Kita polska, czyli wujcio myśliwy (komentuje Adam Willma)

Adam Willma
Adam Willma
2014-11-21   Bialystok, myśliwy Stefan Bazyluk
2014-11-21 Bialystok, myśliwy Stefan Bazyluk wojciech wojtkielewicz
Udostępnij:
Tu i ówdzie smród pozostał i zionie na całego. Na przykład w myślistwie – w całym tym bełkocie zwanym tradycyjną gwarą. I w obyczajach, które Polski Związek Łowiecki chciałby wpisać na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Wszystko się zmienia, prawie wszystko. Kiedyś na przykład ludziom częściej śmierdziały buty. A dziś – psik, psik i załatwione, nie ma konsternacji w towarzystwie. Kiedyś niemal w każdej rodzinie był taki wujcio, co to się na weselu mocno zaprawił i albo rwał się do bójki, albo podłapywał za tyłek panią młodą. A dziś – cyk i nie ma miejsca dla takiego wujcia. W latach 80. rozmawiałem z grupą młodych chłopaków pracujących w rzeźni – przechwalali się kto potrafi jednym uderzeniem pręta złamać żywej krowie nogę. Na szczęście taka bezkarność jest dziś rzadka.

Ale tu i ówdzie smród pozostał i zionie na całego. Na przykład w myślistwie – w całym tym bełkocie zwanym tradycyjną gwarą. I w obyczajach, które Polski Związek Łowiecki chciałby wpisać na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego, aby “przyczyniać się do pokoju, równości, szacunku i refleksji nad odpowiedzialnością za kształtowanie warunków życia przyszłych pokoleń”.

Ja tu wcale nie zamierzam wylewać dziecka z kąpielą. Nie trzeba mnie przekonywać, że to za sprawą myśliwych restytuowano niektóre gatunki, a inne dzięki ich opiece przetrwały. Ja wiem, że myśliwi tępią kłusowników, a w razie epidemii, trudno ich zastąpić. Ale trzeba na nowo porozmawiać o myślistwie. O cymbałach, którzy strzelają do wilków, mylą żubra z dzikiem i robią jatkę wśród chronionych ptaków.
Tylko nie mówcie mi o tradycji. Kołtun polski (włosy sklejone łojem) też był tradycją. I na szczęście nikt go nie zdążył wpisać na listę UNESCO.    

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Kita polska, czyli wujcio myśliwy (komentuje Adam Willma) - Gazeta Pomorska

Komentarze 12

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

O
OP2
Polecam poczytać trochę literatury tematycznej:

https://spy-optic.pl/blog/category/myslistwo/
G
Gość

Państwo powinno przewietrzyć to grono wzajemnej adoracji.

Wypierdzielić kurz w postaci alkoholików, psycholi i prawie niewidomych myśliwych.

Samo środowisko myśliwych powinno takich wywalać ze swojego grona. Dla dobra wszystkich. Niestety, tak to wygląda, że kolesiostwo wygrywa.

G
Gość
3 października, 19:40, Lornetka:

Co to za cymbal nacpany to pisał jakiś alkoholik lub narkoman nie wie wolę o czym pisz byle zarobić na działkę białego bełkot za parę złotych ciekawe co jeszcze za kasę robi

A kolega to chyba po kielonku jakimś pisze? Czy też klawiatura krzywa?

G
Gość

W lesie na zwierzaka z flinteczką, a na ulicy na studenta z pałeczką. Aktualnie polowanko z nagonką na nieszczęsnego autora artykułu, który tylko delikatnie trącił.

A
AK

Demokratycznie nie ma Pan racji a uczciwie

wprost przeciwnie...

L
Lornetka

Co to za cymbal nacpany to pisał jakiś alkoholik lub narkoman nie wie wolę o czym pisz byle zarobić na działkę białego bełkot za parę złotych ciekawe co jeszcze za kasę robi

P
Paweł Warowny
Paweł Warowny Czy tylko ja mam wrażenie, że czegoś brakuje w tym artykule? Na przykład... treści? Jakieś argumenty, jakieś proponowane rozwiązania, jakieś zarzuty co jest nie tak poza ironicznym komentarzem o żubrach wilkach i ptakach? W 100% się zgadzam z tezą, bo do zmiany jest dużo, ale taki tekst bardziej mi pasuje na komentarz na FB niż artykuł na portalu wydawniczym.
G
Gość

Dziennikarzyna. Takie tam pierdoły. Bez pojęcia. Aby coś nabazgrać.

G
Gość

Brawo autorze. Temat poważny, bardzo bolesny dla przyrody, ludzi i świata zwierząt, potraktowany z lekkością i swadą. Komentarz tępego agresywnego prymitywa "made in komuna" nobilituje.

L
Lubomirski

Co to za bełkot? Autor nie ma bladego pojęcia o temacie.

G
Gość

Ten artykuł to cała prawda o PZŁ, wiem bo znam z autopsji

G
Gość

Durniem należy nazwać autora tych wypocin, brak elementarnej znajomości zagadnienia skutkuje tworzeniem takich" gniotów" wiedzę PZŁ pewnie posiadł dyskutując z podobnymi sobie przy "degustacji" miernej jakości alkoholu. Mierny dziennikarzyna!!!!

Przejdź na stronę główną Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie