MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tenis Niebawem WTA Finals z udziałem Igi Świątek. Tytuł m.in. French Open przepustką gry na igrzyskach bez udziału w Billie Jean King Cup?

Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Fot. Iga Świątek podczas China Open
Fot. Iga Świątek podczas China Open PEDRO PARDO/EAST NEWS
29 października startuje WTA Finals w Cancun. Nie zabraknie wiceliderki rankingu Igi Świątek, która ze względu na pulę punktów w Meksyku już po turnieju ponownie może zasiąść w fotelu liderki rankingu WTA wyprzedzając Białorusinkę Arynę Sabalenkę, której również nie zabraknie. 5 listopada poznamy zwyciężczynię, która okazała się najlepsza od siedmiu najwyżej sklasyfikowanych zawodniczek. Po Meksyku Iga Świątek nie wystąpi w Billie Jean King Cup. Jak się okazuje tytuł Wielkiego Szlema może spowodować zaproszenie od organizatorów igrzysk olimpijskich w Paryżu.

Najlepsze z najlepszych, a wśród nich Polka

Od 29 października do 5 listopada odbędzie się turniej WTA Finals, który zakończy sezon tenisistek w 2023 roku. Na meksykańskich kortach w Cancun wystąpią najlepsze z najlepszych. Turniej zrzesza osiem najlepszych zawodniczek świata wybieranych poprzez zajmowane miejsca w światowym rankingu WTA. Nie zabraknie liderki światowego rankingu Aryny Sabalenki. W tym roku Białorusinka wygrała trzy tytuły w tym m.in. Australian Open, który był pierwszym pierwszym Wielkim Szlemem wygranym w karierze. Każdy kolejny turniej wielkoszlemowy (French Open, Wimbledon, US Open) kończyła przynajmniej na półfinale.

W Meksyku pojawi się także wiceliderka Iga Świątek, która straciła pozycję liderki po nowojorskim turnieju. Ostatnie zawody cyklu WTA, raszynianka wygrała. Miało to miejsce w Pekinie (ranga 1000), który był piątą lokalizacją, w której Polaka odbierała w tym roku trofeum. W Cancun zaprezentują się również zawodniczki, które w tym roku także mogą poszczycić się ogromnymi sukcesami jakie osiągnęły od stycznia. Są to: mistrzyni US Open Amerykanka Cori Gauff, mistrzyni Italian Open (ranga 1000 w Rzymie) Kazaszka Jelena Rybakina, triumfatorka National Bank Open (ranga 1000 w Montrealu) Amerykanka Jessica Pegula, mistrzyni Wimbledonu Czeszka Marketa Vondrousova, druga reprezentanta tego kraju Karolina Muchova, która w tym roku zgrała w finale French Open. Ostatnią zawodniczką , która zagra jest finalistka Wimbledonu Ons Jabeur.

Tenisistki będą podzielone na dwie czteroosobowe grupy. Finalistka rozegra pięć spotkań. Za każde zwycięstwo przyznawane jest 250 punktów. Natomiast każda porażka premiowana jest dorobkiem 125 ,,oczek". Za odpadniecie w półfinale, zawodniczka nie może liczyć na rekompensatę. Wygrana w czwartym meczu turnieju oznacza kolejne 330 punktów. Zwycięstwo w finale to wzbogacenie się zawodniczki o kolejne 750 punktów. Zatem triumfatorka w ciągu tygodnia może poszczycić się 1500 punktami.

Zamieszanie wokół IO i występu Polki

Tuż po WTA Finals, 7 listopada tenisowa reprezentacja Polski kobiet rozpocznie zmagania w Billie Jean King Cup. Ponownie szesnastokrotna mistrzyni turniejów rangi WTA zdecydowała, że nie weźmie w nim udziału, co spotkało się z krytyką byłego prezesa PZT Mirosława Skrzypczyńskiego.

,, – Nie można być Polakiem kiedy Ci jest wygodnie, podobnie jak nie możesz grać w reprezentacji tylko wtedy, kiedy Ci pasuje"

napisał na swoich mediach społecznościowych.

Wyjazd do Paryża dzięki tytułom wielkoszlemowym?

Turniej BJK o tyle jest ważny nie tylko z powodu uczestnictwa w reprezentacji, ale również uprawnia do wyjazdu na igrzyska. Warunkiem nabycia biletu do Paryża dwukrotne zagranie w takiej imprezie. Natomiast raszynianka ma jeden taki występ, jednakże kolejna szansa pojawi się już w następnym roku.

Jak się okazuje Polka może w ogóle nie zagrać w BJK, a tak pojedzie do stalicy Francji z powodu tego, iż przysługuje jej tytuł mistrzyni wielkoszlemowej. W takim wypadku organizatorzy mogą pokusić się o zaproszenie czterokrotnej triumfatorki.

Na horyzoncie pierwszy triumf w WTA Finals i powrót na szczyt

Dla trzykrotnej mistrzyni French będzie to trzeci start w WTA Finals. Debiutowała w 2021 roku, gdzie odpadła w fazie grupowej nie przechodząc do półfinału. Wtedy porażki poniosła z Sabalenką oraz Sakkari. Natomiast zwyciężyła z Hiszpanką Paulą Badosą. W Gudalajarze najlepsza okazała się mistrzyni Wimbledonu z 2017 roku i była liderka światowego rankingu WTA Hiszpanka Garbine Muguruza. Zaś rok później ponownie przegrała z Sabalenką w półfinale w amerykańskiej miejscowości Fort Worth. Przed tym pojedynkiem wygrała swoją grupę. Ówczesna liderka światowego rankingu pokonała Gauff, późniejszą triumfatorkę Francuzkę Caroline Garcię oraz Rosjankę Darię Kasatkinę.

Faza grupowa potrwa do 3 listopada. Dzień później odbędą się półfinały. Natomiast zakończenie przewidziano na 5 listopada.

Dla Sabalenki także będzie to trzeci występ w takim turnieju. Natomiast Gauff, Jabeur i Pegula mogą poszczycić się o jednym taki udziałem mniej. Zaś Rybakina, Vodrousova i Muchowa zagrają po raz pierwszy w elitarnej imprezie.

Już po Meksyku ponownie najwyżej sklasyfikowaną tenisistką w Tourze może zostać Świątek, która przed zmaganiami na kortach twardych będzie traciła 630 punktów do Białorusinki.

To ostatni turniej w terminarzu tenisistek w tym sezonie WTA.

Transmisja z Cancun na antenach Canal + Sport.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki