Zapomniana bitwa

Jarosław Sender
W okresie Powstania Styczniowego na terenie Międzyrzecza Łomżyńskiego doszło do wielu starć z wojskami carskimi. Co do bitwy pod Wąsewem jest wiele sprzecznych i wykluczających się informacji. Po analizie dostępnych źródeł, przedstawię moją wersję operacji z epizodem wąsewskim.

Maszerujący z okolic Łomży w lasy ostrowskie oddział pod dowództwem Wawra - Józefa Konstantego Ramotowskiego, z zadaniem wysadzenia mostu kolejowego na Bugu w Małkini, 7 lipca 1863 r. urządził zasadzkę na przechodząca kolumnę wojsk carskich w gęstym lesie koło wsi Zbrzeźnica. Zasadzka nie powiodła się. Rosjanom udało się umknąć bez większych strat do Łomży, a nasze straty to 18 rannych i 38 poległych.

Wieść o znacznym oddziale powstańczym i napadzie w okolicy Łomży dotarła do Warszawy, a z czasem olbrzymiała. Mówiono o 6-8 tysiącach powstańców, dlatego też postanowiono urządzić na nich obławę. Z Warszawy wysłano dwie kolumny: jedną pod dowództwem gen. Karcewa, drugą - gen. Ralla, z Czyżewa oddział gen. Tolla i z Pułtuska odział płk. Emmanuela, razem około 2600 żołnierzy i cztery działa (...).

Siły rosyjskie tropiące powstańców gen. Karcew podzielił na trzy kolumny: z pierwszą pod swoją komendą udał się w kierunku wsi Ponikiew, drugiej, płk. Wału¬jewa, kazał maszerować w kierunku Brudek i Wąsewa, a trzecia, płk. Emmanuela, miała oskrzydlić miejsce zasadzki od strony Szcza¬wina. Również od strony Trynos podążała za powstańcami kolumna moskiewska, prawdopodobnie był to oddział z Augustowskiego. Nie wiedzący nic o tym powstańcy maszerowali spokojnie do miejsca przeznaczenia. 12 lipca zatrzymali się na noc w lesie między Wąsewem a Goworowem. Spokój ich zmąciło pojawienie się na niebie rac wypuszczonych przez kolumny rosyjskie w celu wzajemnego porozumiewania się. Wywołało to wielki popłoch, gdyż wskazywało na okrążenie oddziału.

Na pomoc powstańcom przyszła miejscowa ludność. W samym Wąse¬wie działała prężna organizacja powstańcza, której starszym był Ludwik Sadowski. Dlatego wśród miejscowej ludności bez problemu znaleziono przewodników, którzy podjęli się przeprowadzić oddział tak, żeby uniknąć spotkania z nieprzyjacielem. W 1863 r. nie było jeszcze szosy różańskiej (z Ostrowi do Różana prowadził trakt pocztowy przez Komo¬rowo, Rynek, Wąsewo, Brze¬zienko, Goworowo i Szczawin), drogi, nawet traktowe, przypominały dzisiejsze drogi polne, a obecne pola i łąki pomiędzy Zastawiem a Brudkami porośnięte były gęstym bagnistym lasem, wsi Ulasek nie było, a w Zasta¬wiu był tylko folwark wchodzący w skład klucza wąsewskiego.

Oddział w sile 2200 ludzi z taborami przedzierał się omijając Wąsewo. Nowa sytuacja zmusiła maszerującą bezdrożami kolumnę powstańców do przekroczenia drogi traktowej, gdyż zmierzała w kierunku Kunina, a dalej w kierunku lasów wyszkow¬skich, gdzie zamierzano zgubić pościg i zaszyć się w głuszy. Stało się to tuż przed świtem 13 lipca, najprawdopodobniej między Brudkami a Zasta¬wiem, mniej więcej w okolicy dzisiejszego skrzyżowania szosy różańskiej z drogą Wąsewo-Dłu¬gosiodło. Na moment przekroczenia od strony Brudek nadjechała kolumna moskiewska pod dowództwem płk. Wałujewa. Doszło do starcia, w którym powstańcy stracili całe tabory. Pozbawiony zaopatrzenia oddział nie podjął otwartej walki, a taktyka Wawra polegała na ostrzeliwaniu się i wycofywaniu w kierunku Kunina. Klu¬czono, rozdzielano oddział na mniej¬sze grupy tak, aby zgubić pogoń Wałujewa. Trwało to aż do zmierzchu, kiedy to Wałujew zrozumiał, że sam ze swoim oddziałem nie da rady, a ciemności stawały się sprzymierzeńcem powstańców. Wyco¬fał się więc
do Ponikwi Małej, gdzie spotkał gen. Karczewa. Tam przenocowali i następnego dnia około, Wałujew zasilony częścią oddziału Karcewa ruszył w dalszy pościg za Wawrem.

14 lipca pod wieczór kolumna powstańców została dogoniona i rozgromiona pod Rząśnikiem przez połączone siły gen. Ralla i płk. Emanuela, a 15 lipca Wawer wraz z innymi dowódcami i garstką ocalałych powstańców, po drobnym starciu w pobliżu Porządzia, przeprawili się w Dzbądzu na drugi brzeg Narwi licząc, że po klęsce rząśnickiej może jakiś czas uda się odpocząć w lesie należącym do dóbr Glinki. Z raportów dowódców wiemy, że w czasie starć pod Wąsewem, Rząśnikiem i Porządziem, zabito 87 powstańców, rannych było 36, a wziętych do niewoli 35. W rozmowach z byłymi pracownikami SKR w Wąsewie można usłyszeć o odnalezionych w latach 70. szczątkach ludzkich na placu przy stacji paliw w Zastawiu. Czy to szczątki powstańców z 1863 roku? To nie jedyna zagadka do rozwiązania.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie