Akcja schroniska Canis i TO: Przygarnij zwierzaka!

red
Naszym celem jest pomoc w znalezieniu domów psom ze schroniska Canis znajdującego się w Kruszewie.

Problem bezdomności zwierząt w Polsce jest niestety wciąż bardzo duży.
Schroniska pękają w szwach, kojce nierzadko są przepełnione i zbyt ciasne w stosunku do ilości przebywających w nich zwierząt, co powoduje frustrację psów, a co za tym idzie- uzasadnioną agresję wśród osobników. Zdarza się, że zwierzęta żyjące na zbyt małej powierzchni ranią się, a nawet zagryzają. Jest to pierwszy powód, dla którego warto zmienić życie takiego zwierzęcia i dać mu dom. Oczywiście istnieją różne schroniska. Wiele z nich otacza swoich podopiecznych odpowiednią troską (jak na warunki schroniskowe) i dba o to, by psy nie tłoczyły się w zbyt małych klatkach. Niestety nie wszystkie.

Wiele zwierząt przebywających w schroniskach boryka się z różnorakimi problemami psychicznymi, takimi jak depresja (tak, zwierzęta mogą cierpieć na depresję!) lub stany lękowe, co sprzyja rozwojowi zaburzeń zachowania. Przykładowo gonienie własnego ogona, czy nadmierne wylizywanie łap przez psa, jest zachowaniem stereotypowym – tzw. stereotypią, czyli zachowaniem ruchowym zbyt często występującym, nieadekwatnym do sytuacji i zakłócającym prawidłowe funkcjonowanie zwierzęcia. Jest to objaw zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Zaburzenie to zwykle ma podłoże lękowe. Stanowi to drugi ważny powód, dla którego warto zabrać zwierzę ze schroniska. Zmiana środowiska, czyli miejsca zamieszkania psa, przeważnie jednak nie oznacza, że problem minie „ot tak”, w dniu zabrania zwierzaka do domu. Niekiedy potrzeba po prostu czasu na zaadoptowanie się psa do nowych warunków. Jednakże warto mieć świadomość, iż decydując się na psa z przejawami zaburzeń zachowania, być może będziemy potrzebowali skorzystać z pomocy specjalisty, jakim jest behawiorysta zwierzęcy. Osoba taka pomoże w rozwiązaniu problemów z zachowaniem czworonoga. Dobra wiadomość jest taka, że wielu behawiorystów przewiduje niższe stawki dla właścicieli adoptowanych zwierząt.

Innym ważnym powodem, mającym wpływ na ogromną ilość bezdomnych zwierząt w naszym kraju, jest nieobowiązkowa sterylizacja i kastracja zwierząt nieprzeznaczonych do hodowli. Schroniska mogą wydawać do adopcji jedynie psy, które wcześniej zostały poddane zabiegowi kastracji (samce) oraz sterylizacji (suki). Niestety osoby prywatne nie są do tego zobligowane i bardzo często nie dopilnowują swoich zwierząt a następnie pozbywają się „żywego problemu” porzucając w lasach, zabijając szczenięta, czy – w najlepszym wypadku, wywożąc je do schronisk.

Adoptując szczenię, będzie nam nieco łatwiej nauczyć je pożądanych zachowań i wyeliminować niepożądane, niż w przypadku zwierzęcia starszego. Szczenięta są bardzo plastyczne i szybko się uczą. Dorosłe osobniki natomiast mają już wiele zachowań utrwalonych. Nie oznacza to jednak, że nie da się ich zmienić - trzeba po prostu włożyć w to więcej czasu i tyle samo serca.
Podjęcie decyzji o adopcji szczenięcia wiąże się również z kilkoma intensywnymi miesiącami gryzienia najróżniejszych przedmiotów. Warto mieć to na uwadze i zapewnić szczeniaczkowi odpowiednią rozrywkę m.in. gryzaki i zabawki, dzięki którym będzie mógł zaspokoić naturalną potrzebę gryzienia (zwłaszcza w okresie wymiany garnituru ząbków mlecznych na stałe). W przypadku szczeniaka czeka nas również nauka czystości, czyli załatwiania swoich potrzeb na specjalnym podkładzie higienicznym, a w późniejszym okresie na dworze. Decydując się na dorosłego psa, prawdopodobnie nie zetkniemy się z powyższymi wyzwaniami. Jak to zwykle w życiu bywa, przygarnięcie zarówno szczeniaka jak i psa dojrzałego ma swoje plusy i minusy.

Warto dokładnie rozważyć na jakiego psiaka możemy sobie pozwolić, ile mamy dla niego czasu w ciągu dnia, ile godzin będzie zostawał sam, jaką kwotę miesięcznie możemy przeznaczyć na utrzymanie zwierzęcia, jaka jest nasza ogólna sytuacja życiowa (czy np. nie wyjedziemy za rok na drugi koniec świata i będziemy zmuszeni oddać zwierzę), jakie jest nasze doświadczenie w wychowywaniu psów, czy podejmiemy się rozwiązania ewentualnych problemów, które mogą zaistnieć po przyjęciu psa pod swój dach, by nie narażać zwierzęcia na ogromny stres i ponowny powrót do schroniska. I w końcu, czy jesteśmy w ogóle gotowi, by przygarnąć psa, aby nie trafił z tzw. deszczu pod rynnę, np. na łańcuch. W dzisiejszych czasach takie traktowanie zwierzęcia jest niedopuszczalne.

Na koniec chciałabym podzielić się z Państwem mottem, które zrobiło na mnie kiedyś piorunujące wrażenie i przyświeca mi do dziś dzień, bo tak trafnie i pięknie zarazem ukazuje sedno sprawy:
„Ratując jedno zwierzę nie zmienisz całego świata, ale zmienisz cały świat tego jednego zwierzęcia”.
Adoptujmy rozważnie.
Maja Golubska

Pieski ze zdjęć można adoptować

Na głównym zdjęciu Universe - pies w typie husky, więc raczej niezależny. Bardzo energiczny. Uwielbia spacery. Jeszcze nie był kastrowany

Czarna sunia to Jota. Jest w wieku około 3 lata, w schronisku od roku. Żywiołowa, wesoła, wysterylizowana
Następna sunia to Kala, też przebywa w schronisku od roku. W wieku około 2 lat. Przyjacielska, posłuszna, wysterylizowana.

Zdjęcia: Justyna Wrzeszcz (JotVelZet Magical Pictures), wizaż: Aleksandra Tyszka (Pin-Up Lashes), modelka: Paulina Sakowska i Universe, strój: Klub Oczko Ostrołęka.

Schronisko Canis znajdziecie na Facebooku.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie