-1), w którym reprezentacja czuje się zdecydowanie najlepiej. Szkoda, że doszło do tego w takich okolicznościach i nie chodzi tylko o to, że zawiedliśmy w Lidze Narodów, którą nasi rywale potraktowali znacznie poważniej (wystarczyło spojrzeć na pomeczowe reakcje Włochów).

Konflikty zdecydowanie nie

Chodzi o korespondencyjne spięcie pomiędzy Lewandowskim i Brzęczkiem. Pierwszy narzekał po meczu (w mixed zonie) na taktykę, drugi, poproszony o komentarz, przypomniał na konferencji prasowej, że piłkarze są od grania. Oby nie był to początek konfliktu na linii kapitan - selekcjoner, bo w dalszej perspektywie nie wyjdzie on kadrze na zdrowie.

Robert Lewandowski po meczu Polski z Włochami: Przed nami ogrom pracy, mamy dużo do poprawy

Wideo

Materiał oryginalny: Błaszczykowski środkowym pomocnikiem, czyli jeszcze o meczach z Portugalią i Włochami. Dariusz Dziekanowski o decyzjach Jerzego Brzęczka - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3