Ks. bp Bronakowski o rekordzie Polaków w piciu alkoholu

Anna Wołosz
Skoordynować działania: Kościoła, szkół, samorządów, organizacji społecznych, służb mundurowych - to cel na najbliższy rok. Ważny, bo statystyczny Polak już teraz wypija 100 litrów piwa rocznie a czystego alkoholu - 10 litrów plus 3 litry tego nielegalnego.

O problemie alkoholowym w Polsce mówił ks. bp. Tadeusz Bronakowski, który został wyznaczony przez biskupów na krajowego koordynatora Apostolstwa Trzeźwości.

W Ostrołęce 8 grudnia odbyła się konferencja i dyskusja na temat trzeźwości w diecezji. W przyszłym roku w Polsce zaplanowane zostały specjalne działania z e strony Kościoła, żeby zmniejszyć plagę alkoholizmu. To możliwe, już tak bywało - uważa ks. bp. Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości. Konferencja to rodzaj rady biskupów, podejmuje najważniejsze decyzje. Narodowy Kongres Trzeźwości dotrze do parafii, ale też do sejmu RP.

- Jeszcze nigdy w historii nie było tak wysokiego spożycia alkoholu w Polsce. Zbliżamy się do europejskiej czołówki pod tym względem. Osób uzależnionych mamy 600 tys. według danych państwowych, ale my, działający w duszpasterstwach wiemy, że to ok. miliona osób. Osób, które piją w sposób szkodliwy i ryzykowny, jest 3 mln. To np. młodzi chłopcy, którzy w ciągu tygodnia pracują na budowie, a potem przez cały weekend piją do utraty przytomności. Mamy też w kraju 4 mln abstynentów, czyli wszyscy pozostali piją umiarkowanie. Dzieci w rodzinach z problemem alkoholowym żyje 1,5 mln. Z powodu picia legalnie sprzedawanego alkoholu umiera rocznie 11 tys. osób.

Biskup podkreślił też, że Polska bije rekordy pod względem liczby punktów sprzedaży alkoholu. Jeden przypada na 250 osób. To 4 razy więcej, niż zaleca Światowa Organizacja Zdrowia. Jakie zadania widzi przez państwem? Redukcja liczby punktów, zmniejszenie liczby reklam oraz podwyższenie ceny alkoholu.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Cybulkova

Piotr Jarecki, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, usiadł po pijanemu za kierownicą swojej toyoty. Na warszawskiej Wisłostradzie uderzył w latarnię. W jego organizmie było 2,6 promila alkoholu.

G
Gość

Picie leży w słabości człowieka, i nie ważne czy to rolnik, czy ksiądz, czy prezydent (choroba filipińska), każdy z nich może zostać alkoholikiem, jeżeli nie będzie picia kontrolował. Wódka jest dla ludzi rozsądnych, dla lubiących wolność (uzależnienie to niewola), a nie swawolę. Nie krytykujmy kościoła, bo chyba tylko on najbardziej dba o trzeźwe społeczeństwo. W każdym zawodzie są mendy, ale czy można wtedy przekreślać całą grupę społeczną? Są wspaniali lekarze, nauczyciele, księża, ale też są i mendy :mellow: i pijacy, alkoholicy

E
Estera

U nas ksiądz tak chlał że go biskup na emeryturę zabrał do łomży. A on dalej przyjeżdża i chla ,dużo ludzi myśli skoro jemu wolno to chyba i nam wolno? to chyba nie grzech.

G
Gość

Dobrze, że Kościół się tym problemem zajmuje, i mówi to oficjalnie nie owijając w bawełnę. Problem jest pokaźnej miary. Pijane społeczeństwo, to społeczeństwo sprzedane.

 

G
Gość

W czasie wojny Polaków rozpijał Hitler, a teraz sami swoi. Powiemy: Polacy, nic się nie stało! Piwo w reklamach leje się jak miód, złociste, ale czy pyszne? Czy żółć bydlęca ma aż tak wielkie walory smakowe, że piją ją już nieletni?

Dodaj ogłoszenie