MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nie Legia, Raków i Lech? Tomasz Kłos: Stawiam na Jagiellonię, Pogoń i Śląsk

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
Sylwia Dąbrowa / Polska Press
Były reprezentant Polski Tomasz Kłos oceniając sytuację w ekstraklasie piłkarskiej powiedział, że tylko ktoś posiadający nadprzyrodzone moce, mógłby wskazać teraz głównego kandydata do mistrzostwa. „Stawiam na Jagiellonię, Pogoń i może ewentualnie Śląsk, ale jeszcze wszystko może się zmienić” - dodał.

Już na samym początku rozmowy z PAP Kłos przyznał, że ciężko mu oceniać ekstraklasę i wskazać głównego kandydata do mistrzostwa kraju, bo nie ma zespołu, który by zdominował rozgrywki.

„Ma to jednak swoje plusy, bo końcówka sezonu zapowiada się niezwykle ciekawie. Jeszcze wiele może się wydarzyć i wiele namieszać w tabeli. Od Legii Warszawa, czyli od szóstego miejsca w górę każdy zespół może zdobyć mistrzostwo. Będzie jeszcze naprawdę ciekawie” – dodał.

Były 69-krotny reprezentant kraju stwierdził, że biorąc pod uwagę liczbę kolejek do zakończenia rozgrywek, kalendarz i rozkład meczów, według niego, największe szanse na wygranie ekstraklasy ma Jagiellonia Białystok, Pogoń Szczecin i ewentualnie jeszcze Śląsk Wrocław.

Największe szanse daję Jagiellonii, Pogoni i Śląskowi

„Jedna drużyna z tej trójki sięgnie po mistrzowską koronę. Takie jest moje zdanie. Pamiętajmy jednak, że zostało dziesięć kolejek, a niektóre zespoły mają nawet jeszcze 11 meczów do rozegrania, a w polskiej lidze to bardzo dużo i wiele może się zmienić. Chyba tylko ktoś, kto posiada nadprzyrodzone moce, mógłby wskazać teraz głównego kandydata do mistrzostwa. Największe szanse daję Jagiellonii, Pogoni i Śląskowi, ale nie mówię, że po mistrzostwo nie sięgnie ktoś czwarty” – podkreślił.

Analizując dalej Kłos przyznał, że w najtrudniejszej sytuacji z czołowych zespołów jest Legia i to nie tylko dlatego, że jest na szóstym miejscu i do lidera traci siedem punktów.

„Nie wiem, czy Legia mogła z Widzewem ostatnio wygrać, ale na pewno mogła co najmniej zremisować. Widać było, że łodzianie się na nich specjalnie sprężyli i tak właśnie będą wyglądać wszystkie pozostałe mecze Legii: każdy będzie się na nich specjalnie sprężał i każdy mecz będzie dla nich bardzo ciężki. Można przegrać kolejne spotkanie, ale z Legią trzeba wygrać, a już na pewno nie przegrać. Tak było 10 lat temu i tak będzie za kolejnych 10 lat” – dodał.

Były piłkarz m.in. ŁKS Łódź i Wisły Kraków zwrócił jeszcze uwagę na mistrza jesieni Śląsk Wrocław, który wiosną jak na razie zawodzi.

Nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy

„Śląsk miał jesienią dużo szczęścia, ale trzeba przyznać, że potrafił swoją grą dopomóc temu szczęściu. Dzisiaj ten zespół wygląda inaczej. Przede wszystkim traci znacznie łatwiej gole, a przez to zatracił pewność siebie. Pewność, którą można dużo zdziałać. Pamiętajmy jednak, że początek jesieni też mieli słaby, a później zaliczyli bardzo długą serię meczów bez porażki. Teraz też tak może być” – zaznaczył.

Podsumowując Kłos jeszcze raz podkreślił, że jego typy są na tę chwilę, a za dwie, trzy kolejki wszystko może się wywrócić i przywołał tu przykład Lecha Poznań.

„Zaczęli wiosnę bardzo dobrze, a teraz od kilku meczów nie mogą strzelić gola. Przywołam tutaj słowa byłego premiera Leszka Millera: nieważne, jak się zaczyna, ważne, jak się kończy. Ta maksyma chyba najlepiej teraz pasuje do ekstraklasy. Kto będzie miał udany koniec sezonu, ten zdobędzie mistrzowską koronę” – zakończył.

(PAP)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Nie Legia, Raków i Lech? Tomasz Kłos: Stawiam na Jagiellonię, Pogoń i Śląsk - Portal i.pl

Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki