Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Z Ostrołęki do Brasławia

epe
Artykuły spożywcze, radiomagnetofony i aparaty fotograficzne trafiły do polskich dzieci na Białorusi. Dary zawieźli i przekazali dwaj ostrołęczanie - Ireneusz Tercjak i Eugeniusz Skolmowski.

- To była nasza pierwsza wizyta na Białorusi - opowiadają Tercjak i Skolmowski. - Na pewno jednak jeszcze tam pojedziemy. Obydwaj są członkami Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna. Od dwóch działa jego oddział w Ostrołęce. Prywatnym samochodem 23 września pojechali do Brasławia - niespełna 10-tysięcznego miasta w pobliżu granicy białorusko-litewsko-łotewskiej. - Nawiązaliśmy kontakt z Domem Polskim w Brasławiu i jego prezesem, Wiktorem Maculewiczem - opowiada Ireneusz Tercjak. - W ubiegłym roku dzieci z Brasławia spędziły u nas wakacje. Wiemy, że jest tam wielu Polaków. Szacuje się, że przed wybuchem II wojny światowej, Polacy stanowili 80 procent mieszkańców miasta. W tej chwili w Brasławiu nie ma polskich szkół, język polski jest tylko przedmiotem dodatkowym, fakultetem w szkołach. - Ale są tam Polacy - mówi Eugeniusz Skolmowski. - Nie wstydzą się swoich korzeni. Ale tak to jest, że w szkole mają do wyboru język angielski, niemiecki i nie każdy w związku z tym wybiera polski. Jak opowiadają nam panowie, pomysł transportu z darami do Brasławia, wziął się stąd, że są ostrołęczanie, pochodzący z tego miasteczka. - Chcieliśmy też zawieźć dary głębiej w Białoruś, do takiego miasta, wioski, gdzie one jeszcze nie dotarły - opowiada Skolmowski. Do Brasławia zawieźli artykuły spożywcze, książki. Na miejscu kupili radiomagnetofony, odtwarzacz wideo, aparat fotograficzny. - W tym czasie w Brasławiu odbywał się 13. Festiwal Piosenki Polskiej i przywiezione przez nas i kupione dary trafiły do uczestników festiwalu - opowiadają panowie. - Było nam miło, bo dzieci dostały wartościowe prezenty. Nawet obecny na festiwalu ambasador RP na Białorusi, Tadeusz Pawlak, mówił nam, że najlepsze nagrody były od nas. A festiwal to jedna z ważniejszych imprez kulturalnych w mieście i nie tylko. W tym roku, poza ambasadorem Pawlakiem, jego gościem był też konsul RP Andrzej Buczak. Wyjazd na Białoruś był możliwy dzięki pomocy sponsorów, byli nimi: Zbigniew Butler, Ryszard Ciskowski, SKOK, Rafineria Gdańska, Auto-szyby Ostrołęka, bar Dworek, Tadeusz Chabudziński, firma Margo Ostrołęka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki