Po naszym tekście otrzymała inne mieszkanie

Mieczysław Bubrzycki
Pani Monika mieszkała w tym budynku na ul. Taczanowskiego
Pani Monika mieszkała w tym budynku na ul. Taczanowskiego Mieczysław Bubrzycki
Kilka tygodni temu na łamach TO opublikowaliśmy tekst o młodej kobiecie z Ostrowi Mazowieckiej i jej dzieciach. Starała się o mieszkanie na innym osiedlu. Już je dostała!

Pani Monika z dwojgiem małych dzieci jakiś czas temu zamieszkała w niedużym mieszkaniu w budynku socjalnym przy ul. Taczanowskiego.

Lokal stał pusty, wcześniej wyeksmitowano stamtąd jej matkę, która od lat nie płaciła czynszu.

- Nie miałam wtedy wyboru, bo chodziło o bezpieczeństwo dzieci – powiedziała nam pani Monika. - Wcześniej mieszkałam z konkubentem, sprawą jego znęcania się nade mną zajmowała się już wtedy policja i prokurator, musiałam stamtąd uciekać.

Mieszkanie, które zajęła pani Monika z dziećmi, składało się z niewielkiej kuchni z wnęką na sedes oraz niedużego pokoiku. Wszystko razem miało 26 m kw. Gdy je zajmowała, było bardzo zaniedbane. Centralne miejsce w jedynym pokoiku zajmuje metalowy piecyk, tak zwana koza. Niezbędne urządzenie, bo to źródło ciepła.

Z początku pani Monika z dwiema małymi córkami mieszkała nielegalnie. Z czasem jednak, już w tym roku, podpisano z nią umowę najmu na trzy lata.

Cztery miesiące temu pani Monika urodziła trzecią córkę.

- Ojcem jest chłopak z Ostrowi, który jednak pracuje w Warszawie, a który za żadne skarby nie chce mieszkać w takich warunkach i na takim osiedlu – mówi.

Przy Taczanowskiego jest kilka parterowych budynków socjalnych i to osiedle nie cieszy się zbyt dobrą opinią w mieście.

- Nie chciałabym tu mieszkać, bo dziewczynki dorastają i nie powinny przebywać w takim otoczeniu – mówi pani Monika. - Dlatego, kiedy tylko mogę, uciekam stąd.

Pani Monika zabiegała o większe mieszkanie na innym osiedlu.

- Dziewczynki są coraz większe, a mamy tu tylko jeden mały pokój – tłumaczyła nam. - Chodziłam w tej sprawie kilka razy do burmistrza, byłam także nieraz w TBS, ale rozkładają ręce.

Z sytuacją pani Moniki zapoznaliśmy burmistrza miasta. Otrzymaliśmy zapewnienie, że mimo bardzo trudnej sytuacji mieszkaniowej w mieście, będą szukać pilnego rozwiązania, które poprawi warunki mieszkaniowe pani Moniki i jej trójki dzieci.

Tak się stało. Pod koniec listopada wskazano pani Monice mieszkanie przy ul. Fabrycznej, do którego mogłaby się przeprowadzić. Lokal ma 38,31 m kw. powierzchni, składa się pokoju, kuchni, przedpokoju i łazienki z WC oraz piwnicy i komórki gospodarczej.

Mieszkanie spełnia oczekiwania pani Moniki i 5 grudnia podpisano z nią umowę najmu na czas nieokreślony.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie