Związkowcy i pracownicy dużych sklepów będą manifestować w Warszawie. Mają dość warunków pracy, omijania zakazu handlu w niedziele

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska

Wideo

Udostępnij:
Na 4 listopada zapowiadana jest wielka manifestacja pracowników handlu i związkowców Solidarności z tej sekcji. Jak tłumaczą związkowcy, ma to być protest przeciwko złym warunkom pracy w sklepach. Do Warszawy mają się wybrać pracownicy tej branży z Łodzi i województwa.

Związkowcy apelują o udział w akcji jak największej grupy pracowników. Podkreślają, że nikt nie rozwiąże ich problemów za nich, a manifestacja - by odniosła skutek - musi być liczna i głośna.

- Chcemy zaprotestować przeciwko niskim wynagrodzeniom i fatalnym warunkom zatrudnienia pracowników handlu - tłumaczą związkowcy. - Chcemy upomnieć się o prawo pracowników do niedziel wolnych od pracy.

Trzy postulaty związkowców

Protestujący mają trzy postulaty: podwyżki wynagrodzeń, zwiększenie liczby pracowników w sklepach oraz niedziele wolne od pracy w handlu.

- Pracownikom handlu ciągle dokładane są nowe obowiązki - podkreśla Solidarność. - Tymczasem wynagrodzenia od lat stoją w miejscu lub rosną bardzo powoli. Z roku na rok pracowników jest coraz mniej, a pracy coraz więcej . Obowiązkom, które kiedyś wykonywały 2-3 osoby, dzisiaj musi sprostać jeden pracownik. Dodatkowo, godziny otwarcia sklepów są coraz dłuższe. Domagamy się, aby sieci handlowe już dziś przestały omijać prawo i przywróciły pracownikom prawo do niedzielnego odpoczynku z rodzinami.

Zwraca na to uwagę także Piotr Ścieśko z sekcji handlu w łódzkiej Solidarności.

- Przeciążenie pracą w handlu jest coraz większe - mówi związkowiec. - Właściciele sklepów, tnąc miejsca pracy, dorabiają się cudzym kosztem.

Związkowcy zwracają uwagę na to, że w handlu rozpoczął się najgorętszy okres w roku, czyli czwarty kwartał. Najwięcej pracy kasjerzy i sprzedawcy będą mieli przed Bożym Narodzeniem, ale już w listopadzie można obserwować wzmożone zakupy.

POHiD nie komentuje

Manifestacja odbędzie się przez siedzibą Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, która zrzesza duże sieci sklepów.

- Złe warunki pracy i niskie wynagrodzenia to problem nas wszystkich, bez względu na to czy pracujemy w Carrefourze, Biedronce, Auchan, czy Kauflandzie - podkreślają protestujący.

POHiD nie komentuje na razie listopadowego protestu. Jego przedstawiciele mówią, że prezes organizacji zapewne spotka się z protestującymi i wówczas będzie można poznać jej stanowisko.

Podwyżki dla kasjerów

Tymczasem duże sieci sklepów chwalą się podwyżkami pensji dla pracowników. W kwietniu Kaufland informował o tym, że od marca tego roku gwarantuje jedno z najwyższych wynagrodzeń w sektorze handlu detalicznego na stanowisku kasjer-sprzedawca. Osoby zatrudnione na stanowisku kasjer-sprzedawca w tej sieci mogą liczyć na wynagrodzenie w wysokości do 4,1 tys. zł brutto miesięcznie, a kasjer-sprzedawca pełniący funkcję lidera zespołu na pensję w wysokości do 5.650 zł brutto miesięcznie. Pracownicy otrzymują dodatki do pensji, w tym premię za 100-procentową frekwencję w pracy w wysokości 500 zł, a także dodatki uzależnione od lokalizacji sklepu w wysokości 300 lub 400 zł.

Od maja natomiast premie dla pracowników sieci hipermarketów Auchan wzrosły o 20 proc. Handlowcy otwieranie sklepów w niedziele niehandlowe tłumaczą natomiast dobrem klientów i konkurencją ze strony innych sieci handlowych.

Materiał oryginalny: Związkowcy i pracownicy dużych sklepów będą manifestować w Warszawie. Mają dość warunków pracy, omijania zakazu handlu w niedziele - Dziennik Łódzki

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tępy Wsion
To w końcu duże sklepy czy duże sieci ?

Duże sklepy są jeszcze w niedzielę zamknięte.

To jakiś materiał propagandowy sponsorowany przez bolszewickie czerwone pająki ?
R
R
Proponuję wprowadzić zakaz nadawania TVP we wszystkie niedziele niehandlowe.
E
Ehh
Słońce to najbliższa Ziemi gwiazda, czyli biorąc pod uwagę ilość gwiazd na Niebie na pewno sa planety bez LICHWIARZY,KAPITALISTÓW POLITYKÓW i innych pasożytów, trzeba sie tylko tam dostać.
H
Hanuka
Wyrzucić na zbity pysk tych propisowskich leni. Dobrze, że w pogotowiu ratunkowym nie pracują.
G
Gość
19 października, 6:36, Mariusz:

Nie chce się pracować ? To się zwolnić. Ile jest zawodów pracujących w niedzielę ? W czym są gorsi pracownicy np. kin, teatrów, MPK, PKP, policjanci, strażacy, służba zdrowia, górnicy, hutnicy itp. Ale pani z biedronki to święta krowa i jej się niedziela należy. Reszta ma zap.....ć.

Ale ta pani TEŻ CHCE PRACOWAĆ, to solidaruchy na pasku PiS tego nie chcą.

G
Gość
solidarność? a kogo oni reprezentują? zomowca który lubi z kacperkiem darmowe luksusy.
M
Mariusz
Nie chce się pracować ? To się zwolnić. Ile jest zawodów pracujących w niedzielę ? W czym są gorsi pracownicy np. kin, teatrów, MPK, PKP, policjanci, strażacy, służba zdrowia, górnicy, hutnicy itp. Ale pani z biedronki to święta krowa i jej się niedziela należy. Reszta ma zap.....ć.
G
Gość
Ja chcę, żeby sklepy były otwarte w każdą niedzielę. MPK jakoś pracuje w niedzielę i nikt nie proponuje, żeby kierowcy autobusów i motorniczowie spędzali ten dzień z rodziną. Oczywiście praca taka powinna być za odpowiednim wynagrodzeniem
Dodaj ogłoszenie