85 proc. samobójców w Polsce to mężczyźni. Z tego powodu ginie co roku 4,5 tys. Polaków, dwa razy więcej niż w wypadkach drogowych. Powodowanych zresztą głównie przez mężczyzn... Mimo że Polaków rodzi się znacznie więcej niż Polek, z powodu „męskiego stylu życia” już wśród 30-latków kobiety przeważają liczebnie. Potem różnica na ich korzyść rośnie: u 85-latków wynosi 2 do 1, a stulatków – 4 do 1.

- Mężczyzn cechuje dużo wyższa niż w przypadku kobiet skłonność do ryzyka, to oni uprawiają wyniszczające i groźne profesje, ekstremalne sporty i hobby, lekceważą własny stan zdrowia, popadają w bójki, a w stresie częściej sięgają po narkotyki, alkohol, papierosy – wylicza prof. Piotr Szukalski, demograf.

- W przypadku starszych mężczyzn można mówić o rozłożonym w czasie samobójstwie. Zamykają się w domach, nie tworzą przez całe życie, wzorem kobiet, sieci wsparcia, opartej na więziach rodzinnych, przyjaźni i koleżeństwie. Tracą przez to potrzebę kontaktu ze światem i sens życia – wyjaśnia dr Małgorzata Stefanowicz, ekspertka krakowskiego Klubu Jagiellońskiego.

Na główkę

Polscy chłopcy nie uczą się tak pilnie jak ich rówieśniczki, wolą wiele godzin, albo nawet dni pod rząd grać z kolegami w gry komputerowe lub (rzadziej) uprawiać sport. Ten ostatni nie zawsze oznacza zdrowie, zwłaszcza jeśli obejmuje dyscypliny ekstremalne. Ponad 95 proc. ofiar feralnych wspinaczek, skoków i lotów oraz 90 proc. połamańców na polskich stokach snowboardowych to mężczyźni lub chłopcy.

Podwórkowe eksperymenty z karbidem, saletrą, nabojami itp. też są domeną chłopaków. Podobnie okołoświąteczne fajerwerki, letnie skoki do wody z mostów, testowanie szybkości motocykla taty na wiejskiej drodze, podmiejskie rajdy samochodowe. Oraz różnorakie popisy przed koleżankami.

Efekt? Choć w Polsce co roku rodzi się o kilka tysięcy więcej chłopców niż dziewcząt, już wśród nastolatków przewaga ta gwałtownie topnieje. Potem nie jest lepiej, bo w konsekwencji opisanego stylu życia i związanych z nim wyborów życiowych, chłopcy stanowią wyraźną mniejszość w liceach ogólnokształcących i szkołach wyższych, zwłaszcza uniwersytetach, co zawęża im szanse na dobrą karierę zawodową. A przez to i... długie życie.

- Mężczyźni o wiele częściej niż kobiety pracują w profesjach, w których ryzyko wypadku lub choroby zawodowej jest wysokie – wyjaśnia prof. Piotr Szukalski, znany demograf.

Rozchodzić raka

Prof. Szukalski dodaje, że Polacy zdecydowanie mniej od Polek dbają o swe zdrowie: próbują większość dolegliwości „rozchodzić”. Wynika to w znacznej mierze z narzucanego wciąż przez wiele rodzin tradycyjnego wzorca mężczyzny: ma nie jęczeć z byle powodu.

Konsekwencje bywają tragiczne: zbyt późno diagnozuje się u mężczyzn ciężkie choroby, z drugiej strony coraz więcej Polaków nie jest w stanie unieść owej przypisanej im tradycją roli – i popełnia samobójstwo. W teoretycznie szczęśliwej i bogatszej niż kilka lat temu Polsce taką dramatyczną decyzję podejmuje co roku o kilkanaście procent mężczyzn więcej niż w poprzednim.

Sam przeciw depresji

- Mężczyźni nie tworzą przez całe życie, wzorem kobiet, gęstej sieci wsparcia, opartej na więziach rodzinnych, przyjaźni i koleżeństwie. Tracą przez to potrzebę kontaktu ze światem i sens życia - wyjaśnia dr Małgorzata Stefanowicz, ekspertka Klubu Jagiellońskiego. Podkreśla, że w chwili załamania facet nie może liczyć na pomoc paczki „psiapsiółków”.

U kobiet poczucie sensu życia wiąże się także z dużo większym zaangażowaniem w prowadzenie domu i wychowanie dzieci. Wedle Eurostatu, w Unii Europejskiej radykalnie większy odsetek kobiet niż mężczyzn zajmuje się dziećmi, wykonuje prace domowe, gotuje.

Codziennym gotowaniem i sprzątaniem zajmuje się 79 proc. Europejek i zaledwie 34 proc. Europejczyków, przy czym w Grecji jest to odpowiednio 85 i 16 proc., a w Szwecji 74 i 56 proc. W Polsce różnica (82 do 33) jest wyższa od średniej. Tymczasem zachodzi silny związek między szeroko rozumianą równością płci a długością życia.

Aktywność znaczy życie

– W większości państw wysoko rozwiniętych różnica w średniej długości życia kobiet i mężczyzn wynosi ok. 5 lat na korzyść pań – podkreśla prof. Szukalski. W Szwecji są to 4 lata (panowie żyją tam średnio 80 lat, panie 84). W Polsce jest ona wyraźnie większa: sięga blisko 8 lat i w ciągu 30 lat zmniejszyła się zaledwie o 1,5 roku.

Według GUS, przeciętny chłopiec urodzony nad Wisłą w 2017 r. ma przed sobą 74 lata życia (w mieście 74,4, a na wsi 73,3), zaś dziewczynka – 81,8. W młodych latach chłopcy skracają sobie życie ryzykownymi zachowaniami. A w starszych?

Polscy 60-latkowie rzadziej niż za młodu zachowują się ryzykownie, na pierwszy rzut oka wydaje się też, że panie w tym wieku chorują częściej niż oni. Mimo to statystyczny 60-letni Polak ma przed sobą 18 lat życia, natomiast Polka w tym samym wieku – 24,5.

- Ich mężczyźni przeważnie koncentrują się na „ćwiczeniu kciuka na pilocie TV” – mówi Ewa Piłat, kierownik Jagiellońskiego UTW w Krakowie. Zwraca uwagę, że już w latach 80. badania wykazały, iż brak aktywności na emeryturze to samobójstwo: człowiek gnuśnieje, zapada się w sobie i umiera.

Powód? Naukowcy wskazują zwłaszcza na zupełnie odmienną aktywność kobiet i mężczyzn. Np. 95 proc. słuchaczy małopolskich uniwersytetów trzeciego wieku stanowią panie. To w przytłaczającej większości nie są wdowy!

NASZE NAJLEPSZE MATERIAŁY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Nowe prawa na porodówkach. Mamy mogą być zaskoczone