Zobacz cud w Sokółce (wideo)

Dorota Biziuk / Gazeta Współczesna
Fot. D. Biziuk
Udostępnij:
Każdy zobaczy przemienioną hostię.

Proboszcz sokólskiej parafii, w której doszło do cudu eucharystycznego, chce, aby przemieniona hostia jak najszybciej została wystawiona na widok publiczny.

Obecnie relikwia przechowywana jest w kaplicy na plebanii. Stamtąd zostanie przeniesiona do kościoła pw. św. Antoniego Padewskiego.

- Ludzie czekają na ten moment, ale będą musieli jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Przemienioną hostię chcemy umieścić w kościelnej kaplicy Matki Bożej Różańcowej. Wcześniej trzeba tam przeprowadzić generalny remont - poinformował ks. Stanisław Gniedziejko, proboszcz parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Sokółce.

Prace modernizacyjne rozpoczną się już po świętach wielkanocnych. W pierwszej kolejności brygada remontowa zajmie się kaplicą Matki Bożej Różańcowej. Potem renowacji zostanie poddane całe wnętrze zabytkowej świątyni.

- Kiedy kaplica będzie gotowa, przeniesiemy do niej relikwię eucharystyczną. Chciałbym, żeby stało się to jak najszybciej. Mnóstwo osób czeka na to wydarzenie i wcale mnie to nie dziwi - przyznał proboszcz Gniedziejko i dodał, że nie potrafi powiedzieć, ile czasu potrwa remont wspomnianej kaplicy.

Tymczasem do sokólskiego kościoła, gdzie we wrześniu 2008 roku hostia przemieniła się we fragment ludzkiego mięśnia sercowego, przychodzi coraz więcej listów z prośbą o zdrowie. Ich nadawcy mieszkają w różnych zakątkach Polski. Wszystkie listy są odczytywane podczas czwartkowych adoracji Najświętszego Sakramentu.

Źródło: Gazeta Współczesna Relikwia w kaplicy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 16

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
Apostoł
W dniu 17.03.2010 o 15:11, Bea napisał:

Zgubiles mnie, jesli chodzi o ciemny lud....nie przypominam sobie takiego okreslenia, a i nigdy nie nazwalabym ludzi wierzacych "ciemnymi".Jeszcze raz zaznaczam, ze nie wiara mnie niepokoi, tylko osoby ktore "probuja" jej uczyc. Nie wszyscy praktuja to, czego nauczaja. Kazdy kosciol (kazda wiara) wierzy ze naucza prawidlowego zycia. Dlatego jesli ktos jest dobrym i uczciwym czlowiekiem, nie ma znaczenia czy jest on katolikiem czy baptista, czy tez ateista. Skrzywiony obraz katolikow, jest zaluga niestety, ale samych katolikow. W dzisiejszych czasach, (a nie tylko, bo setki lat temu chrzescijanin zabijal chrzescijanina bezkarnie).....zasady i przykazy jakie nasz katolicki kosciol zapisal, sa nie do utrzymania. Wytlumacz mi jedna rzecz, dlaczego nasz kosciol nie zniesie celibatu i nie pozwoli ksiezom zalozyc rodziny, czy nie latwiej by im bylo nauczac o zyciu rodzinnym, jesli oni sami mogli by go doswiadczyc??? czy nie zakonczylo by to wielu problemow i skrzywionego obrazu ksiezy ????To jest tylko jeden z wielu przykladow, ale kim ja jestem zeby chciec zmieniac lub podwazac koscielne nakazy ????


Odnośnie "ciemnego" ludu nie chodziło mi o Ciebie ale o innych, którzy właśnie takie teksty zamieszczali w tej dyskusji już od samego początku.
I zgadzam się z Tobą, że nie wystarczy być katolikiem, chodzić do kościoła itd, ale trzeba jescze być dobrym człowiekiem. Pismo św. mówi o tym wiele razy, choćby w momencie kiedy Jezus mówi, że nie każdy kto mówi mi Panie wejdzie do Królestwa niebieskiego i dalej kontynuując wymienia uczynki miłosierdzia, które należy czynić...to jest jeden z przykładów na to czego uczy nasza wiara i do czego wzywa. I oczywiste jest, że nie wszyscy z wierzących tego się trzymają, ba pewnie nawet nie wszyscy znają. I zgadzam się, że nie wszyscy księża postępują dobrze, ale źle. Tylko, że ja uważam, że nas ludzi nie stać na to, żebyśmy robili tylko dobre uczynki. W naszej naturze jest grzeszność i w mniejszym lub większym stopniu ale ciągle grzeszymy. A księża też są tylko ludźmi i nawet jak spojrzymy na apostołów, gdzie nawet oni nie potrafili być do końca wierni Jezusowi, bo przecież ktoś taki jak Piotr wyparł się go, a mimo to Jezus mianował go głową Kościoła no to możemy i my nie wymagajmy od księży świętości, ale też nie tolerujmy zła jakie czynią. Co do celibatu, to myślę, że nie da się być dobrym mężem, ojcem i zarazem dobrym księdzem. Wiesz ja w swojej młodości dużo myślałem o wstąpieniu do seminarium, ale właśnie wtedy zacząłem zdawać sobie sprawę, że zerwę kontakty z moimi przyjaciółmi itd. bo nie będę miał dla nich czasu-chcąc być naprawdę dobrym księdzem. A zniesienie celibat samo w sobie nie rozwiąże problemów np pedofilii bo jak widać tego okrucieństwa dokonują nie tylko księża, ale w zdecydowanej większości mężczyźni, którzy nie ślubują celibatu. Poza tym zdecydowana większość księży radzi sobie dobrze z celibatem, więc znów jest to problem indywidualnych osób, które nie radzą sobie z tą rzeczywistością.
B
Bea
W dniu 16.03.2010 o 22:05, Apostoł napisał:

Ja też nie mam zamiaru nikogo przekonywać do wiary, bo sam Bóg dał nam wszystkich wolną wolę, czyli możliwość wolnego wyboru, ale chce po prostu stanąć w obronie Kościoła, który ja jako osoba wierząca w pewien sposób współtworzę. Chodzi mi tylko o pokazanie, że to nie nauka Kościoła czy sama wiara popycha i namawia do złego, do tych wszystkich złych czynów, jakie dokonywane są przez ludzi wierzących, w tym księży. To po prostu pewne indywidualne decyzje tych poszczególnych osób sprowadzają je do złego, to oni sami to zło wybierają ale czyny te nie mają nic wspólnego z nauką Kościoła, który przecież wzywa do nawrócenia. To jedno, a drugie, to chce też zwrócić uwagę i stanąć w obronie ludzi wierzących określonych w tej dyskusji jako ciemny lud. Sama mówisz, że wierzysz i raczej nie jesteś "ciemną", zaślepioną" osobą więc chyba przyznasz mi rację, że wiara nie oznacza ciemnoty - a taki skrzywiony obraz katolików dziś niestety przeważa, co mnie osobiście bardzo martwi, bo jest on zupełnie nieprawdziwy.



Zgubiles mnie, jesli chodzi o ciemny lud....nie przypominam sobie takiego okreslenia, a i nigdy nie nazwalabym ludzi wierzacych "ciemnymi".
Jeszcze raz zaznaczam, ze nie wiara mnie niepokoi, tylko osoby ktore "probuja" jej uczyc. Nie wszyscy praktuja to, czego nauczaja.
Kazdy kosciol (kazda wiara) wierzy ze naucza prawidlowego zycia. Dlatego jesli ktos jest dobrym i uczciwym czlowiekiem, nie ma znaczenia czy jest on katolikiem czy baptista, czy tez ateista.
Skrzywiony obraz katolikow, jest zaluga niestety, ale samych katolikow.
W dzisiejszych czasach, (a nie tylko, bo setki lat temu chrzescijanin zabijal chrzescijanina bezkarnie).....zasady i przykazy jakie nasz katolicki kosciol zapisal, sa nie do utrzymania. Wytlumacz mi jedna rzecz, dlaczego nasz kosciol nie zniesie celibatu i nie pozwoli ksiezom zalozyc rodziny, czy nie latwiej by im bylo nauczac o zyciu rodzinnym, jesli oni sami mogli by go doswiadczyc??? czy nie zakonczylo by to wielu problemow i skrzywionego obrazu ksiezy ????
To jest tylko jeden z wielu przykladow, ale kim ja jestem zeby chciec zmieniac lub podwazac koscielne nakazy ????
A
Apostoł
W dniu 16.03.2010 o 13:54, Bea napisał:

Widze, ze jestes jednym z nielicznych katolikow, ktorzy mocno staja za tym w co wierza. Ja nie bede tego podwarzac, poniewaz sama wierze w Boga, i nie mam zamiaru przekonywac nikogo inaczej. Jedyne w co nie wierze, to w prace i powolanie wielu ksiezy, nie tylko ze slyszenia, ale wlasnego doswiadczenia. Co do dzieci i dzisiejszych zlych wyborow, to masz racje , ale wiele lat temu dzieci nie byly swiete tylko nie bylo mediow i nikt o tym nie wiedzial. Dzisiaj wina obarczam nie czasy w jakich zyjemy, tylko rodzicow, ktorzy nie maja kontroli i wiedzy o wlasnych dzieciach. Statystyki pokazuja, takie same numery porwan dzieci w latach 50tych itp, jak i w latach dziejszych. Tak samo jesli chodzi o przestepczosc, tylko z innymi srodkami przemocy. Media oglaszaja zle a nie dobre, bo to jest wlasnie , co nas interesuje.


Ja też nie mam zamiaru nikogo przekonywać do wiary, bo sam Bóg dał nam wszystkich wolną wolę, czyli możliwość wolnego wyboru, ale chce po prostu stanąć w obronie Kościoła, który ja jako osoba wierząca w pewien sposób współtworzę. Chodzi mi tylko o pokazanie, że to nie nauka Kościoła czy sama wiara popycha i namawia do złego, do tych wszystkich złych czynów, jakie dokonywane są przez ludzi wierzących, w tym księży. To po prostu pewne indywidualne decyzje tych poszczególnych osób sprowadzają je do złego, to oni sami to zło wybierają ale czyny te nie mają nic wspólnego z nauką Kościoła, który przecież wzywa do nawrócenia. To jedno, a drugie, to chce też zwrócić uwagę i stanąć w obronie ludzi wierzących określonych w tej dyskusji jako ciemny lud. Sama mówisz, że wierzysz i raczej nie jesteś "ciemną", zaślepioną" osobą więc chyba przyznasz mi rację, że wiara nie oznacza ciemnoty - a taki skrzywiony obraz katolików dziś niestety przeważa, co mnie osobiście bardzo martwi, bo jest on zupełnie nieprawdziwy.
B
Bea
W dniu 12.03.2010 o 21:11, Apostoł napisał:

"Uwazam, ze ktos kto uczy swietosci, powinien sam byc swiety" - ja nie wyobrażam sobie selekcji na świętych i nie świętych w Kościele - to dopiero byłaby paranoja. Wyobrażasz sobie jak ktoś staje i mówi "ja jestem święty więc mogę was nauczać" - to jest nic innego jak pycha, która ze świętością nie ma nic wspólnego. Wiesz czegoś takiego być nie może bo nie ma ludzi świętych i nie chodzi mi tu o katolików, ale ogólnie o wszystkich ludzi - świętych w znaczeniu nie czyniących zła, nie grzeszących. Ja osobiście nie znam takiej osoby, która byłaby "świętą" i pewnie Ty też w tym właśnie znaczeniu. "świętość" moim zdaniem to raczej nie życie bez grzechu(tak się po prostu nie da) ale starania się do pokonywania swoich słabości,powierzając je Bogu i starania wiernego wypełniania woli Bożej. I ja jako katolik muszę Ci powiedzieć, że każdy z ludzi został powołany do świętości nie tylko księża bo przed Bogiem wszyscy tak samo będziemy odpowiadać za swoje życie tu na ziemi więc trudno nas dzielić na tych co "uczą" i nie, bo tak naprawdę każdy z nas swoim życiem, postępowaniem może "uczuć" innych o Jezusie nie tylko księża i do tego wszyscy zostali powołani. No i jeszcze raz podkreślam, że Jezus założył Kościół właśnie dla grzeszników, bo życie we wspólnocie Kościoła ma pomóc grzesznikom osiągnąć zbawienie, a osiągnięcie zbawienia jest właśnie osiągnięciem świętości. Widzisz bo Kościół dzieli się na Kościół pielgrzymujący - ten na ziemi, gdzie grzeszni ludzie dążą do zbawienia, Kościół pokutujący - czyli tzw czyściec, gdzie ludzie ponoszą kary za swoje złe uczynki, ale nadal mogą osiągnąć zbawienie i Kościół tryumfujący - i to jest właśnie Kościół ludzi zbawionych, czyli świętych - życzę Ci żeby również i Twoja dusza tam trafiał, i tego też pragnie Bóg.Co do tematu o nielicznych przypadkach to ja nadal podtrzymuję swoje zdanie, gdyż ci księża którzy za przeproszeniem odwalają kaszanę są naprawdę w zdecydowanej mniejszości. Księży ogólnie jest bardzo wielu, weźmy chociażby Ostrołękę, gdzie jest pewnie ok 20 jak nie więcej kapłanów i jakoś większość z nich normalnie wykonuje swoją pracę duszpasterską. Co więcej nawet na szeroką okolice nie dawno ukazał się tylko jeden przypadek ks z parciak, a tak poza tym jest normalnie. Tylko o tym media już nie piszą bo to jest normą, niczym dziwnym i wyjątkowym więc i nikt nie wymaga żeby media o tym mówiły, ale rzeczywistość jest jednak taka, że nadal to zdecydowanie nieliczne przypadki księży mocno rozrabiają i zdecydowana większość dobrze, czyli normalnie wykonuje swoją pracę.PozdrawiamNiech Pan Bóg ma Cię w swojej opiece



Widze, ze jestes jednym z nielicznych katolikow, ktorzy mocno staja za tym w co wierza. Ja nie bede tego podwarzac, poniewaz sama wierze w Boga, i nie mam zamiaru przekonywac nikogo inaczej. Jedyne w co nie wierze, to w prace i powolanie wielu ksiezy, nie tylko ze slyszenia, ale wlasnego doswiadczenia.
Co do dzieci i dzisiejszych zlych wyborow, to masz racje , ale wiele lat temu dzieci nie byly swiete tylko nie bylo mediow i nikt o tym nie wiedzial. Dzisiaj wina obarczam nie czasy w jakich zyjemy, tylko rodzicow, ktorzy nie maja kontroli i wiedzy o wlasnych dzieciach.
Statystyki pokazuja, takie same numery porwan dzieci w latach 50tych itp, jak i w latach dziejszych. Tak samo jesli chodzi o przestepczosc, tylko z innymi srodkami przemocy.
Media oglaszaja zle a nie dobre, bo to jest wlasnie , co nas interesuje.
E
Ela
Statystyki podały, że w 2009 roku w Polsce 5 tys. mężczyzn i 1 tys. kobiet odebrało sobie życie.
Nagłaśnianie przez mass media tych zjawisk wpływa na zwiększenie ich liczby.
A
Apostoł
W dniu 12.03.2010 o 21:09, Ela napisał:

Nasze dzieci dokonują wyborów o jakich nam się w okresie naszej młodości nawet nie śniło. W szkołach agresja i przemoc, na ulicach rozboje, poprawczaki pękają w szwach. Wulgaryzmy, prostactwo i chamstwo coraz bardziej przybierają na sile. Afera goni aferę...Kłamstwo, obłuda, pomówienia stały się normą. Samookaleczenia. Rzeź chrześcijan. Wojny..... Człowiek bez wiary w Boga gubi się, staje się więcej "mieć" niż "być".


Popieram... nie koniecznie dzieje się dobrze kiedy ludzie biorą całkowicie sprawy w soje ręce.
Przerażające są dla mnie chociażby wyniki raportu złożonego przez Hiszpański instytut polityki rodzinnej przed władzę Unii Europejskiej. Wynika z niego, że aborcja jest najczęstszą przyczyną śmierci w Europie. W samy 2008 r. zabito w ten sposób ponad 2mln ludzi, a w ciągu ostatnich 15 lat 21mln zabitych zupełnie niewinnych dzieciątek, którzy mieli prawo żyć. Średnia liczba aborcji podczas 12 dni w 27 państwach UE jest wyższa niż śmiertelność na drogach w ciągu jednego roku (39 tys. zabitych).
To są fakty, które mówią nam o tym co pragnie wybierać człowiek, kiedy uważa, że Boga nie ma, że mu się należą pewne prawa.
dziwi mnie tylko, że ci sami ludzie, którzy opowiadają się za tym "ludobójstwem", tak przeraźliwie podnoszą głoś, jak ktoś z katolików dopuści się jakieś zbrodni. Skąd bierze się w nich nagle taka wrażliwość na zło?
A
Apostoł
W dniu 12.03.2010 o 20:15, bea napisał:

Uwazam, ze ktos kto uczy swietosci, powinien sam byc swiety. Posrednikow do wiary i rozgrzeszenia nie potrzebuje. Po drugie jesli myslisz ze ksieza ktorzy nie wypelniaja swojej misji tak jak powinni sa to nieliczne przypadki, to sie bardzo mylisz. Cale szczescie,ze zyjemy w czasach w ktorych prawie wszystkie takie przypadki sa publikowane, poniewaz ?????? lat temu, niestety wszystko im uchodzilo, bo kosciol katolicki byl potega .... Dzieki Bogu, nasze dzieci maja dzis wybor ...............



"Uwazam, ze ktos kto uczy swietosci, powinien sam byc swiety" - ja nie wyobrażam sobie selekcji na świętych i nie świętych w Kościele - to dopiero byłaby paranoja. Wyobrażasz sobie jak ktoś staje i mówi "ja jestem święty więc mogę was nauczać" - to jest nic innego jak pycha, która ze świętością nie ma nic wspólnego. Wiesz czegoś takiego być nie może bo nie ma ludzi świętych i nie chodzi mi tu o katolików, ale ogólnie o wszystkich ludzi - świętych w znaczeniu nie czyniących zła, nie grzeszących. Ja osobiście nie znam takiej osoby, która byłaby "świętą" i pewnie Ty też w tym właśnie znaczeniu. "świętość" moim zdaniem to raczej nie życie bez grzechu(tak się po prostu nie da) ale starania się do pokonywania swoich słabości,powierzając je Bogu i starania wiernego wypełniania woli Bożej. I ja jako katolik muszę Ci powiedzieć, że każdy z ludzi został powołany do świętości nie tylko księża bo przed Bogiem wszyscy tak samo będziemy odpowiadać za swoje życie tu na ziemi więc trudno nas dzielić na tych co "uczą" i nie, bo tak naprawdę każdy z nas swoim życiem, postępowaniem może "uczuć" innych o Jezusie nie tylko księża i do tego wszyscy zostali powołani. No i jeszcze raz podkreślam, że Jezus założył Kościół właśnie dla grzeszników, bo życie we wspólnocie Kościoła ma pomóc grzesznikom osiągnąć zbawienie, a osiągnięcie zbawienia jest właśnie osiągnięciem świętości. Widzisz bo Kościół dzieli się na Kościół pielgrzymujący - ten na ziemi, gdzie grzeszni ludzie dążą do zbawienia, Kościół pokutujący - czyli tzw czyściec, gdzie ludzie ponoszą kary za swoje złe uczynki, ale nadal mogą osiągnąć zbawienie i Kościół tryumfujący - i to jest właśnie Kościół ludzi zbawionych, czyli świętych - życzę Ci żeby również i Twoja dusza tam trafiał, i tego też pragnie Bóg.
Co do tematu o nielicznych przypadkach to ja nadal podtrzymuję swoje zdanie, gdyż ci księża którzy za przeproszeniem odwalają kaszanę są naprawdę w zdecydowanej mniejszości. Księży ogólnie jest bardzo wielu, weźmy chociażby Ostrołękę, gdzie jest pewnie ok 20 jak nie więcej kapłanów i jakoś większość z nich normalnie wykonuje swoją pracę duszpasterską. Co więcej nawet na szeroką okolice nie dawno ukazał się tylko jeden przypadek ks z parciak, a tak poza tym jest normalnie. Tylko o tym media już nie piszą bo to jest normą, niczym dziwnym i wyjątkowym więc i nikt nie wymaga żeby media o tym mówiły, ale rzeczywistość jest jednak taka, że nadal to zdecydowanie nieliczne przypadki księży mocno rozrabiają i zdecydowana większość dobrze, czyli normalnie wykonuje swoją pracę.
Pozdrawiam
Niech Pan Bóg ma Cię w swojej opiece
E
Ela
W dniu 12.03.2010 o 20:15, bea napisał:

Uwazam, ze ktos kto uczy swietosci, powinien sam byc swiety. Posrednikow do wiary i rozgrzeszenia nie potrzebuje. Po drugie jesli myslisz ze ksieza ktorzy nie wypelniaja swojej misji tak jak powinni sa to nieliczne przypadki, to sie bardzo mylisz. Cale szczescie,ze zyjemy w czasach w ktorych prawie wszystkie takie przypadki sa publikowane, poniewaz ?????? lat temu, niestety wszystko im uchodzilo, bo kosciol katolicki byl potega .... Dzieki Bogu, nasze dzieci maja dzis wybor ...............



Nasze dzieci dokonują wyborów o jakich nam się w okresie naszej młodości nawet nie śniło. W szkołach agresja i przemoc, na ulicach rozboje, poprawczaki pękają w szwach. Wulgaryzmy, prostactwo i chamstwo coraz bardziej przybierają na sile. Afera goni aferę...Kłamstwo, obłuda, pomówienia stały się normą. Samookaleczenia. Rzeź chrześcijan. Wojny.....
Człowiek bez wiary w Boga gubi się, staje się więcej "mieć" niż "być".
b
bea
W dniu 12.03.2010 o 09:46, Apostoł napisał:

nie chodzi mi o to, że media nic nie ogłaszają, bo ogłaszają i to właśnie one "podsycają" całą sytuację mówiąc o cudzie, natomiast mi chodziło o to, że mediach nie widać ludzi Kościoła, którzy ogłaszaliby cud, a raczej uspakajają...chodziło mi tylko o to.Ja nie mówię, ze katolicy to idealni ludzie, bo widzisz nam sam Jezus zakładając Kościół wyraźnie podkreślał, że jest to Kościół grzeszników, którzy powinni dążyć do świętości, a nie ludzi już świętych. To trzeba zrozumieć, że my chrześcijanie uważamy siebie właśnie za ludzi grzesznych i nie ma wśród nas ideałów, takimi niestety jesteśmy ludźmi, którzy czynią złą i my mamy tego świadomość. To tylko presja całego otoczenia oczekuję od katolików, żeby byli święci i są oburzeni złym postępowaniem chrześcijan, tak samo jak oburzeni byli przeciwnicy Jezusa, którzy dziwili się jak On może w ogóle przebywać z grzesznikami...ale nie znaczy to, że tolerujemy zło. Nie zło jest złem i tego nie można tolerować, ale potępiamy zło, a nie samego człowieka. A to, że ludzie są źli nie znaczy, że sama nauka Jezusa, którą kontynuuje Kościół jest zła. Zauważ, że nauka ta nie zachęca to tych złych czynów, ale właśnie do nawrócenia, do zmiany aby tego zła nie czynić i dzięki tej wierze wielu ludzi zaprzestało swoich haniebnych czynów więc to chyba jest dobre. To że wśród katolików jest tyle oprawców może to i racja nie wiem, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że katolików jest po prostu najwięcej, a tacy sami złoczyńcy są też wśród ludzi nie wierzących więc tak jak pisałem wcześniej nie jest to kwestia wiary(wiara sama w sobie nie wzywa do czynienia zła, ale do dobra), a kwestia ludzkiej osobowości.Czy jesteś jakimiś twórcą religii katolickiej, że wiesz co powinien robić ksiądz?wydaje mi się, że nie więc po co pisać co powinien robić jak nie wiesz jakie są założenia pracy duszpasterskiej księży, którzy w zdecydowanej większości dobrze wypełniają swoje obowiązki, z nielicznymi (ale za to bardzo nagłośnionymi) złymi przypadkami.No i skąd masz wiedzę co takiego wyprawia się w Watykanie?bo przyznam szczerze, że ja aż takiej wiedzy nie mam, mimo przynależności do Kościoła.



Uwazam, ze ktos kto uczy swietosci, powinien sam byc swiety. Posrednikow do wiary i rozgrzeszenia nie potrzebuje. Po drugie jesli myslisz ze ksieza ktorzy nie wypelniaja swojej misji tak jak powinni sa to nieliczne przypadki, to sie bardzo mylisz. Cale szczescie,ze zyjemy w czasach w ktorych prawie wszystkie takie przypadki sa publikowane, poniewaz ?????? lat temu, niestety wszystko im uchodzilo, bo kosciol katolicki byl potega ....
Dzieki Bogu, nasze dzieci maja dzis wybor ...............
A
Apostoł
W dniu 11.03.2010 o 20:17, Bea napisał:

O kwestiach mozemy tu dyskutowac cala noc....ja np. nie podwarzam niczyjej wiary. Tak tylko sie sklada ze wsrod katolikow jest nawiecej pedofili, mordercow, alkoholikow itp. o watykanie i co tam sie dzieje juz nie wspomne. takze o czym my tu dyskutujemy ???? nie wazne kto w co wierzy, najwazniejsze jest - bycie dobrym czlowiekiem, a w co wierzysz to jest ju twoja sprawa, ksiadz powienien isc do pracy tak jak kazdy, a nie patrzec na rece innych !!!po drugie czemu mowisz, ze media nic nie rozglaszaja, a gdzie my o tym wyczytalismy - na niebie ????


nie chodzi mi o to, że media nic nie ogłaszają, bo ogłaszają i to właśnie one "podsycają" całą sytuację mówiąc o cudzie, natomiast mi chodziło o to, że mediach nie widać ludzi Kościoła, którzy ogłaszaliby cud, a raczej uspakajają...chodziło mi tylko o to.
Ja nie mówię, ze katolicy to idealni ludzie, bo widzisz nam sam Jezus zakładając Kościół wyraźnie podkreślał, że jest to Kościół grzeszników, którzy powinni dążyć do świętości, a nie ludzi już świętych. To trzeba zrozumieć, że my chrześcijanie uważamy siebie właśnie za ludzi grzesznych i nie ma wśród nas ideałów, takimi niestety jesteśmy ludźmi, którzy czynią złą i my mamy tego świadomość. To tylko presja całego otoczenia oczekuję od katolików, żeby byli święci i są oburzeni złym postępowaniem chrześcijan, tak samo jak oburzeni byli przeciwnicy Jezusa, którzy dziwili się jak On może w ogóle przebywać z grzesznikami...ale nie znaczy to, że tolerujemy zło. Nie zło jest złem i tego nie można tolerować, ale potępiamy zło, a nie samego człowieka. A to, że ludzie są źli nie znaczy, że sama nauka Jezusa, którą kontynuuje Kościół jest zła. Zauważ, że nauka ta nie zachęca to tych złych czynów, ale właśnie do nawrócenia, do zmiany aby tego zła nie czynić i dzięki tej wierze wielu ludzi zaprzestało swoich haniebnych czynów więc to chyba jest dobre. To że wśród katolików jest tyle oprawców może to i racja nie wiem, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że katolików jest po prostu najwięcej, a tacy sami złoczyńcy są też wśród ludzi nie wierzących więc tak jak pisałem wcześniej nie jest to kwestia wiary(wiara sama w sobie nie wzywa do czynienia zła, ale do dobra), a kwestia ludzkiej osobowości.
Czy jesteś jakimiś twórcą religii katolickiej, że wiesz co powinien robić ksiądz?wydaje mi się, że nie więc po co pisać co powinien robić jak nie wiesz jakie są założenia pracy duszpasterskiej księży, którzy w zdecydowanej większości dobrze wypełniają swoje obowiązki, z nielicznymi (ale za to bardzo nagłośnionymi) złymi przypadkami.
No i skąd masz wiedzę co takiego wyprawia się w Watykanie?bo przyznam szczerze, że ja aż takiej wiedzy nie mam, mimo przynależności do Kościoła.
B
Bea
W dniu 11.03.2010 o 20:05, Apostoł napisał:

Człowieku Ty naprawdę nie masz pojęcia co piszesz...Ten cud nie został jeszcze zatwierdzony przez Kościół czyli kler, o którym tak piszesz ,cały czas to podkreślając. Ja osobiście jeszcze nigdzie w mediach czy gdziekolwiek nie widziałem żeby ktoś z ludzi Kościoła głośno krzyczał, że wydarzył się cud. Jakbyś nie zauważył Kościół narazie zajmuje zupełnie inne stanowisko i raczej uspokaja całą sytuację mówiąc wszystkim, że trzeba poczekać na dokładne badania i zaufaj mi, że chyba żadna inna instytucja na świecie nie przeprowadza tak szczegółowych badań na stwierdzenie autentyczności jakieś rzeczywistości jak właśnie Kościół więc Twoje gadanie o wkręcaniu itp. jest zupełnie bezpodstawne i moim zdaniem bezsensowne bo mija się z prawdą (więc sam nie do końca wysnułeś prawdziwy wniosek a co gorsza dalej piszesz, że katolicy nie potrafią ruszyć rozumem w poszukiwaniu prawdy). Poza tym niestety ale masz bardzo zakłamany obraz Kościoła, jako ludu Bożego, czyli wierzących. To, że młodzi ludzi podążają za Jezusem nie jest oznaką ich bezmyślności i głupoty, ale właśnie poszukiwania prawdy. Bo to w Nim ją odnajdują. A to, że Ty może nie wierzysz w Boga nie znaczy, że Go nie ma, a skoro młodzi ludzie(i nie tylko) doświadczają Boga osobiście w swoim życiu dlaczego nazywasz ich głupcami. Pisałem o tym na tym forum już nie raz ale widzę, że trzeba powtórzyć...skąd bierze się przeświadczenie, że ludzie wierzący są głupi, ślepi, bezmyślni itd.?Bo ja jakoś jestem młodym katolikiem i znam wielu świetnych lekarzy, prawników, bankowców, elektroników itp., którzy są katolikami i to bardzo gorliwymi i są też świetnymi fachowcami w swoich dziedzinach więc jak można mówić o głupocie tych ludzi. Jednocześnie w śród ludzi nie wierzących znam ludzi, którzy są bardzo nie poradni itp. więc powtarzam to raz jeszcze...to nie jest kwestia wiary, a po prostu kwestia ludzi, którzy są różni



O kwestiach mozemy tu dyskutowac cala noc....ja np. nie podwarzam niczyjej wiary. Tak tylko sie sklada ze wsrod katolikow jest nawiecej pedofili, mordercow, alkoholikow itp. o watykanie i co tam sie dzieje juz nie wspomne.
takze o czym my tu dyskutujemy ???? nie wazne kto w co wierzy, najwazniejsze jest - bycie dobrym czlowiekiem, a w co wierzysz to jest ju twoja sprawa, ksiadz powienien isc do pracy tak jak kazdy, a nie patrzec na rece innych !!!
po drugie czemu mowisz, ze media nic nie rozglaszaja, a gdzie my o tym wyczytalismy - na niebie ????
A
Apostoł
W dniu 11.03.2010 o 07:47, mikol napisał:

Cud wydarzył się w Polsce "B" dlaczego?Bo tu jest bieda i zacofanie. Ludzie zamiast ruszyć głowami i myśleć samodzielnie ślepo słuchają tego co im ksiądz powie. To kwestia wychowania w takim podziwie dla kleru i całkowity zanik instynktu samozachowawczego w stosunku do nich. Nikt z tych prostych ludzi nawet nie bierze pod uwagę tego że klecha mógłby ich wkręcać bo tak zostali wychowani - ksiądz jest dla nich nieomal świętym. To że nasze babcie i dziadkowie mocno wierzą to mnie nie dziwi - w innych czasach przyszło im dorastać - Dziwi mnie to że tak wielu młodych ludzi nie rusza mózgiem, nie myśli samodzielnie i nie dąży do poznania prawdy tylko ślepo wierzy w to co mówi ksiądz.


Człowieku Ty naprawdę nie masz pojęcia co piszesz...Ten cud nie został jeszcze zatwierdzony przez Kościół czyli kler, o którym tak piszesz ,cały czas to podkreślając. Ja osobiście jeszcze nigdzie w mediach czy gdziekolwiek nie widziałem żeby ktoś z ludzi Kościoła głośno krzyczał, że wydarzył się cud. Jakbyś nie zauważył Kościół narazie zajmuje zupełnie inne stanowisko i raczej uspokaja całą sytuację mówiąc wszystkim, że trzeba poczekać na dokładne badania i zaufaj mi, że chyba żadna inna instytucja na świecie nie przeprowadza tak szczegółowych badań na stwierdzenie autentyczności jakieś rzeczywistości jak właśnie Kościół więc Twoje gadanie o wkręcaniu itp. jest zupełnie bezpodstawne i moim zdaniem bezsensowne bo mija się z prawdą (więc sam nie do końca wysnułeś prawdziwy wniosek a co gorsza dalej piszesz, że katolicy nie potrafią ruszyć rozumem w poszukiwaniu prawdy). Poza tym niestety ale masz bardzo zakłamany obraz Kościoła, jako ludu Bożego, czyli wierzących. To, że młodzi ludzi podążają za Jezusem nie jest oznaką ich bezmyślności i głupoty, ale właśnie poszukiwania prawdy. Bo to w Nim ją odnajdują. A to, że Ty może nie wierzysz w Boga nie znaczy, że Go nie ma, a skoro młodzi ludzie(i nie tylko) doświadczają Boga osobiście w swoim życiu dlaczego nazywasz ich głupcami. Pisałem o tym na tym forum już nie raz ale widzę, że trzeba powtórzyć...skąd bierze się przeświadczenie, że ludzie wierzący są głupi, ślepi, bezmyślni itd.?Bo ja jakoś jestem młodym katolikiem i znam wielu świetnych lekarzy, prawników, bankowców, elektroników itp., którzy są katolikami i to bardzo gorliwymi i są też świetnymi fachowcami w swoich dziedzinach więc jak można mówić o głupocie tych ludzi. Jednocześnie w śród ludzi nie wierzących znam ludzi, którzy są bardzo nie poradni itp. więc powtarzam to raz jeszcze...to nie jest kwestia wiary, a po prostu kwestia ludzi, którzy są różni
G
Gość
W dniu 11.03.2010 o 14:15, Bea napisał:

Ksiedzu pieniadze potrzebne na remont hahhahhha.............a jak je zebrac???? powiedziec zdesperowanym ludziskom ze do cudu doszlo Naiwny ten nasz narod ................. oj naiwny


Bo o to w tym wszystkim chodzi o sciagniecie od "owieczek" kasy
B
Bea
Ksiedzu pieniadze potrzebne na remont hahhahhha.............a jak je zebrac???? powiedziec zdesperowanym ludziskom ze do cudu doszlo
Naiwny ten nasz narod ................. oj naiwny
m
mikol
Cud wydarzył się w Polsce "B" dlaczego?
Bo tu jest bieda i zacofanie. Ludzie zamiast ruszyć głowami i myśleć samodzielnie ślepo słuchają tego co im ksiądz powie. To kwestia wychowania w takim podziwie dla kleru i całkowity zanik instynktu samozachowawczego w stosunku do nich. Nikt z tych prostych ludzi nawet nie bierze pod uwagę tego że klecha mógłby ich wkręcać bo tak zostali wychowani - ksiądz jest dla nich nieomal świętym.
To że nasze babcie i dziadkowie mocno wierzą to mnie nie dziwi - w innych czasach przyszło im dorastać - Dziwi mnie to że tak wielu młodych ludzi nie rusza mózgiem, nie myśli samodzielnie i nie dąży do poznania prawdy tylko ślepo wierzy w to co mówi ksiądz.
Przejdź na stronę główną Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie