Za droga filia

Jarosław Sender
Nie będzie już biblioteki przy ul. Kopernika

Biblioteka miejska przy ul. Kopernika zostanie zlikwidowana z powodu drastycznej podwyżki czynszu przez Spół¬dzielnię Mieszkaniową "Jubi¬latka". Czytelnicy są proszeni o zwrot książek do 15 sierpnia. Od 1 września filia będzie się mieścić w sali rozpraw po zlikwidowanym sądzie grodzkim. W centrum miasta, obok macierzystej biblioteki miejskiej. Jednakże Krystyna Karolkiewicz, która prowadzi filię od początku jej istnienia, czyli od ponad 20 lat martwi się, że do nowej siedziby, na ul. Moniuszki nie będą przychodzić dzieci z osiedla, które były najwierniejszymi czytelnikami.

Drastyczna czy symboliczna?

Na drzwiach filii widnieje informacja, że spółdzielnia podwyższyła czynsz do 6220 zł miesięcznie.

- Nieprawda, my ustaliliśmy czynsz na 5100 zł. A że do tego trzeba płacić podatek VAT, to już nie nasza wina - mówi Lech Gadomski, prezes "Jubilatki" .

Czynsz jest ponad dwukrotnie wyższy niż dotychczas. Obecnie bowiem wynosi 2000 złotych.

- To symboliczna opłata za 150 metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej i 14 arów działki - uważa prezes Gadomski. - Zresztą, pobie¬ramy czynsz dopiero do ubiegłego roku. Od początku lat 80. ubiegłego wieku biblioteka mieściła się nieodpłatnie w budynku, za który spółdzielnia opłacała wieczyste użytkowanie. W ubiegłym roku, w związku z ustawowymi przekształceniami i założeniem, że każda powierzchnia mieszkaniowa musi przynosić zyski, zmuszeni byliśmy wprowadzić symboliczny czynsz. Jednocześnie, przy porządkowaniu majątku, wystąpiliśmy do Urzędu Miasta o przekształcenie wieczystego użytkowania we własność.

To przekształcenie kosztowałoby spółdzielnię 15.971 zł.

Ani złotówki ulgi

Spółdzielnia oczywiście zwróciła się do Rady Miasta o bonifikatę, bowiem ustawa dopuszcza obniżkę ceny, nawet o 90 procent, w przypadku, gdy obiekty są przeznaczone na cele publiczne. Biblioteka z samej nazwy jest publiczna. Ale spółdzielnia bonifikaty nie uzyskała.

- Nie dostaliśmy ani złotówki ulgi - mówi Gadomski. - Skoro miasto uznało, że nie jest to lokal użyteczności publicznej, to spółdzielnia musi, zgodnie z ustawowymi zobowiązaniami, na tym zarabiać. Wykupiliśmy więc 8 lipca ten budynek, a od 1 września podnieśliśmy czynsz. To nie są moje pieniądze, to pieniądze wszystkich spółdzielców. Nie mogę nimi szastać.

Miasta jednak na płacenie takiego czynszu nie stać. Przenosi więc filięna ul. Moniuszki, do siedziby macierzystej biblioteki.

- Księgozbiór pomieścimy w bibliotece, a w sali rozpraw byłego sądu grodzkiego będzie czytelnia z prawdziwego zdarzenia - mówi burmistrz Jankowski. - Czytelnicy z osiedla może będą mieli trochę dalej, ale za to lepsze warunki.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie