Znakiem firmowym SKS jest aktywność i dobra zabawa. Tak jak w Bratoszewicach

Materiał informacyjny PKN ORLEN
Udostępnij:
W Dniu Dziecka stolicą Programu Szkolny Klub Sportowy w Polsce były Bratoszewice. W tamtejszej Szkole Podstawowej nr 2 im. ks. Idziego Radziszewskiego odbyła się niezwykła impreza sportowa: „Dzień Dziecka ze Szkolnym Klubem Sportowym”.

Sportowy Dzień Dziecka w Bratoszewicach

Od samego rana na terenie szkoły panowała podniosła atmosfera. Trwały gorączkowe przygotowania, a dzieci - główni odbiorcy tego wydarzenia - nie mogły usiedzieć spokojnie w jednym miejscu. Sportowe stacje na ostatnie guziki dopinał, organizujący zawody nauczyciel wychowania fizycznego tej szkoły - Łukasz Kaźmierczak.

Po godzinie 10. Dzieci ubrane w jednakowe koszulki Szkolnego Klubu Sportowego wybiegły na boisko, dokładnie na całą dużą sportową przestrzeń SP nr 1 w Bratoszewicach. Trzeba przyznać, że sportowe tereny tej placówki wyglądają imponująco. Dzieci ustawiły się na boisku, jak podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich i zaczęły głośno skandować: Esssss-Kaaaaa-Esssss. Śmiechu było co niemiara.

Mistrzowie olimpijscy na Dzień Dziecka

Młodzież tylko na chwilę zachowała spokój, gdy uroczystego otwarcia dokonała Urszula Włodarczyk, dyrektor Instytutu Sportu - Państwowego Instytutu Badawczego, który pełni pełni rolę operatora krajowego programu Szkolny Klub Sportowy.
Nasza trzykrotna olimpijka w siedmioboju mówiła:

Sama zaczynałam od SKS wiele lat temu. W wieku, jakim teraz wy jesteście nie myślałam, że kiedykolwiek pojadę na igrzyska olimpijskie, a jednak zrobiłam to trzykrotnie i byłam bliska medalu.

Urszula Włodarczyk nie była jedną gwiazdą Dnia Dziecka w Bratoszewicach. Szczególnymi gośćmi byli także olimpijczyk z Pekinu - Mateusz Borkowski, maratończyk Piotr Maj, którego celem jest przebiegnięcie wszystkich największych maratonów na świecie w czasie poniżej 2h 40minut oraz lekkoatletka specjalizująca się w biegu na 400m przez płotki Emilia Ankiewicz. Gwiazdy przywiozły ze sobą swoje medale, dzięki czemu młodzież mogła zobaczyć i dotknąć olimpijskiego medalu.

Dzieci z uśmiechem na ustach pobiegły do siedmiu stacji, na jednej z nich przed rozpoczęciem zajęć trzeba było jak najgłośniej krzyknąć: „SKS fajny jest”. Do głośnych zachowań biegających non stop dzieci nie trzeba było namawiać. W nagrodę było spotkanie z nietypowymi gośćmi: Demonem, Dastą i Rastim - medalistami i mistrzami Polski w wyścigach psich zaprzęgów.

Cel SKS-ów w szkołach

W tym czasie Urszula Włodarczyk mówiła specjalnie dla nas:

]Widzimy coraz większe zainteresowanie SKSem. Ruch jest ważny w każdym wieku, a szczególnie u naszych najmłodszych. Naszym zadaniem jest upowszechnianie sportu, a SKS jest idealnym do tego programem.

Zajęcia SKS są prowadzone prawie w każdej gminie. Do promocji staramy się wykorzystywać nasze znane postaci sportu. Ostatnio w Warszawie gościliśmy nasze medalistki olimpijskie w wioślarstwie, dziś spotykamy się z Mateuszem Borkowskim, Emilią Ankiewicz. W zeszłym roku na spotkanie z dziećmi w ramach SKS udało nam się zaprosić Annę i Roberta Lewandowskich. Oboje zaczynali też od takich zajęć. Kto wie, może i tutaj w Bratoszewicach właśnie w tym momencie biega po boisku kilku przyszłych olimpijczyków. Mam taką nadzieję. W SKS mamy zgromadzonych prawie 300 tysięcy dzieci z około 10 tysięcy szkół. To program realizowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki, a my - Instytut Sportu - Państwowy Instytut Badawczy jesteśmy operatorem projektu.

Z dziećmi wspaniale dogadywał się Mateusz Borkowski, średniodystansowiec z RKS Łódź, nasz olimpijczyk z Pekinu, który miał dzieciom wiele do przekazania.

SKSy mają przed sobą przyszłość. To bardzo fajna inicjatywa. Dzieci chcą uprawiać sport. Szczególnie tutaj w Bratoszewicach widać energię. Dzieci się cieszą, bawią, sport sprawia im radość. Będę zachęcał młodzież do uprawiania sportu na moim przykładzie. Chłopak z małej miejscowości, z jakiej ja pochodzę może być olimpijczykiem. Chcę uświadomić dzieciom, że robiąc to, co się kocha, można spełniać swoje marzenia. W mojej miejscowości nie było SKS-ów i bardzo żałuję. Na szczęście poszedłem śladami starszych braci, którzy też uprawiali lekkoatletykę i dzięki temu jestem w tym miejscu, w którym się znajduję.

Poza uczniami ze szkoły w Bratoszewicach w zawodach wzięły udział dzieci ze szkół w Niesułkowie i Głownie. A właśnie z Głowna pochodzi Dariusz Baranowski, trzykrotny zwycięzca kolarskiego wyścigu Tour de Pologne, olimpijczyk z Atlanty.
Nasz mistrz kolarski mówił:

SKS są potrzebne. Gdy byłem młodym chłopakiem SKS też były w szkole podstawowej. W mojej akurat była siatkówka i od niej zaczynałem swoją karierę sportową. Później zostałem kolarzem. Chciałbym, aby z dzisiejszej młodzieży wyrosły nam kolarki i kolarze. SKS to najlepsza do tego droga. Trzeba w szkołach podstawowych promować kolarstwo i z dużej ilości młodzieży wyłowić chętnych do uprawiania tej dyscypliny sportu. Dużo dzieci jeździ na rowerach, ale później kolarzami nie zostają. Ale dobre i to. Najważniejsza jest aktywność ruchowa.

Łukasz Kaźmierczak uczył dzieci, jak prawidłowo stawać w blokach na lekkoatletycznym starcie, kiedy wystartowali jego kolejni wychowankowie, opowiadał nam o SKS:

U nas w szkole prowadzę zajęcia SKS razem z moją koleżanką Elżbietą Foks. Powadzimy dwie grupy, młodszą z klas I-III i starszą z klas IV-VI, w sumie około 50 dzieci. Zajęcia trwają po 60 minut, dwa razy w tygodniu dla każdej grupy. Na zajęciach SKS dominują zajęcia lekkoatletyczne, ale nie brakuje gier zespołowych, unihokeja, siatkówki, minikoszykówki, zgodnie z harmonogramem SZS. Zajęcia SKS przekładają się też na sukcesy naszej szkoły. Ostatnio wróciliśmy z finału wojewódzkiego w Czwórboju Lekkoatletycznym, gdzie zajęliśmy ósme miejsce. Zajęcia SKS przynoszą bardzo pozytywne efekty.

Nagrody nie tylko dla zwycięzców

Najlepsi sportowcy, uczestnicy Dnia Dziecka z SKS, na zakończenie zawodów otrzymali atrakcyjnie nagrody. Wszyscy kończyli dzień z uśmiechem na ustach. Nie było dzieci niezadowolonych. Szkolny Klub Sportowy poprawia humory i podnosi poziom sprawności uczniów.

Od pierwszej edycji Program SKS wspiera PKN ORLEN - największy sponsor polskiego sportu, który angażuje się zarówno w sukcesy zawodowych sportowców, jak i w rozwój przyszłych mistrzów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Znakiem firmowym SKS jest aktywność i dobra zabawa. Tak jak w Bratoszewicach - Polska Times

Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki