Żołnierz WOT o służbie na granicy: Robimy to po to, by ochronić Polaków

Anna Piotrowska
Anna Piotrowska
Żołnierz WOT, zdjęcie i ilustracyjne
Żołnierz WOT, zdjęcie i ilustracyjne Fot. Twitter@terytorialsi
Udostępnij:
Prowokacje ze strony Białorusi jak najbardziej są. My jesteśmy do tego przygotowani i wyszkoleni, by nie dać się sprowokować. Mamy broń i ostrą amunicję, ale wiemy, że użycie jej jest ostatecznością – podkreśla żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej.

W rozmowie z serwisem Tysol.pl Robert, starszy kapral z 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej opowiedział o służbie pełnionej przy granicy polsko-białoruskiej, którą w ramach akcji „Silne Wsparcie” pełni od października. Przypomnijmy, że jest to operacja, mająca na celu wsparcie Straży Granicznej oraz wzmocnienie odporności społeczności lokalnych w rejonie przygranicznym na zagrożenia hybrydowe. Opiera się ona na czterech działaniach: „Lokalizuj – Izoluj – Zabezpiecz – Przekaż”.

"Traktujemy się jak bracia"

– Służba jest ciężka. Ja jestem przyzwyczajony do takiej służby, ponieważ jestem weteranem działań poza granicami Polski, pełniłem służbę przez 14 miesięcy w misji zagranicznej SFOR w Bośni i Hercegowinie. Byłem tam dowódcą drużyny Bojowego Wozu Piechoty – przyznał pan Robert, podkreślając, że swoim doświadczeniem może dzielić się z młodszymi kolegami. Zastrzegł przy tym, że wielu z nich swoje doświadczenie zdobywało właśnie na zagranicznych misjach.

Żołnierz WOT mówił też o braterskiej atmosferze tej służby. Jak tłumaczył, wszyscy służący przy granicy są żołnierzami, ale i kolegami. – […] gdy pełnimy służbę na posterunku nie ma znaczenia, że ja jestem podoficerem a ktoś inny szeregowym żołnierzem. Traktujemy się jak bracia. Każdy z nas jest jednością, jesteśmy kolegami. Wspieramy siebie. Rozmawiamy, a to pomaga. Zwłaszcza w najtrudniejszych chwilach – zaznaczył.

Odnosząc się do prowokacji ze strony białoruskich służb, rozmówca serwisu przyznał, że one jak najbardziej wciąż się pojawiają. – My jesteśmy do tego przygotowani i wyszkoleni by nie dać się sprowokować. Mamy broń i ostrą amunicję, ale wiemy że użycie jej jest ostatecznością – oświadczył.

"Potrzebujemy takich gestów"

W rozmowie pojawił się też wątek wsparcia okazywanego żołnierzom i funkcjonariuszom strzegącym granicy przez obywateli. Żołnierz przyznał, że gesty wsparcia są dla żołnierzy niezwykle ważne i budujące. Wspomniał tu swojego 11-letniego syna, którego koledzy w szkole rysowali laurki dla Straży Granicznej, policji i żołnierzy. Dzięki temu syn, który ciężko znosił rozłąkę z ojcem zrozumiał, jak ważne jest to, co robi. – Wracając ze służby my widzimy te laurki na batalionie. Jest to bardzo fajny gest, buduje serce, wręcz łezka w oku się kręci. Jesteśmy ludźmi, mamy uczucia, potrzebujemy takich gestów wsparcia – dodał.

Przypominając, że obecnie prowadzone działania bojowe, to działania w czasie pokoju, przyznał, że modli się, aby tak pozostało.

– Ja widziałem wojnę, byłem na wojnie, wiem jak to jest. Uczestniczyłem w różnych apelach w szkole mojego syna i tam często mówiłem do młodzieży, aby pamiętali, że najpiękniejszy najcudowniejszy dzień wojny jest i tak najgorszym najokrutniejszym dniem wolności. Musimy dbać o tę wolność. Możemy iść do szkoły, do kościoła, dzieci mogą grać w piłkę, nie ma pola minowego, nikt do nas nie strzela. Żołnierze, funkcjonariusze Straży Granicznej, Policji, my niesiemy biało-czerwoną flagę, musimy to pielęgnować i być z tego dumni. Jesteśmy dumni, że jesteśmy Polakami. I robimy to po to, by ochronić Polaków – powiedział pan Robert.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Żołnierz WOT o służbie na granicy: Robimy to po to, by ochronić Polaków - Polska Times

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie