Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Zabawa przed zdwojoną pracą

as
Gwiazda wieczoru, zespół Tabor
Gwiazda wieczoru, zespół Tabor A. Suchcicka
Jedni przyszli z rodzinami i bawili się całe popołudnie, inni wpadli na chwilę, tylko po to, by zrealizować talony na danie z grilla, lody i piwo. Starszym przypomniały się opiekuńcze czasy PRL-u, a młodsi zastanawiali się, na ile wypada być swobodnym w towarzystwie szefów. Bez wątpienia, największą frajdę z rodzinnego pikniku dla pracowników Krossu miały jednak dzieci.

Najpierw były zmagania sportowe. Było toczenie kółka za pomocą patyka, ujeżdżanie byka na czas, rozgrywki piłki nożnej, bieg sztafetowy z oponą od roweru, przeciąganie liny, biegi w workach, szachy... A potem przemówił właściciel firmy Zbigniew Sosnowski:
- W przyszłym roku czeka nas okrągła 15. rocznica powstania firmy Kross. Ale zanim zaczniemy świętować ten jubileusz, czeka nas rok pełen wyzwań. Pracujemy w tej chwili nad uruchomieniem i rozpoczęciem produkcji w Rosji, uruchomieniem własnego biura w Chinach oraz uruchomieniem własnej hurtowni i własnego punktu sprzedaży w Niemczech. Są to bardzo ważne i strategiczne projekty z punktu widzenia firmy i z punktu widzenia nas wszystkich - mówił Sosnowski i podkreślił, że firma, by mogła się rozwijać, musi iść do przodu. - Chciałbym, by dotarło to również do państwa rodzin. Bo jest to wyzwanie, które będzie dotyczyło nie tylko pracowników firmy Kross, ale także waszych najbliższych. Ze zwiększonym wysiłkiem na pewno poprawia się stopniowo wynagrodzenie, na czym nam też bardzo zależy - zapewnił szef rowerowej firmy, a chwilę później posypały się cukierki z samolotu.
Piknik rodzinny firmy Kross odbył się 24 lipca na stadionie miejskim w Przasnyszu. Gwiazdą pikniku był zespół cygański Tabor, ale zanim zagrała gwiazda, wystąpiły także miejscowe zespoły: Przasnyska Kapela Podwórkowa i Kurpie z Jednorożca, byli iluzjoniści i wiele atrakcji dla najmłodszych: dmuchane zjeżdżalnie i mechaniczne rodeo.
- Był to pierwszy piknik sportowo-rekreacyjny firmy Kross i uważam, że został odebrany bardzo pozytywnie przez uczestników. Była tylko jedna uwaga. Sugerowano nam, że należałoby robić takie pikniki co najmniej dwa razy w roku - powiedział nam po pracowniczej imprezie Andrzej Dołęga, były wiceburmistrz Przasnysza a od 1 lipca jeden z dyrektorów w Krossie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki