Mścichy. Protesty przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Rolnicy wysypali obornik przed domem posła PiS (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska
Olga Goździewska
Rolnicy mówią "nie" piątce dla zwierząt. Zapowiadają kolejne radykalne działania Dariusz Ciochanowski
Rolnicy nie składają broni i coraz śmielej sprzeciwiają się nowelizacji ustawy o ochronie praw zwierząt. W niedzielę rozrzucili obornik przed domem posła PiS, który popierał zmiany. W powiecie wysokomazowieckim gospodarze wywiesili banery np. z napisem "Kulesze Kościelne. Koniec bastionu PiS". To jeszcze nie koniec - zapowiadają rolnicy z regionu.

Działacze Agrounii wylali gnojówkę przed domami kilku posłów PiS. Podlascy rolnicy włączyli się w akcję i wysypali obornik przed bramą posesji Kazimierza Gwiazdowskiego. Na ogrodzeniu umieścili baner z napisem "Tu mieszka Gwiazdowski, zdrajca polskiej wsi". Skandowali podobne hasła, domagając się spotkania z posłem.

- Na znakach wjazdu są wywieszone tablice "Tu mieszka zdrajca polskiej wsi", by każdy kto wjeżdża do tej miejscowości wiedział, że tu mieszka człowiek, który zdradził polskich rolników. Przed bramą pana posła został wyrzucony obornik i słoma, by przypomniał sobie jak pachnie ciężka praca rolnika. Rozmawiając z nami przed wyborami zapewniał, że rozumie nasze problemy, bo sam jest rolnikiem. A teraz przykłada rękę do niszczenia polskiego rolnictwa? Zdrajca! - mówi Michał Zarzecki, uczestnik niedzielnego protestu w Mścichach (pow. grajewski).



Rolnicy są zbulwersowani, bo poseł poparł podczas głosowania tzw. piątkę dla zwierząt. Według nich nowelizacja ustawy zniszczy wieloletnią pracę rolników i doprowadzi wiele gospodarstw do bankructwa.

- Musimy wziąć sprawy w swoje ręce. To coś strasznego, że posłowie, senatorowie i minister rolnictwa są przeciwko polskim rolnikom. Nowa ustawa nie tyle chroni zwierzęta, co pozbawia nas pracy i dochodu. Na Podlasiu prawie wszystko jest już zniszczone. Zakłady mięsne, cukrownia Łapy, nie możemy hodować trzody chlewnej przez ASF. Sam miałem ognisko tej choroby i chlewnia stoi pusta. Poradzono nam przebranżowienie na bydło mięsne. Zainwestowaliśmy w to, a za chwilę spadły ceny, bo zaszkodził nam telewizyjny reportaż o chorych krowach, sprzedawanych na mięso. Mam puste obory i dostaję kolejny cios - tłumaczy z żalem Dariusz Ciechanowski, rolnik z Goniądza.

Podlascy Rolnicy zapowiadają kolejne "śmierdzące" protesty przed domami posłów. Banery "zdrajca polskiej wsi" zostały powieszone także na terenie powiatu wysokomazowieckiego. Były zaadresowane do senatora Prawa i Sprawiedliwości Jacka Boguckiego. Rolnicy m. in. z Kulesz Kościelnych deklarują, że nie będą już głosować na PiS w kolejnych wyborach. "Koniec bastionu" - zapowiadają na plakatach.

Emocje studzi Kazimierz Gwiazdowski. Poseł przekonuje, że rolnicy nie mają o co się martwić. Jego zdaniem sam protest ma charakter polityczny, bo gospodarzy w ostatnich działaniach wspiera PSL.

- Zastanawiam się czego polski rolnik się boi? Co takiego groźnego jest w tej ustawie? Nie wiem. Pod Szczuczynem buduje się np. nowy duży zakład, ubojnia dla bydła. A uboju rytualnego nie było już w poprzednich latach 2013-14, przy czym eksport wzrastał. Nie widzę tutaj powodów do paniki - mówi Kazimierz Gwiazdowski, poseł PiS. - Nie mówię, że "piątka dla zwierząt" jest dobra. Ale po to wprowadziliśmy dobrostan dla zwierząt, żeby rolnicy też mieli dodatkowe środki z tego programu. Planujemy rekompensaty, żaden rolnik nie powinien stracić swoich dochodów - zapewnia poseł.

Niedzielną wizytę rolników pod swoim domem odbiera jako próbę zastraszenia.

- Nie było mnie wtedy w domu. W niedzielę chodzę się modlić, a nie czekam aż ktoś niezapowiedziany wyleje mi pomyje przed drzwi. Do rolników wyszły moje córki i poinformowały, że jestem poza domem. Jestem otwarty na kulturalną rozmowę, mój numer telefonu jest ogólnodostępny - informuje Gwiazdowski - Ta akcja miała tylko pokazać jacy to rolnicy są silni w grupie i ma charakter polityczny. Zapoczątkowała ją Agrounia, która słynie już z takich rozdmuchanych akcji - uważa poseł.

Sprawę niedzielnego protestu wyjaśniają policja.

Wielkie emocje i "Piątka dla Zwierząt"

Wideo

Materiał oryginalny: Mścichy. Protesty przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Rolnicy wysypali obornik przed domem posła PiS (ZDJĘCIA) - Gazeta Współczesna

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fg

Wysypać to można zboże...

d
działkowicz
19 października, 12:45, Gość:

Do rolników, ja jestem za PIS-em przywieźcie mi trochę obornika bo by mi się przydał na działkę. Zawieźcie pod bramę nr 4 na ogródki działkowe przy ul. Mickiewicza w Białymstoku.

Do bramy nr.2. Tam ma działkę kuzynka posła PiS.

G
Gość

Do rolników, ja jestem za PIS-em przywieźcie mi trochę obornika bo by mi się przydał na działkę. Zawieźcie pod bramę nr 4 na ogródki działkowe przy ul. Mickiewicza w Białymstoku.

M
Michał Gąsowski

Pan Poseł wyraźnie zapomniał, że ustawa o ochronie zwierząt jest i obowiązuje, więc nic nie trzeba było wprowadzać, co do zakazu uboju rytualnego w latach 2013-2014 to dane cytowane przez Pana Posła wzięte są z "sufitu", ceny za cielęta i bydło rzeźne spadły o połowę, a i tak bywało, że po 3 miesiące trzeba było czekać, żeby ktoś chciał w ogóle odebrać i to są fakty

Dodaj ogłoszenie