Zabójca ze "szwadronu śmierci" dyktatora Białorusi Aleksandra Łukaszenki stanie przed sądem w Szwajcarii

Andrzej Pisalnik
Andrzej Pisalnik
Juryj Garawski opowiada Jelenie Zacharenko, córce zabitego przez jego jednostkę byłego szefa MSW Białorusi Juryja Zacharenki, o okolicznościach śmierci jej ojca.
Juryj Garawski opowiada Jelenie Zacharenko, córce zabitego przez jego jednostkę byłego szefa MSW Białorusi Juryja Zacharenki, o okolicznościach śmierci jej ojca. screen: Deutsche Welle
Udostępnij:
Były białoruski komandos Juryj Garawski, należący niegdyś do elitarnej jednostki antyterrorystycznej SOBR, stanie przed sądem w Szwajcarii pod zarzutem udziału w porywaniu i zabójstwie oponentów wobec białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki – informuje Deutsche Welle.

Proces sądowy Juryja Garawskiego ma się odbyć w jednym z kantonów Szwajcarii latem bądź jesienią bieżącego roku. Oskarżenie będzie bazowało na zeznaniach Białorusina, które złożył w lipcu i wrześniu ubiegłego roku w miejscowej prokuraturze.

Opowiedział m. in. o swoim udziale w porywaniu i zabijaniu oponentów politycznych białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki w okresie maj – wrzesień 1999 roku. Wówczas w Mińsku w dziwnych okolicznościach zniknęli znajdujący się w opozycji wobec Łukaszenki: 7 maja - były szef MSW Białorusi Juryj Zacharenka, a 16 września - ówczesny inicjator odsunięcia Łukaszenki od władzy, były szef Centralnej Komisji Wyborczej Białorusi, Wiktar Hanczar a także jego przyjaciel, biznesmen Anatol Krasouski.

Dwa lata temu, zanim doszło do przesłuchania Garawskiego w szwajcarskiej prokuraturze, porywacz i zabójca oponentów Łukaszenki opowiedział o swoim udziale w zbrodniach dziennikarzom Deutsche Welle. Wtedy spotkał się także z córką Juryja Zacharenki Jeleną, której powtórzył okoliczności porwania i zabójstwa jej ojca.

Według Garawskiego, w maju 1999 roku jako funkcjonariusz SOBR (Specjalny Oddział Szybkiego Reagowania, będący elitarną jednostką antyterrorystyczną białoruskiego MSW – red.), na mocy rozkazu dowódcy tej jednostki, podpułkownika Dmitrija Pawliczenki, otrzymał przydział do specjalnej grupy, którą białoruska opozycja później nazwała „szwadronem śmierci” .

Jak zeznał Garawski, w składzie „szwadronu śmierci” – brał on udział w porwaniu i zabójstwie najpierw Juryja Zacharenki , a później Wiktora Hanczara i Anatola Krasouskiego.

Juryj Garawski, który przyznał się do zabójstwa politycznych oponentów Łukaszenki znalazł się w Szwajcarii po tym, jak uciekł z Białorusi i w 2018 roku otrzymał w tym kraju azyl. Za popełnione zbrodnie, jak ocenia Deutsche Welle, grozi mu zaledwie rok więzienia, do którego mogą zostać doliczone dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu i dodatkowo - czteroletni nadzór policyjny.

Białoruska opozycja i środowisko dziennikarskie uważa, że oprócz ofiar „szwadronu śmierci” wymienionych przez Garawskiego, z rąk noszących pagony zbrodniarzy Łukaszenki zginął w lipcu 2000 roku także operator rosyjskiej telewizji ORT Dzmitryj Zawadzki - współpracownik białoruskiego dziennikarza śp. Pawła Szaramieta, który w 2016 roku zginął w zamachu bombowym w Kijowie.

Źródło: Deutsche Welle

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Zabójca ze "szwadronu śmierci" dyktatora Białorusi Aleksandra Łukaszenki stanie przed sądem w Szwajcarii - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie