APN na tronie w potrójnej koronie

red
Sezon 2015/2016 okazał się bardzo szczęśliwy dla Ostrołęckiej Akademii Piłki Nożnej. W każdej kategorii wiekowej, w jakiej występowali zawodnicy tego klubu w rozgrywkach ligowych, drużyny złożone z bardzo utalentowanych młodych piłkarzy zajęły pierwsze miejsca w końcowych tabelach.

Jest to bardzo duży sukces zarówno trenerów jak i samych zawodników. Choć jak podkreślają trenerzy i założyciele Akademii, bardzo duży wpływ na pozytywne emocje i zwycięstwa mieli także rodzice.

Zgodnie z założeniami w szkółce problem tzw. „bieżączki” czyli dążenia do rezultatów „tu i teraz” jest niwelowany, po prostu nieobecny. Sam wynik sportowy również nie jest celem priorytetowym do osiągnięcia dla trenerów APN Ostrołęka. Natomiast styl gry chłopców i ich umiejętności indywidualne w tak młodym wieku muszą wzbudzać uznanie i szacunek u każdego.

- Dość odważnie patrzymy w przyszłość i staramy się każdemu z zawodników nakreślić ścieżkę kariery. Doskonała praca z młodzieżą w Akademii prowadzi do realizacji głównego celu, jaki chcemy osiągnąć z każdym z zawodników. Jesteśmy wierni zasadzie, iż w sporcie dzieci i młodzieży chodzi głównie o to, żeby rozwinąć i wychować wspaniałego człowieka, a dopiero w drugiej kolejności sportowca. U dzieci i młodzieży powinno się kształtować postawy i wartości, które przydadzą im się w życiu codziennym, także w wieku dorosłym – trener przyznaje Marcin Roman.

Tak pracują w Ostrołęckiej Akademii Piłki Nożnej i jak widać z sukcesami.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie