MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zwabiał zabawkami, zmuszał do milczenia

(epe)
W miniony czwartek, 4 września, policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o molestowanie seksualne nieletnich. Na razie, jak wynika z nieoficjalnych informacji, do kontaktów z mężczyzną przyznało się czworo dzieci. Policja nie wyklucza jednak, że pokrzywdzonych będzie więcej. Sąd podjął w sobotę decyzję o aresztowaniu mężczyzny na miesiąc. Zarzuca mu się doprowadzenie małoletnich do poddania się czynności seksualnej.

W czwartek 4 września, do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce zgłosiło się czworo rodziców, którzy zeznali, że na ich dzieciach wymuszane były zbliżenia i czynności seksualne. Wszyscy mieszkali w jednym bloku, łatwo więc na podstawie opowieści dzieci wskazali, kto się tego dopuścił. Tego samego dnia policja zatrzymała 48-letniego mieszkańca Ostrołęki, podejrzewanego o molestowanie czwórki dzieci. Według ustaleń policji proceder trwał od połowy sierpnia do 3 września.
Mężczyzna pracował w jednej z hurtowni w Wojciechowicach. To właśnie tam zwabiał dzieci. Miały od 7 do 9 lat. Trzej chłopcy i jedna dziewczynka. Wybrał sobie dzieci z jednego z bloków w Wojciechowicach. Rozdawał im zabawki i prawdopodobnie w ten sposób początkowo zwabiał do siebie.
Dotykał po całym ciele, szczególnie miejsca intymne, narządy płciowe. Lizał dzieci po twarzach.
Dzieci nic nie mówiły rodzicom ze strachu. Mężczyzna zastraszał, że je pozabija. Proceder trwał od połowy sierpnia do 3 września.
Gdy policja przeszukała mieszkanie zatrzymanego, znaleziono tam m.in. zabawki, które rozdawał dzieciom.
W piątek 5 września, przesłuchiwani byli rodzice. W sobotę, na wniosek prokuratury, sąd podjął decyzję o zatrzymaniu mężczyzny w areszcie na miesiąc.
- Wszczęte zostało śledztwo - powiedział Marek Tołwiński, zastępca prokuratora rejonowego w Ostrołęce. - Wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu pod zarzutem doprowadzenia nieletnich do poddania się czynnościom seksualnym. Z uwagi na dobro śledztwa nie chcemy jednak podawać szczegółów.
- Sprawa jest rozwojowa - powiedział nam sierżant sztabowy Andrzej Ciszewski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Ostrołęce.
W tygodniu mają być prawdopodobnie przesłuchiwane dzieci.
Nie udało nam się porozmawiać z rodzicami molestowanych dzieci. Za każdą próbą kontaktu z naszej strony odmawiali jakiejkolwiek rozmowy. Sąsiedzi z tego samego bloku mówili nam, że niczego wcześniej się nie domyślali. Natomiast w dniu aresztowania domniemanego pedofila o sprawie dobrze wiedzieli.
- Szkoda dzieci, a takiego to tylko na stryczek! - mówili.
Jeżeli zarzuty się potwierdzą, zatrzymanemu grozi od roku do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki