Zmarł wyszkowianin, który spadł z dachu przy odśnieżaniu

(ek)
Fot. sxc.hu
Mężczyzna miał poważny uraz głowy. Zmarł po kilku dniach pobytu w warszawskim szpitalu. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie

37-letni mieszkaniec Wyszkowa spadł z wysokości podczas prac przy odśnieżaniu dachu w firmie, w której pracował. Do wypadku doszło 12 stycznia na terenie zakładu pracy przy ul. Zakolejowej w Wyszkowie.

Pracownik firmy, 37-letni mieszkaniec Wyszkowa, miał odśnieżyć wiatę, pod którą stały zaparkowane samochody ciężarowe. W czasie zwalania śniegu nieopatrznie wszedł na cienką, falistą płytę z tworzywa sztucznego, która stanowi element doświetlający w dachu wiaty. Płyta pękła i mężczyzna spadł z kilku metrów, najpierw na naczepę samochodu ciężarowego, a następnie na ziemię.

Poszkodowany doznał poważnego urazu głowy. Gdy przewożono go do szpitala, był nieprzytomny. Niestety, zmarł w wyniku doznanych obrażeń. prokuratura bada okoliczności wypadku. Mężczyzna na pewno pracował na dachu bez zabezpieczeń.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

i
igo
Na rozgrzewkę też coś było.
U
Ultimate
Pracodawca będzie miał poważne kłopoty, że nie dopilnował pracownika.
m
miko
Kochani to zdjęcie to jest totalny absurd . Rodzina przeżywa tragedie a Wy takie zdjęcia publikujecie. Na to stac tylko TO. Brak słów.
Dodaj ogłoszenie