MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Lekkoatletyka. Co się dzieję z Anitą Włodarczyk? Po raz pierwszy w karierze nie zdołała awansować do finału! Krótki start - długie wakacje

Paweł Wiśniewski z Budapesztu
Anita Włodarczyk ma kibiców na całym świecie, a w Budapeszcie wszystkich zaskoczyła pewna Japonka, która specjalnie przeleciała kilka tysięcy kilometrów, by zobaczyć naszą mistrzynię
Anita Włodarczyk ma kibiców na całym świecie, a w Budapeszcie wszystkich zaskoczyła pewna Japonka, która specjalnie przeleciała kilka tysięcy kilometrów, by zobaczyć naszą mistrzynię Archiwum
Rzut na odległość 71.17 m Anity Włodarczyk to najlepszy wynik w historii mistrzostw świata, który nie dał awansu do finału młota! Marne to jednak pocieszenie. Trzykrotna mistrzyni olimpijska, czterokrotna mistrzyni świata i Europy oraz rekordzistka świata, po raz pierwszy w karierze nie zdołała awansować do finału! Trzynaste miejsce w eliminacjach budapesztańskich mistrzostwa, jest najsłabszym w historii jej startów (16 lat temu była dwunasta w Memoriale Janusza Kusocińskiego z wynikiem 61.72 m)… Do awansu zabrakło... 8 cm. O tyle dalej od Włodarczyk rzuciła Dunka Katrine Koch Jacobsen.

- Co się stało?
- Jestem zła, ale nie do końca. Walczyłam, ile się dało. Po prostu weszłam na stadion za spokojna.
- Jak to za spokojna?
- Normalnie, tak się czułam. Nawet trener próbował mnie jakoś pobudzić, ale nieskutecznie. Pokrzyczał, pokrzyczał przed trzecią, ostatnią próbą i tyle… Fajnie, że nie było stresu, ale ten spokój mnie rozleniwił.
- I nie jesteś zła?
- Sama jestem zdziwiona, że jestem taka spokojna po tym konkursie. Pierwsze, co sobie pomyślałam o trzynastym miejscu, to nie niech to będzie szczęśliwa „trzynastka” na przyszły, olimpijski rok.
- No i „ósemka”. Tyle zabrakło do pełni szczęścia...
- I znowu liczby. Dotychczas „ósemka” była dla mnie szczęśliwa. Po raz pierwszy nie ma mnie w finale, ale cieszę się, że wróciłam. Gdy weszłam na stadion, zaśpiewałam sobie piosenkę „I am happy to be here” („Jestem szczęśliwa, że tu jestem). Cały czas za mną chodziła. Nie będę płakała. Wiem, w jakim jestem miejscu.

">
- Nie mamy zatem powodów do zadumy?
- Start w Budapeszcie był dla mnie przetarciem. Priorytetem pozostają przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Paryżu. Nie ma co się denerwować. Na pewno nie będę płakać, bo mój charakter sportowy na to nie pozwala. Teraz chwila odpoczynku i zaczynamy przygotowywać się do Paryża.
- Do minionej środy, a więc do eliminacji rzutu młotem w Budapeszcie, najlepszy wynik w tej fazie rywalizacji należał do Ciebie - w 2013 roku uzyskałaś 76.18 m. Azerka Hanna Skydan machnęła 77.10 m, bijąc rekord kraju...
- Wiadomo było, że dziewczyny będą świetnie przygotowane. Świat idzie do przodu. Największym zaskoczeniem jest jednak dla mnie słabiutka postawa Amerykanki Brooke Andersen, która przecież z tym roku rzuciła już 80.17 m. Na pewno liczyliśmy się więcej.
- Schodząc ze stadionu, ucięłaś sobie krótką pogawędkę z Francuzką Alexandrą Tavernier, która też odpadła (tylko 70.19 m)...
- Tak, powiedzieliśmy sobie, że widzimy się w Paryżu za rok w igrzyskach olimpijskich. Tam chcę walczyć o medal. Nie oszukujmy się, czas leci nieubłagania i trzeba będzie pomału myśleć o sportowej emeryturze.
- Koniec sezonu?
- Tak. Wkrótce wybieram się na wakacje, ale to niespodzianka. I zaczynam ciężką pracę. Na pewno nie będę miała - jak dotychczas - dwóch, trzech miesięcy, kiedy nic nie robiłam.
- Kamery tego nie zarejestrowały, ale tym razem nie zatrzymałaś się do wywiadu z dziennikarzem telewizyjnym…
- Zgadza się. Z dwoma panami z TVP nie rozmawiam!

Tegoroczne starty Anity Włodarczyk:

13 maja (Nairobi): 70.27 m
27 maja (Tajpej): 66.38 m
04 maja (Chorzów): 70.67 m
06 czerwca (Bydgoszcz): 69.54 m
18 czerwca (Poznań): 71.73 m
20 lipca (Bańska Bystrzyca): 74.81 m
28 lipca (Gorzów Wlkp.): 70.91 m
23 lipca (Budapeszt): 71.17 m

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki