Wyroki w "aferze myszynieckiej". 2 lata dla byłego burmistrza

possowski
Udostępnij:
Przed Sądem Rejonowym w Ostrołęce zakończyła się sprawa w tak zwanej "aferze myszynieckiej". To była jedna z największych spraw gospodarczych w regionie.

Na ławie oskarżonych zasiadła cała "wierchuszka" myszynieckiej władzy. Najważniejsi oskarżeni - w tym były burmistrz Myszyńca - usłyszeli wyroki skazujące

Dziś jednak sprawa nie budzi już większych emocji. Z prostego powodu - to już zamierzchła historia. Sam proces trwał 10 lat! A do popełnienia przestępstw, za które odpowiadali oskarżeni doszło w roku 2001.

Ostrołęcka prokuratura skierowała w tej sprawie akt oskarżenia do sądu w czerwcu 2004 roku. W akcie oskarżenia widnieje 19 nazwisk (z tym, że jedna osoba zmarła jeszcze przed rozpoczęciem procesu). Ten ruszył w grudniu tegoż roku.

Do przestępstw - jak uznał, choć jeszcze nieprawomocnie - sąd, doszło w związku z budową dróg dojazdowych - żwirowych - do zbiornika wodnego w Wykrocie.

Przestępstwa opisane w akcie oskarżenia da się streścić w takim oto mechanizmie działania: władze gminy, chcąc szybko wybudować drogi, i nie zważając na prawo, postanowiły, że zrobi to Stanisław K. radny i członek zarządu Myszyńca. Formalnie oczywiście nie mógł tego zrobić, więc szybko powstały "firmy"… jego córek. I_one stanęły do przetargów, które wygrały. Nie były jedyne, w przetargach pojawiły się też oferty innych firm - jak ustaliły organa ścigania, fikcyjne - złożone tylko po to, żeby oferty córek Stanisława K. nie były jedynymi.

Samo ustawienie przetargów to jednak tylko część przestępstw, które oskarżonym zarzuciła prokuratura. Reszta polegała na tym, że drogi budowano bez pozwoleń i niezgodnie ze sztuką budowlaną.
Kolejnym wątkiem tej sprawy było oskarżenie Tadeusza M., ówczesnego skarbnika gminy. O tyle istotne, że jako jedyny z grona oskarżonych został on przed sądem uniewinniony. Jemu prokuratura zarzuciła wyłudzenie dotacji na budowę dróg.

Głównym oskarżonym, ze względu na rangę urzędu sprawowanego w czasie "afery myszynieckiej", był oczywiście Andrzej N. były burmistrz. Był on oskarżony między innymi o poświadczenie nieprawdy oraz o przekroczenie uprawnień. Został skazany na dwa lata pozbawienia wolności z zawieszeniem na pięcioletni okres próby.

Taki sam wyrok usłyszał Stanisław K. - w tamtym czasie członek zarządu Myszyńca i ojciec córek, które wygrały większość przetargów na budowy dróg wokół zbiornika w Wykrocie.

Zofia J., ówczesna wiceburmistrz Myszyńca, także usłyszała wyrok dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

To najwyższe wyroki w zakończonym właśnie procesie, cała trójka wyżej wymienionych została także skazana na grzywny - od 6,4 do 8 tys. zł.

Kto jeszcze został skazany w tej sprawie? Więcej na ten temat w papierowym wydaniu Tygodnika Ostrołęckiego

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie