To nie żarty. Asteroida pędzi ku Ziemi. Naukowcy nie chcą nas straszyć...

Maciek Sulima
Udostępnij:
Wiedzieli już o niej Majowie

Asteroida pędzi z niesamowitą prędkością, ma 380 metrów średnicy i waży ok. 80 tys. ton. Coraz bardziej zbliża się do Ziemi.

Za 19 lub za 26 lat może w nas uderzyć!

To asteroida 99942, niegdyś nazywano ją również 2004 MN4. Z uwagi na ciągłe zainteresowanie naukowców, otrzymała imię Apophis - na cześć greckiego boga ciemności i chaosu Apepa.
Asteroida ta jest pozostałością po tworzeniu się Układu Słonecznego. Co 323 dni okrąża Słońce. Co roku trajektoria jej lotu zbliża się do Ziemi.

Czy za 26 lat kometa zmieni tor?
Apophis został odkryty w 2004 r. przez Roya Tucker'a, Davida Tholena i Fabrizio Bernardi'na. Szukali oni planetoid w ramach programu finansowanego przez NASA, czyli amerykańską agencję badań kosmicznych.

Tuż po odkryciu naukowcy zelektryzowali świat informacją, że Apophis uderzy w Ziemię. Wyliczyli nawet dokładną datę: 13 kwietna 2029 r. Później wykonano dokładniejsze obliczenia i wyszło, że asteroida w nas nie uderzy, lecz przeleci o włos od naszego globu. W odległości dziesięć razy mniejszej niż wynosi odległość z Ziemi do Księżyca. Ale zaraz potem pojawiła się informacja, że kolejny przelot blisko Ziemi nastąpi siedem lat później, czyli 13 kwietnia 2036 r.

I właśnie ten drugi przelot budzi wiele wątpliwości, bo jeszcze nie wiadomo, którędy dokładnie obiekt przeleci. Zwłaszcza, że z powodu różnych czynników tor lotu może ulegać zmianom...

Wiedzieli o tym Majowie?
Koniec świata, według współczesnych kategorii, a poprawniej: coś bardzo ważnego w dziejach globu przewidywali już Majowie. Wyliczyli oni, że 21 grudnia 2012 r. ma nastąpić wielki kataklizm. Datę określili na podstawie obserwacji ciał niebieskich.

Jeżeli mieli na myśli uderzenie Apophisa, to pomylili się zaledwie o 17 lat. Niewiele. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ich obliczenia powstawały kilka tys. lat temu i nie mieli komputerów.

Naukowcy oceniają, że obecnie jeszcze obowiązujący kalendarz Majów powstał 10 lutego 3641 roku przed naszą erą. Alternatywnie podawane są też lata 3214 i 3113. Był on niezwykle precyzyjny. Długość roku, według Majów, była najbliższa tej astronomicznej. Współczesne kalendarze nie są tak dokładne. My co cztery lata musimy "dorzucać" do kalendarza jeden dzień.

W przeciwieństwie do współczesnych wyznawców spiskowych teorii, Majowie nie mieli na myśli końca świata, lecz "wielki kataklizm". Po nim jedno życie na Ziemi się skończy, ale zaraz zacznie się następne. Wierzyli również, że już były trzy światy, a czwarty trwa właśnie teraz.

Wyginęły dinozaury, ale mógł powstać człowiek
Co by się stało, gdyby Apophis trafił w nasza planetę?

Ma taką powierzchnię i masę, że jest zdolny do zniszczenia średniej wielkości kraju. Siłę eksplozji naukowcy szacują na 880 megaton, czyli w przybliżeniu 70 tys. razy większą od wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie.

W historii naszej planety uderzenia asteroidów nie są niczym niezwykłym. Niektóre mają nawet korzystny wpływ, jak to najsłynniejsze sprzed 65 mln lat. Asteroida uderzyła w meksykański Półwysep Jukatan. Wprawdzie spowodowało to wyginiecie dinozaurów, ale pozwoliło na ewolucję wielu gatunków mniejszych zwierząt, w tym ssaków. Także człowieka.

O wiele częściej uderzają w Ziemię mniejsze obiekty. Niektóre są tak małe, że spalają się w ziemskiej atmosferze. Naukowcy obliczyli, że średnio raz w stuleciu uderza w nasz glob asteroida o średnicy większej niż 50 metrów. Stąd kilkanaście tysięcy poasteroidowych kraterów w ziemskiej skorupie.

Najbardziej znany jest przypadek uderzenia kosmicznej masy w 1908 r. Ok. 40-metrowy meteoryt wybuchł tuż nad rosyjską tajgą. Spowodował gigantyczny pożar ok. 2 tys. km kwadratowych lasu.

Naukowcy wolą nas nie straszyć
Naukowcy są powściągliwi w przekazywaniu informacji o zagrożeniach z kosmosu. Nie chcą wywoływać paniki wśród ludzi. Jednak co jakiś czas zdarzy się samotny badacz, który obwieści światu katastrofalną wiadomość. Najczęściej chodzi mu przede wszystkim o zyskanie popularności.

Z tego powodu aktualnie nie wiemy, czy powinniśmy się obawiać Apophisa. Niektórzy są zdania, że naukowcy ogłoszą światu złą wiadomość w ostatniej chwili.

Rządy wielu państw podchodzą bardzo poważnie do badań nieproszonych gości z kosmosu. Od lat 80. ubiegłego wieku w Wielkiej Brytanii działa Centrum Informacji o Kometach i Asteroidach. W 1988 r. amerykańska NASA na zlecenie rządu zajęła się katalogowaniem wszelkich obiektów, stanowiących potencjalnie zagrożenie dla Ziemian.

Najłatwiej zestrzelić
Przy ONZ działa Grupa Robocza Obiektów Bliskich Ziemi. Na luty zaplanowana jest konferencja na temat Apophisa. Organizacja Association of Space Explorers, skupiająca byłych astronautów, twierdzi, że naukowcy i rządy całego świata powinny podejść poważnie do problemu i podjąć wspólne działania na rzecz wyeliminowania ewentualnego zagrożenia.

Nawet jeżeli okaże się, że asteroida zmierza prosto do Ziemi, to nie oznacza dla nas katastrofy. Naukowcy z ASE opracowali raport, w którym wskazują sposoby uniknięcia zderzenia.

Najbardziej prawdopodobne są dwa. Pierwszy to wysłanie sondy, która uderzając w asteroidę zmieni trajektorię jej lotu. Jeżeli do zderzenia dojdzie daleko od Ziemi, to nawet niewielkie odchylenie od pierwotnego kursu może nam uratować skórę.

Drugi sposób to wywołanie w pobliżu asteroidy wybuchu nuklearnego. Efektem powinna być również zmiana toru lotu.

Pewne jest jedno - 13 kwietnia 2029 r. i 13 kwietnia 2036 r. Apophis będzie najjaśniejszym obiektem na niebie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 17

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wolnyodopiumdlaludu
Apophis może w 2036r. zniszczyć średniej wielkości państwo? Polski to na szczęście nie dotyczy, do tego roku pozostaną po niej tylko wspomnienia... A PO'PiS niewiele to obchodzi, już kilka lat temu zakasali rękawy, okopali się w transzejach swoich sporów o to, z której strony należy tłuc jajko - z cienkiej czy grubej, żeby w niełaskę Wielkiego Kurnikarza nie popaść, jaką wazeliną najlepiej się maścić podczas permanentnego wchodzenia we w dupę Wielkiemu Kurnikarzowi, czyli EpiskoOkupatowi Polski - i pracowicie niszczą to średniej wielkości państwo już teraz!!! Jak Apophis'owi danym będzie w to miejsce globusa przydzwonić - niewiele będzie miał do roboty, po Podlakach z reguły zostaje jeno ziemia a woda, i nie ma co poprawiać, co najwyżej osiągnięte dno deczko można by pogłębić...
m
mietek
TUSEK Z KOMOREM I TAK ZAŁATWIĄ NAS PRZED ASTEROIDĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!
M
Mnietek
W moją teściową,to lepiej nie,bo Ona mnie bardzo kocha....chyba nawet za często ...Ale w mojego somsiada Heńka,to tak,bo mu w tem roku dobrze obrodziły kartofle.I ładnom żone ma
a
alf
Ja już dawno wypuściłem na wolnośc świnki,kurki,króliki a sam chodzę do spowiedzi może mnie ominie.
k
kamillo
I będzie fajnie. Mi wszystko jedno nawet może uderzyć Ostrołęke.
n
nunek
\\\\\\no i badzo dobrze że pędzi.Wreczcie rozpier***i te złodiejskie banki w tym poje***ym kraju zarządzanym przez poje***ych ludzi.
1/2 faceta prawie cały
NO I PO CO LUDZI STRESOWAC?I PO CO?KTO WAM KAZE WYPISYWAC O TAK STRASZNYCH WIESCIACH?TOZ JA JUZ TEJ NOCY NIE ZMROZE OKA BEDE STERCZEC NA PODWORKU PRZY OBORZE ABY INWENTARZ W PORE UWOLNIC,NA DRUGI RAZ BB PROSZE WAS MADRZY ASTRONOGI I JAKIES TAM FILOZOFY PISZCIE O PRZYJEMNYCH SPRAWACH TAKICH JAK SIE KOCHAC JEST NAJLEPIEJ--JAKA OBRAC POZE BY DOSZŁO DO WYCIEKU ANI STRESUJECIE
B
Barnaba
I pierdyknie w Ostrołękę, i nareszcie będzie spokój!
F
Fallenangelv
.......
a
angie
pomarzyć zawsze można
F
Fallenangelv
.......
a
angie
zrozumiesz jak będziesz miał teściową
F
Fallenangelv
......
L
Lolek
To niech walnie w moją teściową...
F
Fallenangelv
.......
Przejdź na stronę główną Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie