Niech nam żyje 100 lat!

Jarosław Sender
22 lipca mija równo 50 lat od oficjalnego otwarcia zakładów papierniczych w Ostrołęce

Ten rok, dla ostrołęckiej spółki Stora Enso, jest wyjątkowy. I to pod wieloma względami.

Jedna z największych firm w regionie realizuje właśnie wyjątkową inwestycję. Za 137 milionów euro buduje własną elektrociepłownię. To gwarancja bytu fabryki celulozy i papieru w Ostrołęce na następne dziesięciolecia.

Z przyszłością splata się przeszłość. W połowie sierpnia minie termin, w którym pierwsi, byli pracownicy spółki, posiadający pakiety akcji pracowniczych, będą mogli je zbywać. Liczą na zrealizowanie obietnic centrali Stora Enso, która zapowiedziała podczas procesu prywatyzacji spółki, że kupi od nich akcje pracownicze.

Wreszcie w tym roku spółka obchodzi jubileusz. I to nie byle jaki - pięćdziesięciolecie.

Nieco historii

Dziś trudno wyobrazić sobie, jak wyglądałaby Ostrołęka, gdyby 50 lat temu nie uruchomiono w naszym mieście fabryki papieru.

Jej historia zaczyna się jednak wcześniej. Jako ciekawostkę można przytoczyć, że ostrołęcka "celuloza" poczęła się dokładnie w tym samym miejscu i czasie co... Polska Zjednoczona Partia Robotnicza - w 1948 roku na kongresie zjednoczeniowym Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej.

Tam bowiem zapadła decyzja o pobudowaniu w Ostrołęce, od podstaw, fabryki papieru. Był to jeden z elementów planu rozwoju przemysłowego terenów na wschód od Wisły. Budowę ostrołęckiej fabryki wpisano do tak zwanego planu sześcioletniego (1950-1955).

Ostatecznie produkcja ruszyła w 1959, najpierw w zakładzie workowni. Oficjalnego otwarcia zakładu dokonano 22 lipca, i tę datę uznaje się za początek działalności firmy.

Najważniejsze maszyny i urządzenia stanowiące pierwsze wyposażenie Ostrołęckiej Fabryki Celulozy i Papieru, zostały sprowadzone z Anglii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Ich montaż i rozruch do dziś jest, przez pamiętających te czasy, wspominany.

- To było trochę tak, jak układanie klocków lego - wspomina Euzebiusz Hoffman, wieloletni pracownik i późniejszy dyrektor OZCP. - Przychodziły maszyny w skrzyniach, często bez należytych instrukcji. Myśmy je rozpakowywali i, część po części, składali.

W 1966 roku, po zakończeniu drugiego etapu inwestycji, firma zmieniła nazwę na Ostrołęckie Zakłady Celulozowo-Papiernicze. Lata 70. i 80. to kolejne modernizacje i inwestycje.

Przez cały czas ostrołęcka fabryka papieru była jednym z największych pracodawców w regionie. W latach 60. i 70. liczba osób pracujących w OFCiP i OZCP to grubo ponad 2,5 tys. osób.

Ostrołęcka spółka idealnie odnalazła się w czasach przełomu końca lat 80. Jako pierwsza z branży papierniczej, i jedna z pierwszych w całym polskim przemyśle, rozpoczęła proces prywatyzacji. Formalnie zaczęło się w 1990 roku od powstania spółki joint venture z udziałem kapitału zagranicznego (głównie szwedzkiego). Dalsze przekształcenia własnościowe doprowadziły do obecnej sytuacji - ostrołęcka spółka jest częścią koncernu Stora Enso - światowego lidera branży.

Przyszłość w różowych kolorach

I może śmiało patrzeć w przyszłość. Choćby dlatego, że pięćdziesięcioletnia spółka stawia na inwestycje. Właśnie trwa budowa elektrociepłowni dla potrzeb zakładu w Ostrołęce.

Przypomnijmy: warta 137 milionów euro elektrownia ma zostać oddana do użytku już w połowie przyszłego roku. Własna energetyka to dla spółki duże oszczędności, ale przede wszystkim perspektywy rozwoju.

- To solidny fundament rozwoju na następne 50 lat - mówił na jubileuszu prezes Stora Enso, Jerzy Janowicz.

Jubileusz ten urządzono nieco przed "oficjalnymi urodzinami" - w czerwcu. Uroczystości połączone były z wmurowaniem kamienia węgielnego pod budowę elektrociepłowni. A tak naprawdę była to kulminacja obchodów "50-lecia ostrołęckiej Celulozy", na które złożyło się kilka wydarzeń. Między innymi konferencja w ostrołęckim muzeum, poświęcona historii ostrołęckiej fabryki papieru, połączona z otwarciem wystawy fotograficznej pokazującej tę historię.

Najbardziej widocznym, i najgłośniejszym elementem tegorocznych obchodów 50-lecia "Celulozy", był jednak festyn i koncert na ostrołęckim stadionie, w ramach corocznych Dni Ostrołęki. Nie przypadkiem w ten właśnie sposób - angażując się finansowo i organizacyjnie w Święto Miasta - Stora Enso chciała uczcić swój jubileusz.

Trudno wyobrazić sobie Ostrołękę bez tego zakładu pracy. Tożsamość jednego z największych pracodawców w regionie z miastem - to pokazała wspólna "miejsko-firmowa" Majówka na stadionie.

Tak samo zresztą jak przyznanie prezydentowi miasta - Januszowi Ko¬towskiemu jednego z 50. medali wybitych przez Stora Enso na 50. urodziny spółki. Kotowski był zresztą jedyną osobą, która otrzymała taki medal, a nie jest zawodowo związana ze spółką.

Wspomniana już, realizowana inwestycja budowy elektrociepłowni, jest dowodem na to, że spółka z Ostrołęką wiąże swoją przyszłość na co najmniej kolejne 50 lat. Definitywnym potwierdzeniem tych planów będzie decyzja fińskiej centrali, o kolejnej inwestycji w Ostrołęce. Chodzi o zapowiadaną już od kilku lat budowę nowej maszyny papierniczej - gigantycznej inwestycji za ok. 350-400 milionów euro. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Nie można jednak spodziewać się łatwych decyzji w czasie światowego kryzysu gospodarczego. Kryzysy mają jednak to do siebie, że... mijają.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie